We wtorek, na dwa dni przed wprowadzeniem 1 stycznia 2026 r. euro w Bułgarii, rząd premiera Rosena Żelazkowa, które znajduje się od 12 grudnia w stanie dymisji, poinformował o dobrym stanie gospodarki kraju.


Podczas ostatniego w tym roku posiedzenia rządu Żelazkow zapewnił, że spełnione zostały podstawowe priorytety jego gabinetu – stabilność finansowa, wzrost gospodarczy oraz dołączenie do strefy euro.
Bułgaria kończy 2025 r. z PKB w wysokości 113 mld euro, 3,2-procentowym wzrostem gospodarczym i znajduje się wśród pięciu państw unijnych o najwyższym wzroście. Nie jesteśmy już najuboższym krajem UE. Wyprzedzamy Grecję, Węgry, Słowację i Litwę - oznajmił premier.
Dodał, że inflacja w skali roku wynosi 2,9 proc., co oznacza, że państwo spełnia pod tym względem kryteria wstąpienia do strefy euro.
Bułgaria przyjmie euro w 2026 roku. Sikorski: Kredyty będą tańsze o 2/3
Od 1 stycznia 2026 roku Bułgaria porzuci swojego lwa na rzecz euro. Unijna waluta będzie przez styczeń jeszcze współistniała z obecną, by w końcu stopniowo wyprzeć narodową. Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski skomentował to krótko: Rodziny i przedsiębiorcy będą mieli o 2/3 niższe stopy procentowe kredytów bez ryzyka kursowego.
Bankomaty mogą nie działać. Rząd radzi zrobić zapasy gotówki
Na tle tych optymistycznych wypowiedzi premiera w kraju panuje niepokój w związku z planowanym wprowadzeniem euro. Instytucje rządowe doradziły obywatelom, by zgromadzili zapasy gotówki, ponieważ do 5 stycznia nie będą sprawnie funkcjonować wszystkie bankomaty i terminale w sklepach. Większość banków zapewnia, że jest w pełni gotowa do wprowadzenia euro, chociaż jeden z największych spośród nich ostatnio nie działał i jego klienci nie mogli korzystać z kart.
Możliwość równoległego dokonywania płatności w lawach i euro zostanie utrzymana do końca stycznia. Banki radzą klientom, by korzystali w tym okresie z kart płatniczych.
Wymiana lewów na euro rozpoczęła się w grudniu. W mediach podnoszone są obawy, że w sklepach mogą występować trudności, jeżeli zabraknie euro i trzeba będzie zwracać klientom pieniądze również w lewach.
Uwaga na fałszywki i trudności w małych miastach
Wymiana waluty odbywa się w bankach i urzędach pocztowych. W niekorzystnej sytuacji są mieszkańcy małych miejscowości, gdzie nie ma takich placówek. Szczególne trudności prawdopodobnie odczują osoby w starszym wieku, którym trudniej będzie przyzwyczaić się do nowego kursu (1,9558 lewa do 1 euro). Władze przestrzegają przed możliwymi oszustwami i radzą obywatelom, by wymieniali pieniądze wyłącznie w oficjalnych instytucjach. Stwierdzono już przypadki czynów zabronionych, związanych z wymianą. Według banku centralnego zwiększyła się ilość zatrzymanych fałszywych banknotów, najczęściej o nominałach 20 i 50 euro.
W ciągu kilku tygodni, poprzedzających wprowadzenie euro, w Bułgarii zorganizowano liczne protesty przeciwko tej decyzji.
Według analityków ds. gospodarczych przejście kraju na euro może przebiegać, w początkowej fazie, z pewnymi zakłóceniami, ale sytuacja powinna unormować się do początku wiosny 2026 r.
Ewgenia Manołowa (PAP)
man/ rtt/












































