
foto: Ortopea
– Większość średniej wielkości szpitali, które prowadzą SOR-y, ma miesięcznie na sfinansowanie obsługi poszkodowanych około 9 tys. zł. Jeden pacjent to dla szpitala koszt ok. 700 zł. Nietrudno się domyślić, że szpitalom nie opłaca się wydawać 30 zł na wygodny opatrunek, kiedy zwykły gips to wydatek rzędu 50 groszy – mówi Karolina Dowchań-Kowalska, właścicielka i założycielka Ortopea.
Lekki gips ma branie
Pani Karolina założyła firmę w sierpniu 2011 r., a już w grudniu wstawiła pierwszy automat do sprzedaży gipsu. Obecnie ma gipsomaty w 10 szpitalach. Samodzielnie nawiązała kontakt ze 150 placówkami, a kolejne 100 zgłosiło się do niej po kampanii medialnej.
– Lekkie, higieniczne unieruchomienie to światowy standard i mimo że w Polsce nie jest refundowane przez NFZ, to przestaje być produktem premium, wyciąganym spod lady za słoną opłatą. Chętnych i świadomych przybywa, bo w samym 2012 roku gipsomaty obsłużyły już ponad 1000 pacjentów – mówi Dowchań-Kowalska.
| »Jakie obowiązki wobec konsumentów ma przedsiębiorca sprzedający towary lub usługi przez internet? |
Automaty do sprzedaży gipsu oferuje też Marek Stawecki z Płocka, właściciel firmy Mediortopedia. W rozmowie z nami zdradził, że gips sprzedawany w automatach cieszy się dużym powodzeniem również za sprawą szerokiej gamy kolorystycznej, co bardzo podoba się dzieciom. Na razie na rynku działają tylko te dwie firmy.
Ile to kosztuje?
Za gips w gipsomacie zapłacimy od 25 zł do 50 zł. W przypadku konieczności rozległego unieruchomienia trzeba kupić kilka opatrunków. Informacji powinien udzielić odpowiednio przeszkolony lekarz pogotowia ratunkowego. Lekki gips zakupiony przez pacjenta jest zakładany – zamiast standardowego opatrunku – bezpłatnie w ramach usługi ambulatoryjnej. Założenie gipsu jest przez NFZ wyceniane na 10 punktów, czyli ok. 90 zł.
W wielu szpitalach w Polsce za lekki gips trzeba było płacić – dużo, bez faktury i prosto do kieszeni gipsiarza. Lekki gips wyciągano „spod lady”, a gipsiarz brał za usługę nawet 250 zł. Pacjent, który miał pecha i trafił na tanią chińską produkcję, powodującą oparzenia chemiczne, po paru dniach musiał wracać na zmianę opatrunku za kolejne 250 zł.
![]() |
| Źródło: Ortopea.pl |
Gipsomaty znajdziemy w szpitalu w Płocku, Centralnym Szpitalu Klinicznym MSW w Warszawie, Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej w Warszawie, Warszawskim Szpitalu Dla Dzieci, Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym w Otwocku, Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Łodzi, Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Łodzi, Szpitalu Św. Rodziny w Łodzi, Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Krakowie, a także w Szpitalu Powiatowym w Zakopanem.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl




























































