Poniedziałkowy poranek przynosi stabilizację notowań złotego wobec większości głównych walut po mocniejszych zmianach z ubiegłego tygodnia. Inwestorzy analizują doniesienia z wojennego frontu Rosja-Ukraina o możliwym ograniczeniu ataków na infrastrukturę energetyczną przy jednoczesnych nowych napięciach na Bliskim Wschodzie, wyczekując kluczowych danych o inflacji z USA i Polski. Mocny pozostaje brytyjski funt, który poprawił blisko dwuletnie szczyty.


O poranku w poniedziałek, 12 października, polska waluta zachowuje spokój. Kurs EUR/PLN kształtuje się na poziomie 4,3886 zł, poruszając się na poziomie piątkowego odniesienia. Złotego wciąż może wspierać echo dość jastrzębiej konferencji prezesa NBP z ubiegłego tygodnia. W której zakomunikował gotowość RPP do podniesienia stóp procentowych w określonych okolicznościach. Potencjał umocnienia złotego jednak dość skutecznie neutralizowany przez silniejszego dolara.
Sytuacja na parze USD/PLN wygląda tak, że za amerykańską walutę należy zapłacić 3,9167 zł, niemal tyle samo co w piątek na koniec sesji. Przypomnijmy, że kurs USD/PLN umocnił się w zeszłym tygodniu o blisko 0,6 proc., po tym, jak dwa tygodnie wcześniej wzrósł o 1,5 proc.
Główna para walutowa EUR/USD rozpoczęła poniedziałek od konsolidacji się w rejonie 1,1203. Rynek walutowy wchodzi w nowy tydzień w nastrojach umiarkowanie spokojnych, ważąc przeciwstawne doniesienia – weekendowe ataki Huti na Arabię Saudyjską zaostrzyły lokalne napięcia, z kolei zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczące „rozejmu energetycznego” dają nadzieję na łagodzenie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Dla dalszej wyceny dolara decydujący okaże się środowy odczyt wskaźnika CPI z USA, który zweryfikuje rynkowe wyceny ścieżki stóp procentowych Fed. Uwagę inwestorów przyciągną także wtorkowe prognozy MFW oraz wystąpienia bankierów centralnych podczas corocznego szczytu MFW i Banku Światowego.
W ocenie analityków PKO BP, niepotwierdzone jeszcze doniesienia o ograniczeniu ataków na infrastrukturę energetyczną Rosji i Ukrainy, w połączeniu ze spadkiem cen ropy i sygnałami stabilizacji francuskiego rynku obligacji, mogą sprzyjać obniżeniu premii za ryzyko w regionie. W takim scenariuszu EUR/PLN mógłby spaść w pobliże 4,36 zł, a USD/PLN do strefy 3,86–3,88 zł. Dodatkowym impulsem dla krajowego rynku będą dane makroekonomiczne: w środę oczekuje się potwierdzenia wskaźnika CPI na poziomie 4,0% r/r, a w czwartek spodziewany jest spadek inflacji bazowej z 3,3% do 3,1% r/r, co da NBP większe pole manewru.

Funt szterling najdroższy od grudnia 2024 r.
Na tle względnie stabilnego złotego wyraźnie wyróżnia się brytyjska waluta. Notowania GBP/PLN utrzymują się na rekordowych poziomach – po piątkowym skoku w okolice 5,1950 zł (najwyżej od grudnia 2024 r.) oraz poniedziałkowym teście poziomu 5,1937 zł, kurs wynosił po godzinie 10.00 5,1893 zł. Siła szterlinga widoczna jest także w relacji do euro – para EUR/GBP pnie się w dół ku 17-miesięcznym minimom. Eksperci Commerzbanku wskazują, że lepsze perspektywy wzrostu gospodarczego w Wielkiej Brytanii ułatwiają Bankowi Anglii podwyżki stóp procentowych. Funtowi sprzyjają ponadto rosnące zakłady rynku na ruch BoE w przyszłym miesiącu oraz doniesienia o możliwym zacieśnieniu relacji handlowych między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Dolar pozostaje na te doniesienia zbyt silny, umacniając się do funta w czterech z ostatnich pięciu tygodni.
Stabilnie z kolei wygląda kurs CHF/PLN, który wynosi 4,7090 zł, wpisując się w poranną stabilizację widoczną na innych parach. Dodajmy jednak, że konsolidacja kursu franka szwajcarskiego na parze ze złotym odbywa się blisko poziomów kilkumiesięcznych maksimów. W ubiegły czwartek frank kosztował 4,7296 zł i był najdroższy od marca bieżącego roku.
MKu



























































