REKLAMA
KRK'26

Fed zaciśnie, aby poluzować

Krzysztof Kolany2014-01-28 14:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-01-28 14:30

Uruchamiając pierwszy program ilościowej ekspansji monetarnej, Rezerwa Federalna wkroczyła na ścieżkę, z której nie ma odwrotu. Można nią iść do końca lub od razu runąć w przepaść. Odwrót w postaci tzw. taperowania szybko okaże się niewykonalny.

Analitycy z Wall Street są zgodni. Na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu Komitet Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej zdecyduje się ograniczyć program skupu obligacji (quantitative easing - QE) o kolejne 10 miliardów dolarów miesięcznie. W grudniu Fed zaskoczył rynki, redukując QE z 85 mld do 75 mld USD na miesiąc. Równocześnie Bernanke zasugerował utrzymanie zerowych stóp procentowych przynajmniej do połowy 2015 roku.

Podczas odpływu widać, kto pływał nago

Rozpoczęty w marcu 2009 roku program „ilościowego poluzowania” (QE) był niczym fala przypływu, która podnosi wszystkie łodzie w porcie. Zarówno sprawne okręty jak i zdezelowane krypy. Przeszło trzy biliony dolarów wykreowanych z powietrza przez Rezerwę Federalną potroiło wartość giełdowych indeksów i sprowadziło rentowności obligacji do absurdalnie niskich poziomów. Doszło do tego, że przeciętna dochodowość tzw. obligacji śmieciowych (czyli długów emitentów o znaczącym ryzyko bankructwa) znalazła się poniżej „przedkryzysowej” dochodowości amerykańskich papierów skarbowych.

Bankier.pl poleca:
Krzysztof Kolany, Wojciech Białek - naucz się praktycznej analizy od ekspertów z najwyższej półki.
Zagadnienia: Cykl koniunkturalny w gospodarce, Dane makro w warsztacie inwestora, skuteczne filtrowanie informacji
Zobacz program [PDF] Szczegóły

Równocześnie Fed, EBC, Bank Anglii, Bank Japonii i Szwajcarski Bank Narodowy zastosowały represję finansową, ścinając do zera stopy procentowe i utrzymując je na tym poziomie aż do dzisiaj. Oznacza to, że posiadacze kapitału zmuszeni są albo do zaakceptowania realnej jego utraty na skutek inflacji, albo do podjęcia niechcianego ryzyka i poszukiwania niezerowych stóp zwrotu na rynkach kapitałowych. Oszczędności emerytów i drobnych ciułaczy na Zachodzie zostały z premedytacją skierowane na rynki akcji, nieruchomości lub na rynki wschodzące kuszące znacznie wyższymi stopami procentowymi.

Działania banków centralnych były główną przyczyną hossy na Wall Street, pęczniejącej bańki na wielu rynkach nieruchomości (Wlk. Brytania, Szwajcaria, Singapur, Chiny) oraz absurdalnie niskich rentowności papierów skarbowych USA, Niemiec czy Japonii. Ale teraz następuje odwrócenie tych przepływów i kapitał wraca do Ameryki, antycypując nadchodzącą normalizację polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. A że moim zdaniem antycypuje błędnie, nie ma w tym momencie najmniejszego znaczenia. Ucieczka z rynków wschodzących oprócz specyficznych słabości poszczególnych krajów jest spowodowana przede wszystkim oczekiwaniami na powrót stóp procentowych w USA do w miarę normalnych poziomów, czyli 3-4% w perspektywie najbliższych 2-3 lat.

Iluzjonista nie rozwiewa własnych iluzji

Wydawało się, że tzw. taperowanie – czyli ograniczanie nadzwyczajnych monetarnych stymulantów – zostało już oswojone przez rynki po tym, jak grudniowa redukcja QE3 przeszła bez echa. Było to jednak tylko kończące rok „strojenie okien” przez fundusze inwestycyjne. Wraz ze styczniem na rynkach zagościły spadki. Przecież nie od dziś wiadomo, że za większość hossy na Wall Street odpowiada Fed. Nawet analiza sporządzona przez pracowników Rezerwy Federalnej dowiodła, że 50% wzrostu indeksu S&P500 w latach 2009-12 wygenerowały sesje przypadające w przeddzień oraz w sam dzień posiedzeń FOMC.

»To nie kryzys, to rezultat

Oficjalnym celem prowadzenia QE było sztuczne zaniżenie długoterminowych rynkowych stóp procentowych, co miało zachęcić przedsiębiorstwa do inwestowania i w ten sposób doprowadzić do wzrostu zatrudnienia, konsumpcji i zapewnienia trwałego wzrostu gospodarczego. Ta koncepcja okazała się całkowicie błędna: banki zamiast udzielać kredytów firmom, finansowały spekulacje na rynkach kapitałowych lub chomikowały gotówkę na oprocentowanym rachunku w Fedzie. Same przedsiębiorstwa też nie były skore ani do inwestowania, ani do zatrudniania nowych pracowników, skoro dotychczasowa siła robocza pracowała coraz wydajniej i to w dodatku za (realnie) coraz niższe wynagrodzenia.

Jedyne co „zawdzięczamy” trzem odsłonom QE to wszechobecne bańki spekulacyjne, skrajne przeszacowanie wielu aktywów finansowych, wielomiliardowe zyski sektora bankowego oraz iluzja ożywienia gospodarczego w USA. Wszystko to oparte jest o dziesiątki miliardów dolarów „drukowanych” przez Fed każdego miesiąca. Zarówno rynki finansowe jak i realna gospodarka odurzyły się darmowym pieniądzem, wpadając w kredytowy cug, mogący się skończyć jedynie delirium w postaci nietrafionych inwestycji i toksycznych aktywów.

Na razie Bernanke, Yellen i większość członków FOMC zdają się wierzyć, że amerykańska gospodarka wyszła na prostą głównie dzięki QE. I teraz podjęli próbę odstawienia pacjenta od monetarnej morfiny, która pozwalała mu jako tako funkcjonować przez ostatnie cztery lata. Lecz diagnoza jest błędna, a pacjent zamiast stanąć na nogi, uzależnił się od narkotyku. Dlatego każda próba odejścia od QE zakończy się załamaniem na rynkach finansowych i serią bardzo negatywnych tego konsekwencji w realnej gospodarce.

Przykręcimy, by odkręcić

Gdy tylko decydenci z Rezerwy Federalnej to zrozumieją (a może cały czas to wiedzieli?), kwestia „taperowania” natychmiast zniknie z agendy. Co więcej, pogorszenie koniunktury gospodarczej zapewne skłoni Fed i inne banki centralne do zwiększenia monetarnych stymulantów, choć już zapewne pod innym szyldem. Pytanie tylko, kiedy rynek przejrzy iluzję i ostatecznie utraci zaufanie do państwowego pieniądza.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (46)

dodaj komentarz
~Luki
Ciekawy artykuł dotyczący obecnej sytuacji na rynku i odpowiedniego zachowania na nim: https://longterm.pl/czy-warto-teraz-kupowac-akcje/
Oprócz tego ten gość nagrywa ciekawe filmiki i można prześledzić sobie czy to co wywnioskował się sprawdziło, osobiście z tego co zauważyłem wszystko się w dużej mierze sprawdza.
~ja
A na co komu rozruszanie gospodarki? System finansowy ma za zadanie ograniczać wartość oszczędności, i robi to skutecznie.
Gdyby nie ta skuteczność, to następne pokolenie nie musiałoby pracować, I CO WTEDY?
Podstawą gospodarki jest tani, zmotywowany do roboty robotnik. Tylko bezrobocie służy tej taniości. Prawa rynku....Niky
A na co komu rozruszanie gospodarki? System finansowy ma za zadanie ograniczać wartość oszczędności, i robi to skutecznie.
Gdyby nie ta skuteczność, to następne pokolenie nie musiałoby pracować, I CO WTEDY?
Podstawą gospodarki jest tani, zmotywowany do roboty robotnik. Tylko bezrobocie służy tej taniości. Prawa rynku....Niky tego nie zmieni, bo i po co.
~89siao
czy jakiś ,,tusk'' lub ,,flak'' może tu wszystkim wytłumaczyć dlaczego mimo rudych obietnic złoto nie spada do 800 $?????
~j23
Jak nie spada skoro spada. Sprowadzić złoto do POlandii, spzredać i tak jak Kaczyński muwi... pobudować mieszkania dla najbiedniejszych. Rozruszamy gospodarkę jak na węgrzech. Do tego przewalutować franki. Mniej raty to wiecej w kieszeni.
~as
Tzw. "rynek" juz dawno wie o co chodzi,a le nie ma wyjscia. Albo wchodzisz i pompujesz, albo tracisz nic na nic nie wartej gotówce. A na końcu - ratuj sie kto może i ostatni zgasi światło...
~Frank
Amerykańska gospodarka wychodzi na prostą dzięki taniej energii i rewolucji łupkowej. O mądrości rządzących USA świadczy zakaz eksportu gazu, na rynku wew. kosztuje on dzięki temu 100 dolarów, powstają ekologiczne elektrownie na gaz a przemysł stawia nowe fabryki. I cóż dług, jest baza przemysłowa to są podatki, są podatki to się Amerykańska gospodarka wychodzi na prostą dzięki taniej energii i rewolucji łupkowej. O mądrości rządzących USA świadczy zakaz eksportu gazu, na rynku wew. kosztuje on dzięki temu 100 dolarów, powstają ekologiczne elektrownie na gaz a przemysł stawia nowe fabryki. I cóż dług, jest baza przemysłowa to są podatki, są podatki to się spłaca dług. Jak zawsze w historii USA wyjdą z kryzysu wzmocnione a świat będzie jeszcze bardziej od nich uzależniony. W Polaczkowie nie wszyscy to widzą, bo w Polaczkowie ludzie głupot z prisonplanet słuchają a potem to powtarzają i robią za "ekspertów".
~rt
Oczywiście że USA wyjdą wzmocnione, najpierw tylko muszą spłacić wszystkie długi albo zbankrutować. Ile tego jest sprawdź sobie gdziekolwiek. Aby spłacić długi USA same będą musiały tak zacisnąć pasa że rozwój tam byłby nie możliwy przez najbliższe kilkadziesiąt lat.
A rzeczywiście jak zbankrutują to nie ich problem, tylko tych
Oczywiście że USA wyjdą wzmocnione, najpierw tylko muszą spłacić wszystkie długi albo zbankrutować. Ile tego jest sprawdź sobie gdziekolwiek. Aby spłacić długi USA same będą musiały tak zacisnąć pasa że rozwój tam byłby nie możliwy przez najbliższe kilkadziesiąt lat.
A rzeczywiście jak zbankrutują to nie ich problem, tylko tych co mają ich długi no i w tym sensie można rzeczywiście powiedzieć że wyjdą wzmocnione. Tylko czy jedno i drugie rozwiązanie jest dobre dla kogokolwiek? A ile bilionów mają długów to sprawdź sobie gdziekolwiek i nie ma tu tak prostego rozwiązania jak niższe koszty pracy dzięki taniej ropie i taniemu gazowi łupkowemu.
~Eryk
Frank.....gwiazdo,
Autorytecie jeszcze powiedz mi po ile złoto będzie za rok,dwa,trzy ......?

~xzc
To są gangsterzy i to oni decydują kiedy to wszystko upadnie. Mają tyle narzędzi ekonomicznych, którymi mogą oponentów zmiażdżyć. Najprawdopodobniej ten syf będzie sie ciągną do 2020r. Żydzi nie są głupi- nie oddadzą swoich stanowisk tak po prostu.
~hhh
Ameryka ma wiele asów w rękawie. Przede wszystkim już sponsorują terorystów z Syrii, którzy maja dać im wygrana, a co za tym idzie ropę. Ameryka probuje Europie ba podst. umowy usa-ue pchnąć gaz po okazyjnej cenie. Mała wojenka napędzi ich gospodarkę.

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki