Europa została pozostawiona przy stole dla dzieci podczas rozmów o przyszłości Ukrainy, ponieważ przez dekady nie inwestowała w zbrojenia - powiedział w rozmowie z dziennikiem „Financial Times” szef największego niemieckiego przedsiębiorstwa zbrojeniowego Rheinmetall Armin Papperger.


„Jeśli nie inwestujesz, nie jesteś silny, traktują cię jak dzieci” - stwierdził Papperger i zaznaczył, że Europie było na rękę przeznaczać przez 30 lat jeden proc. PKB na zbrojenia.
Szef Rheinmetallu porównał sytuację Europy do zwyczaju sadzania dzieci przy oddzielnym stole. „USA negocjują z Rosją i żaden Europejczyk nie jest przy stole (negocjacyjnym), stało się jasne, że to Europejczycy są tu dziećmi” - powiedział brytyjskiemu dziennikowi podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
„Financial Times” przypomniał, że w latach 2021-2024 kraje Unii Europejskiej zwiększyły wydatki na zbrojenia o 30 proc. i wyniosły one 326 mld euro, co odpowiada 1,9 proc. PKB całego bloku.
Przeczytaj także
Akcje Rheinmetallu spadły, gdy prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że doprowadzi do zawarcia porozumienia z Rosją i zakończy wojnę, ale po deklaracji Stanów Zjednoczonych o wycofaniu części wojsk z Europy znów poszybowały w górę. Papperger stwierdził, że zainteresowanie inwestycjami w zbrojenia nie spadnie nawet w wypadku zakończenia walk.
Jego zdaniem nowy rząd w Niemczech, który zostanie wyłoniony w niedzielnych wyborach, poluzuje ograniczenia konstytucyjne dotyczące zadłużenia, co pozwoli na zwiększenie wydatków na zbrojenia. „Osobiście uważam, że tak się stanie i to natychmiastowo” - przekazał gazecie.
Rheinmetall jest jednym z największych wygranych destabilizacji dotychczasowego porządku światowego. Zdaniem Pappergera roczne zyski przedsiębiorstwa wyniosą od 30 do 40 mld euro w następnych pięciu latach. Byłby to znaczny wzrost od 5,7 mld euro, które Rheinmetall osiągnął w 2021 roku, przed rosyjską inwazją Ukrainy na pełną skalę. (PAP)
awm/ mms/



























































