Fundacja Republikańska: system viaTOLL mógłby posłużyć do walki z wyłudzeniami VAT-u

Elektroniczny system poboru opłat viaTOLL w ciągu pięciu lat przyniósł prawie 7 mld zł do Krajowego Funduszu Drogowego. W przyszłym roku Ministerstwo Infrastruktury ma zadecydować o jego przyszłości, ponieważ w 2018 roku wygasa kontrakt na utrzymanie systemu z dotychczasowym operatorem. Zdaniem Fundacji Republikańskiej systemu viaTOLL nie należy zmieniać, ale rozbudować o nowe odcinki dróg i wyposażyć w dodatkowe elementy. Dzięki temu mógłby być wykorzystywany przez służby i organy ścigania do walki z przemytem i wyłudzeniami podatku VAT oraz do ochrony granic.

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

- Decyzja o zamianie systemu winietowego na elektroniczny system poboru opłat viaTOLL okazała się słuszna. To system szczelny i zyskowny dla budżetu państwa. Warto również podkreślić, że stanowi on własność Skarbu Państwa, a nie koncesjonariusza - zaznacza w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej.

Elektroniczny system poboru opłat za przejazdy wybranymi odcinkami dróg krajowych viaTOLL został wprowadzony w lipcu 2011 roku i zastąpił karty opłaty drogowej (winiety). Z viaTOLL obowiązkowo muszą korzystać kierowcy autobusów i pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t. Utrzymaniem systemu na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zajmuje się spółka Kapsch Telematic Services, której kontrakt wygasa w 2018 roku.

W przyszłym roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa ma zadecydować o przyszłości systemu viaTOLL. Z raportu „System poboru opłat drogowych”, opracowanego przez Fundację Republikańską, wynika, że w latach 2011-2016 przyniósł on niemal 7 mld zł do Krajowego Funduszu Drogowego, a koszty budowy zwróciły się już po kilkunastu miesiącach. Zdaniem autorów raportu zmiana systemu viaTOLL bądź zastąpienie go innym rozwiązaniem byłoby ekonomicznie nieopłacalne. Zamiast tego należałoby go rozbudowywać i zwiększyć jego funkcjonalność, zwłaszcza że viaTOLL może być wykorzystywany również w innych celach niż pobór opłat za przejazdy drogowe.

- W tej chwili viaTOLL obejmuje ponad 3 tys. kilometrów dróg, a niektóre części kraju - na przykład przy wschodniej granicy - niemal w ogóle nie są nim pokryte. System można rozbudowywać nie tylko terytorialnie, lecz także dodając na przykład elementy pozwalające na pomiar wagi pojazdów. Umożliwi to wykrywanie oszustw polegających na pustych przebiegach, kiedy deklarowane są pełne, albo na rozpoznawaniu cystern, co pozwoliłoby walczyć z przemytem paliw - zauważa Marek Wróbel.

W opinii Fundacji Republikańskiej system viaTOLL mógłby być również wykorzystywany przez polskie służby celne i skarbowe do walki z przemytem papierosów i alkoholu, wyłudzeniami podatku VAT i do ochrony granic Polski. Aby było to możliwe, system należy rozbudowywać o nowe odcinki płatnych dróg - szczególnie na wschodzie kraju - i wyposażyć w dodatkowe elementy. Dodatkowe moduły pozwalające na rozpoznawanie tablic rejestracyjnych i wagi pojazdów pozwoliłyby m.in. ograniczyć ryzyko wypadków drogowych i przyczynić się do poprawy stanu dróg oraz walczyć z wyłudzeniami podatku VAT. Na podstawie informacji z systemu viaTOLL przedsiębiorcy mogliby bowiem udowodnić transport towaru poza granice Polski i wystąpić o zwrot należnego podatku.

- Obecnie rząd walczy z nadużyciami skarbowymi, wyłudzeniami czy przemytem paliw, upatrując w tym sposobu na załatanie dziury budżetowej i wyrównanie konkurencji między tymi podmiotami, które są uczciwe, a tymi, które nie są. Polityka uszczelniania już zaczyna działać, co widać choćby po wpływach do budżetu, jednak możliwości są znacznie większe. Poprzez rozbudowę systemu viaTOLL rząd mógłby zyskać solidne narzędzie do walki z tymi nadużyciami - mówi Marek Wróbel.

System viaTOLL mógłby posłużyć również jako narzędzie do walki z przemytem alkoholu czy papierosów, na przykład dostarczając danych o najczęstszych trasach przemytników. Umożliwiłby również organom ścigania lokalizowanie konkretnych pojazdów i śledzenie ich tras, przyczyniając się do walki z przestępczością. W tym celu informacje pochodzące z systemu viaTOLL powinny jednak zostać udostępnione odpowiednim służbom.  

- viaTOLL zbiera bardzo dużo danych, które stanowią własność państwa. Dlatego bezpośredni dostęp do tych informacji dla służb skarbowych i organów ścigania jest jak najbardziej zasadny - podkreśla Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej. 

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~exptransp

Te szlabany na autostradzie to idiotyzm jakich mało bo tworzą się ogromne korki, niepotrzebne czekanie, wydłuża się czas przejazdu i za co płacić? Już dawno powinny być dostępne powszechne i obowiązkowe doładowania lub winety dla wszystkich pojazdów na przejazd wszystkimi autostradami i ekspresówkami w kraju ważne jeden dzień , tydzień miesiąc jak i roczne do wyboru! Przy odpowiednim sprawdzaniu byłoby to bardzo skuteczne. Operatorem wszystkich odcinków dróg ekspresowych i autostrad powinno być ministerstwo a nie pseudo spółeczki które narzucają swoje wysokie opłaty na kierowcoów. Oczywiście opłaty równe w całym kraju i odpowiednio konsultowane z kierowcami.Proste a skuteczne. A bez tego zawsze pozostanie chaos zeiązany z drogami, systemami opłat it.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 ~s6

Wyasfaltujcie A18 z nierównych płyt betonowych na Berlin, bo wstyd.

! Odpowiedz
2 1 ~fox

"Elektroniczny system poboru opłat viaTOLL w ciągu pięciu lat pozwolił na obrabowanie Polaków z prawie 7 mld zł, które przez do Krajowy Fundusz Drogowy zostaną rozdysponowane do kieszeni urzędników, mundurówki i budżetówki, a także przyjaciół króliczka mających dojścia.
W przyszłym roku Ministerstwo Infrastruktury ma zadecydować o jego przyszłości, ponieważ w 2018 roku wygasa kontrakt na utrzymanie systemu z dotychczasowym operatorem. Zdaniem Fundacji Republikańskiej systemu viaTOLL nie należy zmieniać, ale rozbudować o nowe odcinki dróg i wyposażyć w dodatkowe elementy by jeszcze skutecznej i mocniej rabować Polaków wzorem zbója stojącego przy drodze w średniowieczu, z tą jednak różnicą, że zbój po złapaniu podlegał karze śmierci bez jakiejkolwiek dyskusji.
Dzięki temu mógłby być wykorzystywany przez służby i organy do totalnej inwigilacji ludzi, w którym to celu został stworzony, bo przecież nikt rozsądny nie uwierzy w "pobieranie opłat", które kosztuje niemal tyle (łącznie z czasem i urządzeniami w samochodach oraz biurokracją, itp.) co zyski z rabunku Polaków.
Pretekstem rozbudowy i inwigilacji totalitarnego państwa miałby być walka z przemytem i wyłudzeniami podatku VAT oraz do ochrona granic.
Co jak widać pozwali na dostęp do niego co najmniej 7 innym, nie związanym z poborem opłat, służbom państwowym."

Nauczcie się czytać, to co jest napisane rodacy, a nie ozdobny tekst dla idiotów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~Paw

Jestem za.

! Odpowiedz
1 0 ~aaa

hmm w ciagu 5 lat przyniosl 7 mld.. to jest zysk? Bo system kosztowal chyba 5 mld zl...

! Odpowiedz
0 3 ~robo

kosztował 1,5 mld a zatem zysk wynosi 5,5 mld

! Odpowiedz
2 4 ~noMercy

Pytanie czyj zysk, bo chyba nie mój. W tym przypadku raczej użyłbym określenia "grabież podatników wyniosła 7 mld"

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
MARKA 0,00% 0,50
2019-12-05 11:00:00

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil