W gliwickiej hucie rozpoczął się proces prywatyzacyjny. Firma zamierza zamknąć ten rok 40 mln zł zysku netto
Sposób prywatyzacji zależy od decyzji ministerstwa - mówi w rozmowie z portalem wnp.pl prezes zarządu firmy, Zenon Górniak. - Najczęściej mówi się o drodze przez giełdę, jednak umowa z doradcą nie wyklucza też wprowadzenia do zakładu inwestora. Na razie jednak trudno powiedzieć, kto mógłby nim być.Gliwicka huta jest ostatnią spółką w hutnictwie, należącą w stu procentach do Skarbu Państwa. Wkrótce się to zmieni. - Nie sądzę, żeby wybory i ich wyniki miały jakikolwiek wpływ na ten proces - przewiduje prezes Górniak. - Do prywatyzacji musiało dojść, a że mamy dobre wyniki finansowe, jest to realne.
Dokumenty, zawierające analizy ekonomiczno-prawne zostały już złożone w Ministerstwie Skarbu Państwa. Przygotowało je konsorcjum złożone z PKF Consult i Domu Maklerskiego BOŚ. Zwykle decyzja o prywatyzacji i jej zasadach zapada wtedy w przeciągu dwóch miesięcy. Jednak wybory mogą doprowadzić do wydłużenia tego terminu.
Aktualnie zarząd huty przewiduje dokonanie w ciągu najbliższych trzech lat inwestycji wartości ok. 50 mln zł i wejście w nowy sektor produkcji dla budownictwa - dotychczas zakład produkował głównie dla przemysłu górniczego.
- Górnictwo nadal pozostanie głównym odbiorcą naszych produktów - zapewnia Zenon Górniak. - Ale opieranie się na wąskiej grupie produktów jest oczywiście rozwiązaniem gorszym, niż ich dywersyfikacja. Zdecydowaliśmy się na taki krok również ze względu na dobrą koniunkturę sprzedaży wyrobów stalowych, która prawdopodobnie się utrzyma.
Jednak inwestycje w hucie nie będą miały na celu otwierania nowych linii technologicznych. - Wyroby dla budownictwa możemy z powodzeniem produkować na tym parku maszynowy, który mamy - tłumaczy prezes Huty Łabędy. - Jednak chcemy dokonać modernizacji zaplecza maszynowego.
Według wcześniejszych prasowych zapowiedzi, w ofercie publicznej miałoby zostać sprzedanych około 60 proc. walorów huty. Pozostałe akcje resort skarbu sprzedałby inwestorowi. Ten musiałby dopłacić premię za pakiet kontrolny (za taki, według MSP, można uznać 40 proc. akcji).
Po ośmiu miesiącach tego roku huta zarobiła blisko 27 mln zł netto (zysk brutto wyniósł 39 mln zł), przy 259 mln zł przychodów. W całym poprzednim roku czysty zysk przedsiębiorstwa wyniósł 41 mln zł.
wnp.pl (Marcin Łęczek)
































































