REKLAMA

Inflacja spada, choć ludność wciąż jej się boi

Ignacy Morawski2020-05-04 08:33główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-05-04 08:33
Inflacja spada, choć ludność wciąż jej się boi
Inflacja spada, choć ludność wciąż jej się boi
fot. Bartolomiej Pietrzyk / / Shutterstock

W kwietniu inflacja w Polsce wyraźnie się obniżyła, wracając do przedziału, w którym najchętniej widzi ją Narodowy Bank Polski. Jednocześnie ludności inflacji boi się coraz bardziej, co widać po rosnących oczekiwaniach inflacyjnych. Te obawy wynikają prawdopodobnie z faktu, że uwaga konsumentów w wyjątkowym stopniu koncentruje się obecnie na żywności, a ta wyraźnie drożeje. W najbliższych miesiącach ogólna inflacja poza żywnością powinna się obniżać – przynajmniej jeżeli w Polsce powtórzą się zjawiska widoczne w Europie Zachodniej.

W kwietniu inflacja wyniosła 3,4 proc., wobec 4,6 proc. w kwietniu. Jednym z głównych powodów obniżenia dynamiki cen jest potężny spadek cen paliw, które w kwietniu były średnio niemal o 19 proc. niższe niż w analogicznym miesiącu przed rokiem. Tylko ten czynnik obniżył inflację niemal o 1 pkt proc.

fot. / / SpotData

Jednocześnie badania GUS-u prowadzone wśród gospodarstw domowych pokazują, że oczekiwania inflacyjne są najwyższe od marca 2011 r. Co więcej, od wejścia Polski do UE te oczekiwania tylko raz były wyższe niż w kwietniu – właśnie w marcu 2011 r. Ludzie ewidentnie oczekują, że ceny będą rosły szybciej.

Co się zatem dzieje? Dlaczego ludzie boją się inflacji, skoro ona spada?

Jedno wyjaśnienie może być takie, że ludzie ulegli fali strachu związanej z publikowanymi w mediach ostrzeżeniami przed inflacją. Niektórzy ekonomiści ostrzegają przed negatywnymi skutkami zwiększania długu publicznego i angażowania się banku centralnego w pomoc rządowi, sugerując, że grozi nam wysoki wzrost cen. Dowody anegdotyczne wskazują, że takie opinie rozchodzą się bardzo szybko w społeczeństwie.

Ja jednak sądzę, że ważniejsze jest inne wyjaśnienie rosnących oczekiwań inflacyjnych – ludność po prostu jeszcze nie dostrzegła spadku dynamiki cen. Paliwa tanieją, ale kupuje je znacznie mniej ludzi niż wynika to z wag stosowanych przez GUS przy wyliczaniu inflacji. W czasie kwarantanny ludzie kupowali głównie żywność i inne konieczne towary i usługi. A wśród nich wiele było takich, które drożały.

Wiele wskazuje, że w kolejnych miesiącach wstrząs gospodarczy powinien wywierać presję na spadek cen. Zobaczmy, co dzieje się w Europie Zachodniej. Ostatnie dane ze strefy euro pokazują, że kwietniu taniały tam nie tylko paliwa, ale też spadała tzw. inflacja bazowa – ceny po wyłączeniu żywności i energii. Popyt staje się coraz słabszy, nawet słabszy niż ograniczenie podażowe. To sprawia, że firmy obniżają ceny lub wstrzymują się z ich podwyżkami. Choć żeby potwierdzić trend spadkowy trzeba poczekać do maja/czerwca, kiedy część usług nieobecnych na rynku wróci do sprzedaży. Zobaczymy na przykład, co stanie się cenami takich usług jak bilety lotnicze, gdzie podaż będzie zapewne mocno ograniczona. Wydaje mi się, że takie kategorie produktów mogą drożeć i dlatego ogólny spadek cen nie będzie aż tak głęboki jak oczekują pesymiści.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

 Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym.  Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

0zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym. Zyskaj konto firmowe z gwarancją braku opłat przez 2 lata.

Komentarze (33)

dodaj komentarz
tergal
"Paliwa tanieją, ale kupuje je znacznie mniej ludzi niż wynika to z wag stosowanych przez GUS przy wyliczaniu inflacji" - bezcenne!

Trudno wskazać produkt materialny, do wytworzenia którego nie jest potrzebne paliwo!
kqq
A na tej samej stronie artykuł w którym czytamy takie zdania

W ocenie PIE z powodu kryzysu wzrost cen będzie się stopniowo zmniejszał. "Nadal jednak inflacja utrzyma się powyżej celu inflacyjnego NBP. Główne czynniki jej wzrostu w ostatnich miesiącach – ceny żywności oraz opłaty związane z użytkowaniem mieszkania – pozostaną
A na tej samej stronie artykuł w którym czytamy takie zdania

W ocenie PIE z powodu kryzysu wzrost cen będzie się stopniowo zmniejszał. "Nadal jednak inflacja utrzyma się powyżej celu inflacyjnego NBP. Główne czynniki jej wzrostu w ostatnich miesiącach – ceny żywności oraz opłaty związane z użytkowaniem mieszkania – pozostaną bowiem niezmienione" - czytamy.

Kluczowe dla kształtowania się inflacji w drugiej połowie roku będą, jak podkreślili, ceny żywności, odpowiadające na 1/4 całego koszyka inflacyjnego. Ich zdaniem od lipca w tej części koszyka wystąpi efekt wysokiej bazy (szybki wzrost cen żywności rozpoczął się w lipcu ubiegłego roku). "Jeżeli bez względu na to wzrost cen żywności nie spowolni (w czym udział będzie miała tegoroczna susza), stopa inflacji prawdopodobnie nie spadnie poniżej celu NBP do końca roku, mimo głębokiego kryzysu w gospodarce" - podkreślili.
kqq
Obecne spadki cen ropy mogą tylko na krótko zakłócić dane o rosnących na wszystko cenach a przecież wiadomo że ropa też nie za bardzo ma już gdzie spadać i raczej będzie powoli rosnąć co powoduje że odczytyty dezinflacyjne są tylko chwilowe, dlatego widzimy oólną inflację na ok 3,5% a wzrosty cen żywności to ok 7,5% i to jest dużo Obecne spadki cen ropy mogą tylko na krótko zakłócić dane o rosnących na wszystko cenach a przecież wiadomo że ropa też nie za bardzo ma już gdzie spadać i raczej będzie powoli rosnąć co powoduje że odczytyty dezinflacyjne są tylko chwilowe, dlatego widzimy oólną inflację na ok 3,5% a wzrosty cen żywności to ok 7,5% i to jest dużo bliższe realnej inflacji każdego z nas.
Bo chyba w maju już nie trafi się znowu kilkadziesiąt procent spadku cen ropy?
A do tego spadek wartości złotówki i tym samym wzrost EUR i USD? Wszystkie towary importowane będą dużo droższe, wszystkie importowane surowce do produkcji będą droższe.
No to inflacja rok do roku znowu będzie rosła dodatkowo napędzana żywnością i coraz szybszym obiegiem pieniądza w odbudowująych się gospodarkach, a gorzej jak wszyscy zobaczą ile tracą na inflacji...wtedy to spowoduje jeszcze większy ruch cen w górę na coraz większej liczbie produktów.
max5000
Ludzie boją się inflacji bo czerpią wiedzę z mediów głównego nurtu (ścieku). W Polsce są 3 takie portale, każdy wie jakie. To pokazuje dlaczego mówi się, że media to czwarta władza. Przy pomocy mediów można kształtować opinię publiczną, wpływać na myślenie i decyzje ludzie a nawet obalać rządy. Dlatego dziwię się temu, że polscy Ludzie boją się inflacji bo czerpią wiedzę z mediów głównego nurtu (ścieku). W Polsce są 3 takie portale, każdy wie jakie. To pokazuje dlaczego mówi się, że media to czwarta władza. Przy pomocy mediów można kształtować opinię publiczną, wpływać na myślenie i decyzje ludzie a nawet obalać rządy. Dlatego dziwię się temu, że polscy politycy pozwolili wiele lat temu na to, aby udział zagranicznego kapitału w mediach w Polsce był taki wysoki.
znawca_wszystkiego
O! Ministerstwo propagandy pisu zauważyło ten artykuł. Do 11:00 farma trolli minusowała wszystko co się rusza i jest niezgodne z kierunkiem politbiura.
Ciekawe co będzie jak Kaczynski umrze. Będzie lament w mediach publicznych jak po śmierci Kim Dzong Ila i "czynny żal" na żywo 24/7.
unafdasfdas
:D Faktycznie wcześniej było 20+ o 3i teraz 20+ i 18-
jes
GUS dał sobie czas i tak dopasował koszyk aby było tylko 3%. Kreowanie rzeczywistości jak za komuny. Zastanawia mnie lepszy sort, który wierzy w te dane a jednocześnie idzie do sklepu i wszystko kupuje drożej. O kilkadziesiąt procent drożej. Jak można być tak "tempym"?
meryt
Inflacja w kwietniu 0% wobec cen z marca 2020 r.

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w kwietniu 2020 r. ... w stosunku do poprzedniego miesiąca utrzymały się na tym samym poziomie
(wskaźnik cen 100,0)." GUS
goralnizinny
Nie rozumiem, dlaczego autor nie napisze, ze inflacja to ukryty podatek, ktory zzera oszczednosci a media glupoty wypisuja jaka ta inflacja jest dobra..
meryt
Podnieś sobie cenę jabłka o 1 zł i odprowadź podatek 1 zł.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki