Komitet Stały Rady Ministrów przyjął projekt noweli ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy - poinformowała w czwartek minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Według minister nowa wersja reformy wzmacnia rolę wymiaru sprawiedliwości i sądów pracy.


Minister rodziny pracy i polityki społecznej napisała na X, że dzięki aktualnej wersji projektu, przyjętej przez Komitet Stały Rady Ministrów, zarówno PIP, jak i sądy pracy zyskają skuteczne narzędzia egzekwowania prawa pracy, a pracownicy i pracodawcy pewność procedur i jasne zasady ich stosowania.
Zaznaczyła, że projekt uzyskał już akceptację Komisji Europejskiej jako realizujący kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy (KPO), co pozwoli na uzyskanie miliardów złotych unijnych środków dla Polski.
W czwartek rano na antenie TVP Info wiceszefowa MRPiPS podkreśliła, że nowy projekt reformy PIP jest zgodny z zaleceniami premiera Donalda Tuska, „żeby wzmocnić rolę wymiaru sprawiedliwości i sądów pracy w tym zakresie, żeby uniknąć jakichkolwiek wątpliwości co do arbitralności czy uznaniowości Państwowej Inspekcji Pracy”.
Wytłumaczyła, że inspektorzy pracy będą mogli wydawać decyzje o przekształceniu umowy na umowę o pracę, a stronom będzie przysługiwała możliwość odwołania się do sądów pracy.
Na czas postępowania sąd będzie wydawał decyzję o tzw. zabezpieczeniu, żeby - jak mówiła Dziemianowicz-Bąk - nie było możliwe zwolnienie pracownika na zasadach innych niż te przewidziane w kodeksie pracy.
- Objęte ochroną przed zwolnieniem byłyby rozmaite grupy wrażliwe, np. kobiety w ciąży. Zgodnie z kodeksem pracy kobiety w ciąży nie można tak po prostu zwolnić, więc ta ochrona przysługiwałaby takiej pracownicy aż do końca postępowania - wyjaśniła ministra.
Aby przyspieszyć rozpatrywanie odwołań czy powództw o stwierdzenie istnienia stosunku pracy, mają zostać wprowadzone takie narzędzia jak m.in. wyroki wstępne, określony czas - 30 dni - na rozpatrzenie odwołania, posiedzenia niejawne.
Pomóc ma też przywracanie zlikwidowanych w ostatnich latach sądów pracy. - Rozpoczynamy ten proces, bo to oczywiście musi być rozłożone w czasie, ale wiem, że pierwszych kilkanaście wydziałów ma być przywróconych jeszcze w tym roku. Taka jest deklaracja ministra Żurka - powiedziała.
Na pytanie, kiedy reforma wejdzie w życie, Dziemianowicz-Bąk odpowiedziała, że sprawa jest pilna z uwagi na konieczność wdrożenia tzw. kamieni milowych, od realizacji których zależy wypłata pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Wyraziła nadzieję, że ustawa jeszcze w lutym zostanie przyjęta przez Radę Ministrów i wysłana do Sejmu, a tam - że będzie szybko procedowana.
Pierwsza wersja projektu reformy PIP, przygotowana w resorcie pracy, zakładała m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę.
Projektu nie zaakceptował premier Donald Tusk. W połowie stycznia szef rządu tłumaczył, że przesadna władza dla urzędników wprowadzana reformą byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi. (PAP)
ksc/ agz/ kno/ mark/























































