FED obciął stopy o 50 pkt
Na rynku pieniężnym wczoraj panowała odmienna sytuacja w odniesieniu do lokat nominowanych w złotych oraz w dolarach i euro. Największy spadek oprocentowania lokat zanotowano dla lokat dolarowych. Banki działające na rynku międzybankowym spodziewając się kolejnej obniżki stóp procentowych godziły się na niższe ceny rynkowe pieniądza. Gdy dziś Reuter podliczy indeksy LIBOR dla dolarów amerykańskich, będziemy mogli się przekonać, czy aby wcześniejszy wielodniowy spadek rynkowych stóp procentowych nie był za duży. Nie zdziwiłbym się, gdyby dziś indeksy LIBOR na dolara nieznacznie wzrosły. No ale warto poczekać.
W przypadku lokat na rynku euro zanotowano także dość istotny spadek rynkowych stóp procentowych. To dobra wiadomość dla osób zaciągających kredyty w tej walucie pod warunkiem jednak, że oprocentowanie takiego kredytu jest oparte o indeks EURIBOR. Czasami jest to średnia z kilku ostatnich dni, czasami średnia z całego miesiąca. Każdy musi sam sprawdzić jakie dokładnie warunki zmiany oprocentowania widnieją w umowie kredytowej.
Do tej pory dość często pisałem, że na wysokim oprocentowaniu naszych papierów skarbowych żerują spekulanci zagraniczni. Chciałbym jednak zauważyć, że i nasze polskie banki korzystają z tej okazji, sprzedając na krótko waluty zagraniczne na rynku i za uzyskane złotówki kupując obligacje. Takie działanie jest oczywiście bardzo ryzykowne, gdyż moim zdaniem bank nie powinien angażować pieniędzy depozytariuszy w tego typu ryzykowne przedsięwzięcia (spekulacyjne). Jeśli jednak fachowcom zatrudnionym w departamentach skarbu, pieniężnych, zarządzania ryzykiem (różne nazwy w różnych bankach) uda się zabezpieczyć częściowo przed nagłymi zmianami cen rynkowych stosując instrumenty pochodne, to zysk z takiej operacji może być często wyższy i pewniejszy niż z działalności depozytowo-kredytowej. Takie zmiany trendów cen (oprocentowanie, kurs walut, ceny obligacji, itd.) pozwalają dużo zarobić tym najlepszym bankom. Z niecierpliwością czekam na pierwsze raporty finansowe instytucji bankowych w naszym kraju, aby móc się przekonać, które z nich wykorzystały nadarzającą się okazję do zarobku, a które zostały zaskoczone i notują straty ...
To tyle jeśli chodzi o wczoraj. A dziś warto obserwować co się dzieje na rynkach lokat dolarowych, a potem pod wieczór już na żywo ze Stanów radzę oglądać przebieg notowań na giełdach papierów wartościowych. Może być naprawdę nerwowo. (JM)

























































