Hossa w USA. Co może pójść „nie tak”?

Amerykańskie rynki akcji weszły w 2020 rok z nowymi rekordami. Wydaje się, że w takich okolicznościach można być tylko bykiem na rynku akcji. Jest jednak wiele rzeczy, które mogą pójść "nie tak” i sprawić, że pożegnamy się z obecną hossą.

(fot. William Potter / Shutterstock)

Piątkowy poranek, kiedy Amerykanie obudzili się w warunkach znacznego wzrostu ryzyka wojny z Iranem, niemal pewnym rozpaleniem regularnego konfliktu na Bliskim Wschodzie, wyraźnym wzrostem cen ropy i spadającymi notowaniami kontraktów terminowych na główne amerykańskie indeksy stanowi przedsmak tego, co może stać się na rynku, jeśli spełnią się najgorsze scenariusze – konstatuje Al Lewis w artykule zamieszczonym na portalu CNBC.

Choć pojedyncze ryzyka geopolityczne zwykle nie są w stanie odwrócić trendu na rynkach, to trzeba pamiętać że tuż „za rogiem” czai się wiele innych czynników, które w połączeniu mogą zawrócić rynek z dotychczasowej drogi. Lewis wymienia w artykule kilka takich czynników.

Wzrost zysków spółek traci impet

Jako najbardziej istotny czynnik jawią się wyniki amerykańskich spółek giełdowych. Prognozy tych wyników są systematycznie korygowane w dół przez spółki, odbiegając coraz istotniej od wygórowanych oczekiwań, co powoduje, że wycena akcji coraz bardziej odbiega od długoterminowej średniej dla amerykańskiego rynku. Jak pokazują dane Bloomberga publikowane przez portal QNews.pl wskaźnik ceny akcji do prognozowanych zysków (P/E) w USA wynosił na koniec listopada 2019 r. 19,2, podchodząc do poziomu euforii z lat 2017/18, wciąż jednak znacznie poniżej szczytów z czasów banki internetowej.

Wskaźnik cena do zysku (P/E) na podstawie prognozowanych zysków spółek z indeksu S&P500.
Wskaźnik cena do zysku (P/E) na podstawie prognozowanych zysków spółek z indeksu S&P500. (Źródło: FactSet, Standard & Poor’s, Thomson Reuters, J.P. Morgan Asset Management. Price to earnings is price divided by consensus analyst estimates of earnings per share for the next 12 months as provided by IBES since November 1994, and FactSet for November 26, 2019. Average P/E and standard deviations are calculated using 25 years of IBES history. Data are as of November 26, 2019.)

Savita Subramanian, główny strateg Bank of America Merrill Lynch wspomina w nocie dla inwestorów, że „przewidywania dla wyników spółek są płaskie”. A dotychczasowe dane pokazują, że bez rosnących zysków, nie jest możliwe utrzymanie w dłuższym okresie wzrostów na amerykańskich giełdach.

Spółki zadłużają się

Według analityków UBS, rok 2020 może przynieść falę obniżek ratingów dla amerykańskich spółek. Jeśli zyski spółek nie rosną, wzrost gospodarczy spowalnia, a produkcja nie rośnie, to rosnące zadłużenie może być dla firm niebezpieczne.

Analitycy UBS zauważają, że temat korporacyjnego długu nie jest na razie obecny na rynku. A tymczasem poziom zadłużenia spółek przekracza już o połowę minimalne poziomy osiągnięte w 2009 roku, po kryzysie finansowym.

Odwrócona krzywa rentowności

To był jeden z najważniejszych tematów 2019 roku, choć trochę zapomniany w jego końcówce. W sierpniu 2019 roku doszło do pełnej inwersji krzywej terminowej w Stanach Zjednoczonych. Po raz pierwszy od 2007 roku rentowność 10-letnich obligacji rządu USA spadła poniżej rentowności obligacji 2-letnich. Przez poprzednie 40 lat był to niezawodny wskaźnik wyprzedzający recesję w amerykańskiej gospodarce.

Choć o tym temacie większość inwestorów już zapomniała, to jednak trzeba pamiętać, że inwersja krzywej nie jest natychmiastowym wskaźnikiem recesji. Jak wynika z dotychczasowych obserwacji, od wystąpienia tego zjawiska do rozpoczęcia recesji mija kilkanaście miesięcy – średnio około 12 miesięcy.

Jeśli wskaźnik miałby się sprawdzić i tym razem, istnieje bardzo wysokie ryzyko wystąpienia recesji właśnie w 2020 roku. A to w większości wypadków skutkowało rozpoczęciem bessy na rynkach akcji.

Wprawdzie większość prognoz ekonomistów nie przewiduje recesji w tym roku, zapowiadając tylko spowolnienie. Ale jakoś tak jest, że ekonomiści rzadko w swoich prognozach przewidują recesję. Tym bardziej, że czasem trudno przewidzieć takie wypadki, jak piątkowy zamach na irańskiego generała, który może spowodować wzrost napięć na Bliskim Wschodzie. Jeśli to doprowadziłoby do zwyżki cen ropy, to może być mocne uderzenie w amerykańską gospodarkę i tym samym rynki akcji.

Giełdowy krach nie wymaga recesji

Nawet jeśli recesja nie zawitałaby do Ameryki w tym roku, autor artykułu na portalu CNBC cytuje analityków, którzy przypominają, że giełdowy krach wcale nie potrzebuje recesji.

W tym kontekście analitycy przypominają „Czarny poniedziałek” z 1987 roku, czy krachy z lat 1966 i 1962.

Inflacja będzie rosła

Wskazują na to rosnące ceny surowców, choćby ropy naftowej. Dodatkowo bezrobocie jest na bardzo niskim poziomie, co zwiększa presję na wzrost płac.

Dlatego analitycy spodziewają się wzrostu inflacji w USA, co może wystraszyć rynki akcji. Wprawdzie Fed nie zapowiada zmian w polityce pieniężnej w dającej się przewidzieć przyszłości, jeśli jedna inflacja wzrośnie, Rezerwa Federalna może być zmuszona do podniesienia stóp procentowych. A to może być mocne uderzenie w rynki przyzwyczajone do niskich poziomów stóp.

Rok wyborczy

I wreszcie czynniki pozaekonomiczne. Mamy rok wyborczy. To generalnie nie jest zły sygnał dla rynków akcji, szczególnie, że jest to rok reelekcji. A prezydenci starający się o ponowny wybór bardzo się starają, aby do terminu wyborów na rynkach nie wydarzyło się nic, co mogłoby pozwolić kontrkandydatom na rzucanie oskarżeń o spowodowanie giełdowego krachu.

Niektórzy analitycy spodziewają się jednak, że tegoroczne wybory jeszcze bardziej podzielą amerykańskie społeczeństwo, niż te sprzed 4 lat. Szczególnie, że mamy do czynienia z trwającą procedurą impeachmentu prezydenta Donalda Trumpa. A to może negatywnie wpłynąć na wskaźniki ufności konsumenckiej i przełożyć się ujemnie na wydatki konsumentów.

Wojna handlowa nie jest zakończona

Także nad tym czynnikiem kontrolę wydaje się sprawować prezydent Donald Trump, który zapewne chciałby zakończyć spór w terminie bliskim terminie wyborów, ogłaszając swój sukces.

Jednak niektóre ruchy Trumpa mogły być dla Chińczyków niezrozumiałe, jeśli nie aroganckie i powodować chęć odwetu. Być może Chińczycy, zamiast dojść do porozumienia z Trumpem, zerwą negocjacje lub porozumienie, chcąc wziąć odwet na Trumpie, a ewentualne porozumienie zawrą dopiero z kolejnym prezydentem.

Jeśli taki scenariusz miałby się zrealizować, może to być czynnik zapalny dla początku recesji w gospodarce USA i załamania giełdowych rynków.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 7 open_mind

Żadna hossa, po prostu kasa z repo płynie na giełdy. Elity wiedza co robią. Gdyby giełdy topniały to już byśmy mieli po systemie.

! Odpowiedz
8 8 grzegorzkubik

Słuchajcie tradera 21. Nie jest to święty człowiek ale ma racje. Mówi o tym, że teraz spółki same skupują własne akcje i trwa dodruk kasy na 2 zmiany. Mówi, że jak będą spadki to ok 30 - 35 % a to wcale nie mało. Spekulanci już mają przygotowane palce na myszkach. Złoto nie zwiększa swej wartości przypadkiem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 15 zbyszek_

dodruk jest na 3zmiany nie na dwie.
Poranna: ECB
Popołudniowa: FED
Nocna: BOJ

! Odpowiedz
7 6 open_mind

Żadnych spadków nie będzie, po prostu wszystko jest w rekach elit i oni sami sobie samobója nie wpakują.

! Odpowiedz
2 17 sisay

No pewnie u na ma spadac bo tak chcesz, hossa w usa tyle lat u nas marazm, jak tam cos pierdnie to u nas ma dw razy mocniej spadać. Po prostu grajdół...

! Odpowiedz
6 2 arturo77

jezeli notowania za bardzo odbiegna od dlugoterminowego trendu wzrostowego to musza byc spadki-ja tego nie wymyslilem.nawet wig 20 patrzac dlugoterminowo ma trend wzrostowy-proponuje zobaczyc sobie wykres 20 letni i polaczyc linijka najnizej polozone pkt na wykresie.dzieki temu mozna przewidziec do jakiego poziomu moze zejsc wig 20 czy jakas konkretna spolka.to bardzo cenna wskazowka.juz samo przylozenie linijki powinno cie zastanowic czy ta zgodnosc to przypadek...podzielilem sie ta wiedza bo nikomu nie zazdroszcze ze zarobi,ze ma wiecej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
10 9 arturo77

mysle ze od poniedzialku zacznie sie realizacja zyskow na gieldach swiatowych .powypelniaja luki cenowe i jesli umowa zostanie podpisana indeksy moze powoli beda odrabiac straty.co na to wig 20?gorna granica liniia dlugoterminowego trendu spadkowego przebiega na poziomie ok 2250pkt i nie sadze aby zostala ona przebita a linia dlugoterminowego trendu wzrostowego przebiega jak na dzis dzien w okolicy....1850.obstawiam ze ten tydzien na wig 20 to bedzie rzeznia ...2040 moze nie wytrzymac i bedzie mowe minimum 2000-wtedy nakupie majac nadzieje ze odbije pod wyniki do 2200 a po wynikach znowu poleci.warto porownac wykres wig 20 i kurs dolara...mysle ze jesli dolar spadnie to pare groszy a moze dojsc do...4,2 wiec 10% a kto wie czy nie powtorzy szczytu 4,6 albo i go przebije jak po odejsciu WB z UE inwestorzy beda sie pozbywac Euro.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG -2,13% 53 912,61
2020-02-25 13:28:00
WIG20 -2,19% 1 957,07
2020-02-25 13:43:45
WIG30 -2,22% 2 265,09
2020-02-25 13:43:00
MWIG40 -2,22% 3 821,15
2020-02-25 13:28:45
DAX -0,40% 12 982,98
2020-02-25 13:42:00
NASDAQ -3,71% 9 221,28
2020-02-24 22:03:00
SP500 -3,35% 3 225,89
2020-02-24 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.