GetBack nie opublikuje w terminie raportu za 2018 rok. Oddala się więc tym samym szansa odwieszenia notowań spółki na GPW.
Zgodnie z przepisami spółki mają czas na publikację raportów okresowych za 2018 rok do końca kwietnia. GetBack pierwotnie zakładał, że raport inwestorom przekaże 30 kwietnia 2019 roku. Wniedzielę - a więc dwa dni przed zaplanowaną publikacją - spółka wycofała się jednak z tej deklaracji. Raport roczny emitenta za 2018 rok i skonsolidowany raport roczny Grupy Kapitałowej Getback za 2018 r. zostaną przekazane do publicznej wiadomości w dniu 31 sierpnia 2019 r. - poinformowała spółka w komunikacie.
Niestety nie podano przyczyn opóźnienia. Najprawdopodobniej GetBack wciąż ma problem z audytem. Aby sprawozdanie było pełne i zaakceptowane przez GPW na jego temat musi wypowiedzieć się audytor. Tymczasem staremu audytorowi, który nie potrafił zwrócić uwagi na finansowe machlojki poprzedniego zarządu, podziękowano. W grudniu podpisano umowę z nowym - Deloitte zastąpiony został przez PKF Consult. Prawdopodobnie w spółce są jednak problemy z wycenami wierzytelności związanych z współpracą GetBacku z TFI.
Brak zaudytowanych sprawozdań to dla GPW wystarczający pretekst, by utrzymywać zawieszenie notowań GetBacku. Teraz należy zatem założyć, że przez następne cztery miesiące nic w temacie odwieszenia się nie zmieni. Pat może potrwać nawet dłużej, bowiem 31 sierpnia wcale nie musi być datą ostateczną. Przypomnijmy, że akcje spółki pozostają zawieszone od 17 kwietnia 2018 roku, a więc już ponad rok.
Na ostatnim walnym Przemysław Dąbrowski, ówczesny prezes, zapowiadał akcjonariuszom, że zamierza powiadamiać ich na bieżąco. - W najbliższym czasie będziemy się starali przekazywać jak najwięcej informacji na potrzeby szerszej publiczności, tak aby być jak najbardziej transparentnym. Przekazywane informacje będą się koncentrowały na miesięcznych odzyskach - tłumaczył na początku kwietnia Dąbrowski, który później zmienił fotel prezesa na wiceprezesurę.
AT

























































