Rezerwa Federalna postanowiła ograniczyć program skupu aktywów (QE) o 10 mld USD, czyli do 75 mld USD miesięcznie. Stopa funduszy federalnych oczywiście nie uległa zmianie i już od pięciu lat utrzymywana jest w przedziale 0,0-0,25%.

Ben Bernanke, ustępujący szef Rezerwy Federalnej
Źródło: SHAWN THEW/PAP/EPA
Analitycy byli niejednomyślni, więc trudno mówić o jednoznacznej niespodziance lub jej braku. Najwięcej ekspertów spodziewało się, że Fed dokona redukcji QE3 dopiero w marcu. Jedna trzecia typowała styczeń, a tylko co piąty obstawiał, że stanie się to na grudniowym posiedzeniu.
Zobacz także
Redukcja miesięcznych zakupów obligacji skarbowych wyniesie 5 mld USD, do poziomu 40 mld USD. Rezerwa Federalna będzie też kupować obligacje hipoteczne za 35 mld USD miesięcznie, czyli także o 5 mld USD mniej niż obecnie. W dalszym ciągu będzie też prowadzona polityka reinwestowania odsetek i kapitału z zapadających obligacji.
Komitet Otwartego Rynku (FOMC) uzasadnił tę decyzję poprawą kondycji rynku pracy oraz rosnącą siłą amerykańskiej gospodarki. Fed pozostawił sobie furtkę do zmiany parametrów polityki monetarnej, uzależniając przyszłe decyzje od rozwoju sytuacji w gospodarce oraz na rynkach finansowych.
„Jeśli nadchodzące informacje będą w znacznej mierze potwierdzać oczekiwania Komitetu dotyczące dalszej poprawy warunków na rynku pracy oraz inflacja będzie wracać w rejon długoterminowego celu, to Komitet zapewne będzie redukował skalę zakupów aktywów w trakcie kolejnych posiedzeń” - głosi chyba najważniejsze zdanie dzisiejszego komunikatu FOMC.
Decyzja nie zapadła jednogłośnie. Przeciwko zagłosował Eric S. Rosengren, który uważa, że stopa bezrobocia pozostaje na zbyt wysokim poziomie, zaś inflacja utrzymuje się poniżej celu i że w związku z tym ograniczenie QE3 jest przedwczesne.
Bez zmian pozostała obietnica utrzymania zerowej stawki funduszy federalnych. Fed podtrzymał zobowiązanie do niepodnoszenia stóp procentowych, dopóki stopa bezrobocia pozostanie powyżej poziomu 6,5% lub oczekiwana w ciągu dwóch lat inflacja nie przekroczy 2,5%.
Większość członków Komitetu deklaruje, że optymalnym okresem dla pierwszej podwyżki stóp procentowych jest dopiero rok 2015. Można więc oczekiwać utrzymania niemal zerowej stopy funduszy federalnych co najmniej do końca przyszłego roku. Z wypowiedzi Bena Bernanke wynika też, że program skupu aktywów będzie stopniowo wygaszany na kolejnych (choć niekoniecznie na każdym) posiedzeniach w dotychczasowym, „skromnym” tempie. Oznaczałoby to, że Fed będzie „drukował” pieniądze w ramach QE3 niemal do końca 2014 roku.
Giełdy zareagowały
Na zamknięciu Dow Jones wzrósł o 1,84 proc. do 16 167,97 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 1,15 proc. do 4070,06 pkt. Indeks S&P 500 wzrósł o 1,66 proc. do 1810,65 pkt.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


























































