Grecja ma nadzieję, że porozumienie z zagranicznymi wierzycielami uda się zawrzeć już w przyszłym tygodniu. Sytuacja wokół finansowej przyszłości Hellady robi się coraz bardziej napięta, czasu zaś jest coraz mniej.



- Mam nadzieje, że do porozumienia dojdzie już niebawem - 18 czerwca, kiedy zbiera się Eurogrupa – powiedział grecki minister Alekos Flaburaris na antenie państwowej telewizji ERT. Wypowiedź polityka cytuje dziś Reuters.
Najbliższy szczyt Eurogrupy mianem „decydującego” nazwał wczoraj także przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Były premier Polski, wraz z Angelą Merkel, Francoisem Hollandem oraz Jeanem-Claudem Junckerem, rozmawiał wczoraj z premierem Grecji Aleksisem Ciprasem
Wczoraj Międzynarodowy Fundusz Walutowy wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „Grecja oraz jej międzynarodowi wierzyciele wciąż różnią się w kluczowych kwestiach w sprawie programu reform i są dalekie od porozumienia”. Negocjatorzy MFW opuścili Brukselę, gdzie toczyły się rozmowy z Grecją, co wzbudziło spory niepokój wśród komentatorów.
Służby prasowe KE informują, że spotkanie szefa KE i greckiego premiera trwało dwie godziny, było "przyjacielskie i konstruktywne", a w kolejnych dniach obaj panowie pozostaną w bliskim kontakcie. Z kolei Cipras powiedział, że prace będą trwały, dodając, że strony różnią się w sprawach fiskalnych i finansowych.
Zagrożona bankructwem Grecja od miesięcy prowadzi negocjacje z Komisją Europejską, MFW i Europejskim Bankiem Centralnym, które domagają się reform strukturalnych w zamian za odblokowanie kolejnej transzy pomocy w wysokości ok. 7,2 mld euro. Obecny program pomocowy dla Aten wygasa 30 czerwca.
Odblokowanie tych środków ma kluczowe znaczenie, gdyż grecka kasa jest pusta, a zbliża się termin spłaty zadłużenia. W tym miesiącu Grecja powinna zwrócić MFW ok. 1,6 mld euro, a latem - oddać 6 mld euro EBC.
Co ciekawe, jeszcze wczoraj rano rynek był pełen optymizmu i na fali plotek o zbliżającym się porozumieniu główny indeks ateńskiej giełdy urósł o ponad 8%. Dzisiaj na ateńskiej giełdzie próżno jednak było szukać zieleni, indeks ATHEX w pierwszych minutach sesji osuwał się o 3,5%. Spadki obserwowano również w innych europejskich krajach: niemecki DAX tracił 0,7%, wyspiarski FTSE 0,5%, a francuski CAC 0,4%.
/mz, PAP




























































