Jastrzębska Spółka Węglowa kontynuuje wzrosty na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. We wtorek po raz pierwszy od marca 2013 roku giełdowa wycena JSW przekroczyła granicę 11 mld zł.
94,85 zł, tyle we wtorkowe popołudnie należało zapłacić za jedną akcję Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Oznacza to, że całościowa wycena firmy w oczach inwestorów z GPW wynosi 11,13 mld zł. To trzynasty najwyższy wynik na całej warszawskiej giełdzie.
JSW tak mocna na giełdzie nie była od przeszło czterech lat. Po raz ostatni wycena Jastrzębian przekraczała 11 mld zł w marcu 2013 roku, a więc jeszcze w czasach, gdy JSW wypłacała dywidendy (ostatnia trafiła do akcjonariuszy w lipcu 2013 roku). Po drodze wycena Jastrzębskiej Spółki Węglowej zdążyła spaść do poziomu 1,02 mld zł w styczniu 2016 roku, co oznacza, że w niewiele ponad półtora roku giełdowa wartość firmy wzrosła 11-krotnie. Cena jednej akcji spółki zbliża się obecnie także do psychologicznego poziomu 100 zł, którego w Jastrzębiu nie widziano od września 2012 roku.
Warto jednak pamiętać, że wspomniane mocne wzrosty były tylko i wyłącznie odrabianiem strat. Pułapem startowym dla JSW nie jest zresztą nawet poziom 100 zł z września 2012 roku, a 136 zł z publicznej oferty akcji, która miała miejsce w lipcu 2011 roku. Akcjonariat Obywatelski, który niemal od samego początku przygody JSW z giełdą, liczył straty, nadal jest pod kreską. O osobach, które wyprzedały akcje w okolicach dołka, nie wspominając.
Tak duże wahania wyceny Jastrzębskiej Spółki Węglowej to miks dwóch czynników. Zdecydowanie większy w nim udział posiada węgiel, którego cena huśta przychodami i rentownością spółki. Druga to kwestie polityczno-kadrowe, pod które podciągnąć można uległość związkom zawodowym, niekompetencje wcześniejszych zarządów i wciągnięcie JSW w ratowanie Kompanii Węglowej.
Teraz jednak sytuacja sprzyja Jastrzębianom. Cena węgla - w szczególności ten koksowy - wyraźnie poszła w górę. Powoduje to, że mimo spadającej produkcji do Jastrzębia spływają miliony złotych. Najlepszym na to dowodem są ostatnie wyniki finansowe - pierwsze półrocze 2017 roku było dla spółki najlepszym półroczem od przeszło pięciu lat.
Wokół spółki wciąż jest jednak jeszcze wiele znaków zapytania, na czele z tym, jak poradzi sobie ona z ewentualnym kolejnym kryzysem na rynku węgla. Szerzej o obecnej sytuacji JSW i zagrożeniach oraz szansach czyhających na jej akcjonariuszy można przeczytać w naszej analizie pt. "Węglowe eldorado wraca do Jastrzębia".
Adam Torchała




























































