Notowania brytyjskiego funta pozostają na równi pochyłej, pogłębiając przeszło 30-letnie minima na parze z dolarem. Za to amerykańska waluta umacnia się wobec euro, względem którego jest najmocniejsza od sierpnia.


Po piątkowym „dziwnym krachu” notowania „Kabla” – jak w żargonie walutowym zwana jest para funt-dolar – nie mogą znaleźć dna. We wtorek o 13:25 kurs GBP/USD zniżkował o 0,64%, schodząc do 1,2261 dolara za funta. Jeśli taki poziom utrzyma się do końca dnia, będzie to najniższy kurs zamknięcia „Kabla” od 31 lat.
Na polskim rynku walutowym słabość brytyjskiej waluty nie jest aż tak widoczna. Wczesnym popołudniem za szterlinga płacono nieco ponad 4,73 zł, a więc nieznacznie więcej niż w poniedziałek. Podczas piątkowej sesji notowania funta na chwilę spadły nawet do 4,65 zł, osiągając najniższą wartość od marca 2013 roku.
Siły nabiera za to amerykańska waluta. Kurs EUR/USD spadł do 1,1078, notując najniższą wartość od przeszło dwóch miesięcy. W rezultacie za „zielonego” we wtorek wczesnym popołudniem trzeba było zapłacić prawie 3,86 zł, o prawie 3,5 grosza więcej niż w poniedziałek.
Na londyńskiej giełdzie rekordowe zwyżki indeksu FTSE 100
Niskie notowania funta sprawiły, że we wtorek prestiżowy indeks brytyjskiej giełdy FTSE osiągnął na chwilę rekordową zwyżkę - 0,5 proc. Ostatni raz FTSE 100 osiągnął taki poziom w kwietniu 2015 roku. Po południu indeks zatrzymał się na poziomie 0,4 proc.
FTSE 100 to indeks największych spółek, w dużej mierze o zasięgu międzynarodowym. Drugi wskaźnik - FTSE 250 - był we wtorek również blisko rekordowych notowań i wzrósł o 0,8 proc.
Zwyżki na londyńskiej giełdzie są pochodną dużych spadków kursu funta, który we wtorek znów tracił od rana zarówno do dolara, jak i euro, i osiągnął najsłabsze notowania od niemal ośmiu lat.
W piątek brytyjska waluta zaliczyła - jak pisze Reuters - "błyskawiczny szok", tracąc do dolara 10 proc. Spadki wartości funta są odzwierciedleniem niepokoju o gospodarcze konsekwencje Brexitu.
Do spadków tych przyczyniają się dodatkowo reakcje na słowa brytyjskiej premier Theresy May, która na początku października zapowiedziała, że procedura wychodzenia z UE rozpocznie się przed końcem marca 2017 roku, i to bez jakichkolwiek gwarancji ws. porozumienia handlowego z Unią.
Niski kurs funta jest korzystny dla tych międzynarodowych firm objętych indeksem FTSE 100, które znaczną część swych przychodów zarabiają w dolarach; wartość księgowa ich zysków podnosi się przy przeliczeniu ich na funty.
KK/PAP


























































