Informacja o spadku PKB w Wielkiej Brytanii doprowadziła do mocnej przeceny funta brytyjskiego. Dolar kanadyjski tanieje ze względu na mniejsze nadzieje na wzrost stóp procentowych.
Problemy gospodarcze Wielkiej Brytanii nawarstwiają się w niepokojącym tempie. We wtorek brytyjski urząd statystyczny poinformował o spadku produktu krajowego brutto w czwartym kwartale o 0,5 proc. w stosunku do poprzednich trzech miesięcy roku. Analitycy spodziewali się wzrostu w tym wymiarze. Dynamika w ujęciu rocznym wyniosła 1,7 proc. wobec oczekiwanych 2,6 proc.
Dzisiejsze dane kompletnie zaskoczyły analityków, przekreślając jakiekolwiek nadzieje na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie. Wobec spowolnienia wzrostu gospodarczego nie można oczekiwać, że Bank Anglii pozbawi gospodarkę wparcia w postaci taniego kredytu. W tej sytuacji walka z inflacją, która w grudniu wzrosła do 3,7 proc., zejdzie na drugi plan.
Pod wpływem fatalnych danych z gospodarki funt został mocno przeceniony wobec pozostałych walut, tracąc przed 14.50 niemal 1,1 proc. w stosunku do euro oraz blisko 1,4 proc. wobec dolara.
Inflacja w Kanadzie wzrosła w grudniu do 2,4 proc. w ujęciu rocznym. Wzrost okazał się mniejszy od oczekiwań analityków, którzy spodziewali się, że inflacja sięgnie 2,5 proc. Z tego powodu maleją nadzieję na podwyżkę stóp procentowych, co przyczynia się do osłabienia dolara kanadyjskiego.
Przed 14.50 dolar kanadyjski tracił 0,6 proc. wobec amerykańskiej waluty oraz 0,3 proc. w stosunku do euro.
Euro osłabiło się pod wpływem nieścisłości związanych z kondycją hiszpańskich banków. Zgodnie ze słowami minister finansów madryckiego rządu, banki wymagają dokapitalizowania przewyższającego 20 mld euro. Jednakże szacunki agencji Moody's Investors Service mówią, że w skrajnych przypadkach może to być 89 mld euro.
Przed 14.50 euro osłabiało się o 0,3 proc. w stosunku do dolara. Wspólna waluta taniała niemal 0,8 proc. wobec franka szwajcarskiego.
P.L.
























































