Hoga: sprzedawać co nasze
opr. Łukasz Dec
Hoga ogłosiła prognozę przychodu na bieżący rok. Firma spodziewa się wpływów w wysokości 10,5 mln zł, czyli o 6% więcej niż w zeszłym roku. Nie jest to dużo, ale Hoga chciałaby zmniejszyć znaczenie sektora, dzięki któremu prosperowała w 2002 r.
"Działania zarządu w 2003 roku będą skoncentrowane w pierwszej kolejności na sprzedaży własnych, autorskich rozwiązań informatycznych, pozyskiwaniu zleceń na hosting i zaawansowane systemy internetowe, a w drugiej kolejności na sprzedaży sprzętu komputerowego" - podaje Hoga. Jest to znaczący zwrot w stosunku do roku ubiegłego, w którym sprzedaż sprzętu komputerowego wygenerowała 78% przychodów. Trudno spodziewać się umiarkowanej nawet poprawy wyników przy radykalnym ograniczeniu tego źródła przychodów.
Hoga liczy - nie od dziś - na udział w kontraktach swego akcjonariusza, gliwickiego Wasko, jako podwykonawca. Prowadzona już wcześniej przez oba podmioty współpraca została sformalizowana w postaci ramowej umowy.
"Podpisana umowa reguluje zasady kooperacji pomiędzy spółkami w zakresie wspólnego występowania w przetargach, podziału prac przy realizacji kontraktów i zleceń, uzupełnienia oferty świadczonych usług, korzystania z wzajemnych doświadczeń i posiadanych technologii oraz wspólnych badań i rozwoju. Celem zawarcia umowy jest konsolidacja działalności obu firm, ograniczenie kosztów i wykorzystanie efektu synergii" - podała Hoga w komunikacie.
Firma zapowiadała w raporcie za IV kw. 2002 r. wypracowanie zysku netto w skali całego bieżącego roku.
























































