Marszałek Sejmu, lider Polski 2050 Szymon Hołownia ocenił, że palącą koniecznością staje się renegocjacja umowy koalicyjnej w części programowej. Musimy wyjść do ludzi, nie tylko pokazując, że jesteśmy lepsi od PiS, ale pokazując w czym będziemy lepsi przez najbliższe dwa lata - dodał.


Hołownia podkreślił w środę na konferencji prasowej, że z satysfakcją odnotowuje, iż trzy z pięciu merytorycznych propozycji koalicjantów, do których odniósł się w środę w Sejmie premier Donald Tusk, to projekty Polski 2050.
"To uporządkowanie sytuacji w spółkach Skarbu Państwa, więc ustawa antykuwetowa, to mieszkania i kwestia dostępności mieszkań, to wreszcie ustawa smartfonowa. I też cieszę się, że sporo miejsca pan premier temu zagadnieniu poświęcił, bo projekt ustawy w tej sprawie jest na ukończeniu" - powiedział Hołownia.
Chodzi o propozycje tego ugrupowania dotyczące: wprowadzenia czytelnych kryteriów naboru na stanowiska zarządcze w spółkach Skarbu Państwa (tzw ustawa antykuwetowa), zwiększenie inwestycji w mieszkania na tani wynajem oraz o projekt dotyczący szkół podstawowych wolnych od smartfonów.
Hołownia ocenił, że "dziś jeszcze bardziej po tym wystąpieniu premiera widać, że musimy nabrać tempa jako koalicja".
"Rekonstrukcja rządu musi odbyć się jak najszybciej. Palącą koniecznością staje się renegocjacja umowy koalicyjnej w części programowej. My musimy dzisiaj wyjść do ludzi, nie tylko pokazując, że jesteśmy lepsi od PiS, bo jesteśmy, ale pokazując w czym będziemy lepsi przez najbliższe dwa lata i chcemy być lepsi tak, żeby PiS do władzy w 2027 roku nie wrócił" - powiedział lider Polski2050.
Dodał, że "renegocjacja umowy szybko, szybko rekonstrukcja rządu, zamykamy ten temat i jedziemy dalej". Według niego, trzeba najwięcej wizji i "opowieści nie o strachach, które Polacy albo politycy mają w głowie, ale o marzeniach Polek i Polaków".
Lider Polski 2050 powiedział też, że jego formacja będzie w obecnej koalicji rządowej, dopóki będzie miała nadzieję, że "agenda pokoleniowa, agenda dla dobra naszych dzieci" będzie realizowana.
"Dlatego dzisiaj damy premierowi kredyt zaufania. Damy ten kredyt zaufania, bo ta nadzieja w nas jeszcze jest. I wierzę, że jesteśmy w stanie nadać koalicji nowe tempo w ciągu tych najbliższych tygodni. Wierzę głęboko, że tak się stanie, bo jeżeli tak się nie stanie, to przed tą koalicją nie ma przyszłości" - powiedział Hołownia.
Zapytany m.in. o to, czy środowe expose Tuska zamyka dla niego wszelkie spekulacje o innym premierze, Hołownia powiedział, że "nie wie, jak będzie do końca kadencji". "Wiem, że dzisiaj wyrażamy wotum zaufania wobec gabinetu premiera Donalda Tuska. Natomiast rzeczywistość polityczna jest tak dynamiczna, że jestem w stanie wyobrazić sobie też w tej sprawie różne scenariusze do końca kadencji" - dodał.
Na pytanie skąd zaufanie, że zmieni się komunikacja rządu, Hołownia odpowiedział: "bo musi". "Bo teraz już nie ma wyjścia i postawiliśmy to na ostrzu noża. Ja, jak państwo wiecie, od półtora roku wołałem o rzecznika rządu. W tej chwili jesteśmy w takiej sytuacji, że chyba do wszystkich dotarło, że on musi być" - powiedział.
Dodał, że z tego co słyszał, premier ma już w głowie pierwsze nazwiska i odbywa pierwsze rozmowy. "My chętnie oczywiście też jako koalicjanci włączymy się w ten proces" - zadeklarował Hołownia. Stwierdził też, że sam nie będzie rzecznikiem rządu, ani nie chce nim być oraz dodał, że nie wejdzie do rządu "w tej formule, której dzisiaj jest".
Marszałek Sejmu zadeklarował ponadto gotowość do rozmów z prezydentem elektem Karolem Nawrockim. "Wiem, że teraz ma pewnie mnóstwo innych rzeczy na głowie, ale liczę, że jeszcze w czerwcu do takiego spotkania dojdzie" - powiedział.
Hołownia poinformował wcześniej, że głosowanie nad wotum zaufania dla rządu odbędzie się około godz. 16.. (PAP)
ero/ mt/ sno/ mok/

























































