Kupujący kontrakt CDS (credit default swap) dostaje od jego wystawcy zobowiązanie do pokrycia strat finansowych wynikających z ogłoszenia niewypłacalności przez konkretnego dłużnika. W zamian za roczną premię (quasi składkę ubezpieczeniową) nabywca CDS w przypadku bankructwa kraju lub przedsiębiorstwa otrzyma od sprzedającego CDS wartość nominalną kontraktu pomniejszoną o rynkową wartość niespłaconego w terminie długu.
Najwięcej emocji (i krytyki rządzących) budzi handel CDS-ami na długi państw. Notowania tych derywatów są jedną z najlepszych miar ryzyka bankructwa kraju. Wyceniane w punktach bazowych CDS-y mówią, ile tysięcy dolarów składki trzeba co roku zapłacić, aby ubezpieczyć dług o wartości nominalnej 10 milionów dolarów.
Notowania kontraktów CDS na dług Hiszpanii
Pod koniec listopada inwestorzy żądali rekordowych 364 pb. za ubezpieczenie hiszpańskiego długu. Czyli wymagano 364.000 USD za przejęcie ryzyka kredytowego obligacji opiewających na kwotę 10 mln USD. Na początku grudnia stawka ta spadła do 314 pb., co i tak jest wysoką wartością względem innych państw europejskich. Dla porównania kontrakty CDS na dług Niemiec były wyceniane na 46,5 pb., Francji na 92,2, Polski na 147 pb, a Wielkiej Brytanii na 71,8 pb. Gorzej wypadały za to faktycznie niewypłacalna Grecja (926,6 pb.) oraz Irlandia (552 pb.).
Najnowszy Biuletyn Gospodarczy Bankier.pl |
|
| Wyprzedź innych. Źródło dobrej informacji jest w dzisiejszych skomplikowanych czasach podstawą dobrych decyzji i ocen, szansą na zyski. Zapraszam do lektury pełnej wersji kolejnego Biuletynu Gospodarczego Bankier.pl. |
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
Zobacz też:
» Tajemnica niemieckiej hossy
» Irlandczycy przegrali 85 miliardów euro
» CDS – instrument finansowej Apokalipsy?
» Tajemnica niemieckiej hossy
» Irlandczycy przegrali 85 miliardów euro
» CDS – instrument finansowej Apokalipsy?



























































