REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rząd nie planuje przyjęcia euro, Polacy go nie chcą. Złoty zostaje z nami na dłużej

2025-12-31 07:55
publikacja
2025-12-31 07:55

Do pożegnania ze złotym społeczeństwu wcale się nie spieszy – pisze w środę „Rzeczpospolita”, publikując wyniki zleconego przez siebie sondażu, przeprowadzonego przez IBRiS w połowie grudnia. Liczba chętnych do płacenia wspólną walutą spada z roku na rok. 

Rząd nie planuje przyjęcia euro, Polacy go nie chcą. Złoty zostaje z nami na dłużej
Rząd nie planuje przyjęcia euro, Polacy go nie chcą. Złoty zostaje z nami na dłużej
fot. Łukasz Wróbel / / Shutterstock

W 2026 roku strefa euro poszerzy się o kolejny kraj - Bułgarię. Poza nią znajdują się już tylko europejskie wyjątki, czyli Rumunia, Czechy, Węgry, Szwecja, Dania i oczywiście Polska. N razie nie zanosi się, by nasz kraj miał szybko to grono opuścić. Przede wszystkim akcesję Polski blokują dane ekonomiczne: deficyt sektora finansów publicznych przekracza 3 proc. PKB (i to znacznie). Nie spełniamy także, jak wylicza "Rzeczpospolita":

  • kryterium stabilności cen,
  • kryterium kursu walutowego,
  • zbieżności stóp procentowych. 
Reklama

Politycy także nie mówią zbyt entuzjastycznie o wejściu do strefy euro. - Nasz rząd nie planuje i nie pracuje nad wdrożeniem euro w Polsce - poinformował niedawno w Polsat News minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

W dokumentach tj. "Monitoring Konwergencji z UGW" resort napisał wprost, że

członkostwo Polski w strefie euro mogłoby stanowić źródło zaburzeń w gospodarce. 

"Rzeczpospolita" zapytała respondentów, czy w ciągu najbliższych 10 lat Polska powinna przyjąć euro zamiast złotego. "Tak" odpowiedziało zaledwie 28,5 proc. badanych. Przeciwko wejściu do strefy euro było ponad 62 proc. respondentów, w tym aż blisko 44 proc. osób oponuje przeciw temu zdecydowanie.

Widać także jasny podział wśród zwolenników partii rządzącej - 66 proc. badanych zdecydowanie lub raczej widzi Polskę w strefie euro w ciągu najbliższej dekady. Wśród partii opozycyjnej takie zdanie ma zaledwie 8 proc. (a 87 proc. jest przeciwnych).

Bułgaria przyjmie euro w 2026 roku. Sikorski: Kredyty będą tańsze o 2/3

Od 1 stycznia 2026 roku Bułgaria porzuci swojego lwa na rzecz euro. Unijna waluta będzie przez styczeń jeszcze współistniała z obecną, by w końcu stopniowo wyprzeć narodową. Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski skomentował to krótko: Rodziny i przedsiębiorcy będą mieli o 2/3 niższe stopy procentowe kredytów bez ryzyka kursowego.

opr. aw/pap

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:Bankier24
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (12)

dodaj komentarz
arzab
"Nasz rząd nie planuje i nie pracuje nad wdrożeniem euro w Polsce"- określać tę zakłamaną ferajnę rządem i do tego "naszym" to gruba przesada ! Poza tym łatwiej dodrukować złotówki niż euro.
techniki-manipulacji
Polska nie przyjmie euro, nie dlatego że nie chce, a dlatego że nie może, ponieważ nie spełnia warunków jego przyjęcia. Z takim deficytem jak teraz, to tym bardziej. Poza tym, kogoś w europie trzeba doić pożyczkami, my płacimy 5% a eurozone 2% od długu.
to_i_owo
Wymienisz państwa w strefie Euro które spełniają obecnie warunki jego przyjęcia?

Euro zona to następca Łacińskiej Unii Monetarnej z przełomu XIX i XXw
I skończy tak samo
fiat126p
Nikt nie zabrania posługiwać się euro, wyrobić kartę w euro i płacić. Był czas, gdy sieci handlowe powszechnie a w bardziej turystycznie uczęszczanych i mali sprzedawcy przyjmowali gotówkę w walutach (są jeszcze plakaty z kursem przy kasach?). Kurs nie zawsze korzystny np. kibelek na małym dworcu 2 zł lub 1 EUR.
Sceptycy boją
Nikt nie zabrania posługiwać się euro, wyrobić kartę w euro i płacić. Był czas, gdy sieci handlowe powszechnie a w bardziej turystycznie uczęszczanych i mali sprzedawcy przyjmowali gotówkę w walutach (są jeszcze plakaty z kursem przy kasach?). Kurs nie zawsze korzystny np. kibelek na małym dworcu 2 zł lub 1 EUR.
Sceptycy boją się "wzrostu cen". Gdyby wprowadzić dolara, peso czy jakąkolwiek inną walutę np. muszelki, zawsze znajdzie się ktoś, kto chciałby skorzystać z wrodzonego wstrętu klientów w posługiwaniu się kalkulatorem dostępnym w każdym smartfonie.
Problem byłby w obniżeniu stóp procentowych i braku wpływu na ich wysokość. Poziom nie pasuje prawie do żadnego państwa strefy euro. Dla Hiszpanii, Grecji jest za niski, dla Irlandii, Niemiec za wysoki. Przykład Hiszpanii - po wprowadzeniu EUR natychmiast rzucili się na kredyty, w tym mieszkaniowe - rezultat oczywisty.
Podobno wspólna waluta bez harmonizacji podatków jest problemem. Ale jakoś w USA jest wspólna waluta a poszczególne stany mają większą suwerenność w nakładaniu niektórych podatków niż państwa UE. Przykładem VAT a sales tax w USA.
Polska, Czechy, Szwecja, Węgry, Rumunia (wyjątkiem Dania) mają obowiązek podać datę do kiedy przyjmą euro - proponuję 2345 rok, można nieco wcześniej.
platfusoptymista
Kolejne rządy udowodniły, że to, czego Polacy chcą lub nie chcą nie ma znaczenia. Dostaną euro od razu w cyfrowej postaci i powie się im, że osiągnęli kolejny etap postępu i nowoczesności, a elektroniczne badziewie jest "bezpieczne & skuteczne".
katzpodola
rząd nie planuje.." A to Sikorski nie jest przypadkiem w rządzie? Przecież on aż przebiera nogami za euro nie mówiąc o jego żonce z krzywym nosem
j2oen
"Polska nie spełnia kryteriów" Propaganda dla the billi
polonu
jedni agenci odejdą przyjdą drudzy Polak w worku chanukowym nawet mu łeb nie wystaje.
bangladesznadwisla
Sporo jest tych co nie potrafią liczyć ani nie muszą płacić drogich kredytów
fiat126p
Sporo jest tych, co nie muszą liczyć bo nie muszą płacić jakichkolwiek kredytów. A inflacja środki im zeżarła bo próbowali naiwnie uciułać sami np. na mieszkanie.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki