Goldman wieszczy dobre półrocze na rynkach wschodzących

Ostatnie dni przyniosły odbicie zarówno na GPW, jak i najważniejszych rynkach wschodzących. Analitycy Goldman Sachs twierdzą, że to zapowiedź lepszego drugiego półrocza.

Pierwsze półrocze 2018 roku było dla giełd rynków wschodzących bardzo słabym okresem. Przykładowo w Europie trójkę najgorszych indeksów pod względem stopy zwrotu YTD (od początku roku) tworzą Turcja (-17,3 proc.), Węgry (-11,2 proc.) oraz Polska (-8,2 proc.), czyli właśnie przedstawiciele rynków wschodzących. Słabe półrocze mają za sobą także indeksy giełd w Chinach, na Filipinach, czy w Argentynie.

Rynki wschodzące w lipcu odbijały po słabym półroczu
Rynki wschodzące w lipcu odbijały po słabym półroczu (Bloomberg)

Odpływ kapitału z rynków wschodzących pokazują także globalne indeksy dedykowane tym rynkom. Przykładowo MSCI Emerging Markets od początku roku stracił 5,4 proc. Straty te byłyby jeszcze wyższe, gdyby nie fakt, że od dna wyznaczonego pod koniec czerwca indeks wyraźnie odbił i to aż o 6,8 proc. W miesiąc udało się więc wymazać sporą część strat poniesionych w tym roku. Dodatkowo indeks jest obecnie notowany wyżej niż w lipcu 2017.

- Minima z czerwca mogły być dla rynków wschodzących dnem, a lipcowe wzrosty to prawdopodobnie początek większego ruchu w górę - zauważają analitycy Goldman Sachs w swoim raporcie. Szans na udane drugie półrocze upatrują oni w stabilizacji wskaźników wzrostu gospodarczego.Ich faworyci to przede wszystkim państwa Ameryki Łacińskiej oraz RPA. Radzą jednak unikać Turcji, którą Recep Erdogan silną ręką prowadzi ku problemom gospodarczym. Z powodu wojny handlowej zalecają także ostrożność w stosunku do aktywów azjatyckich.

Szansa dla WIG20?

Odbicie na rynkach wschodzących to także nadzieja dla GPW. Choć polski rynek kwalifikowano już do grona rozwiniętych (ostatnio uczyniło to FTSE), wielu wielkich, globalnych graczy wciąż traktuje nas jako "emerging". Poprawa sentymentu do rynków wschodzących może więc oznaczać bardziej korzystne spojrzenie na Polskę i napływ kapitału do naszego kraju. Tym bardziej, że akurat w tym sektorze jesteśmy jedną z bezpieczniejszych opcji. 

WIG20 także odbija, jednak przy bardzo niskich obrotach
WIG20 także odbija, jednak przy bardzo niskich obrotach (Bankier.pl)

Lekką poprawę już zresztą widać. Po słabym pierwszym półroczu na GPW, lipiec póki co przyniósł blisko 6-proc. wzrosty indeksu WIG20. To właśnie na ten indeks szczególnie warto spoglądać, bowiem jeżeli do Polski miałby napłynąć zagraniczny kapitał, to - z racji wielkości spółek - najprawdopodobniej głównym beneficjentem byłby właśnie WIG20. Inna sprawa, że lipcowe obroty są jednymi z najgorszych w ostatnich latach. To podaje w wątpliwość teorię, że za ostatnimi wzrostami polskich blue chipów stoi napływający zagraniczny kapitał.

Warto także pamiętać, że raport Goldmana to jedynie prognoza i wcale nie musi się spełnić. Fakt, faktem jednak, że kraje wschodzące po kilku miesiącach posuchy, lipiec mogą zaliczyć do bardzo udanych. 

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 silvio_gesell

Market maker.

! Odpowiedz
12 1 sel

Bo to są przedstawiciele tzw ,dobrej dojnej zmiany ?

! Odpowiedz
0 18 milos2015

Jak Goldman sypał akcjami z rynków wschodzących to było źle, a jak przestał sypać od razu się poprawia.......

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG20 1,33% 2 074,54
2019-12-12 11:57:45
WIG 1,01% 56 090,92
2019-12-12 11:42:00
WIG30 1,24% 2 382,65
2019-12-12 11:57:00
MWIG40 0,24% 3 844,46
2019-12-12 11:42:45
DAX 0,04% 13 152,42
2019-12-12 11:55:00
NASDAQ 0,44% 8 654,05
2019-12-11 22:03:00
SP500 0,29% 3 141,63
2019-12-11 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.