REKLAMA

Europa na granicy stagnacji gospodarczej

2019-01-04 10:59
publikacja
2019-01-04 10:59

Łączony wskaźnik PMI dla strefy euro w grudniu znalazł się na najniższym poziomie od czterech lat, sygnalizując gwałtowne wyhamowanie wzrostu europejskiej gospodarki. To już kolejny sygnał ostrzegający przed globalnym spowolnieniem gospodarczym lub wręcz recesją.

Europa na granicy stagnacji gospodarczej
Europa na granicy stagnacji gospodarczej
fot. Ralph Orlowski / / Reuters

Łączony PMI dla sektora usługowego i wytwórczego strefy euro w grudniu spadł do 51,1 pkt. z 52,7 pkt. odnotowanych w listopadzie. Był to najniższy rezultat od ponad czterech lat oraz niższy od pierwotnie raportowanych 51,3 pkt.

Taki rezultat sugeruje gwałtowne wyhamowanie wzrostu gospodarczego w eurolandzie. Choć rezultaty powyżej 50 punktów wciąż sygnalizują przewagę tendencji wzrostowych, to jednak bardzo szybko zbliżamy się do granicy recesji.

„Gospodarka strefy euro pod koniec 2018 roku znów zredukowała bieg (…) W grudniu aktywność biznesowa rosła najwolniej od końcówki 2014 roku, a napływ nowych zamówień ledwo wzrósł” – skomentował wyniki grudniowego badania Chris Williamson, główny ekonomista IHS Markit.

Jest dość prawdopodobne, że spowolnienie gospodarcze nabiera globalnego charakteru. W grudniu wskaźnik PMI dla chińskiego przemysłu spadł poniżej 50 punktów, ostrzegając przed powrotem recesji. Zaś amerykański ISM odnotował najsilniejszy miesięczny spadek od października 2008 roku, choć wciąż wskazuje na wzrost aktywności w sektorze wytwórczym.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Awans Polaka w tytoniowym gigancie. Michał Mierzejewski prezesem Philipa Morrisa na Europę Północną i Zachodnią
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (12)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Demografia jak w Japonii.
tindala
Ale i rewolucja informatyczna u wrót. Z czasów konnych powozów martwiono się że koński nawóz zasypie miasta ( ichniejszy smog). A dzisiaj gdzie te konie, gdzie te dorożki... i gdzie ci woźnice.
pull_up_terrain_ahead
Niech skończą z 500+ to dzietność wzrośnie i będziesz zadowolony.
karbinadel
To i tak cud, że dopiero teraz. Utrzymywanie milionów nierobów, wysokie podatki, rozdęta biurokracja i ograniczanie własnej konkurencyjności przez wprowadzanie idiotycznych ograniczeń musiały w końcu dać efekty.
and00
Panie Krzysztofie, jest Pan niesamowity.
Straszy Pan powrotem recesji w Chinach.
Ostatnia recesja była tam w latach 70...
ajwaj
UE jak ciele prowadzone rzez, cieszy sie z wycieczki ze znaym innym zakonczeniem ? :)

-tragedia dlugów, korupcji, madrych b. inaczej polityków
-stare spoleczenstwa > demografia
-infantylno-toporna propaganda " a bo to wszystko Ruskie"
-energetyczne utopijno-naiwne eksperymenty jak miliony elektryków bez
UE jak ciele prowadzone rzez, cieszy sie z wycieczki ze znaym innym zakonczeniem ? :)

-tragedia dlugów, korupcji, madrych b. inaczej polityków
-stare spoleczenstwa > demografia
-infantylno-toporna propaganda " a bo to wszystko Ruskie"
-energetyczne utopijno-naiwne eksperymenty jak miliony elektryków bez elektrowni :)
-wiatraczki z pelna moca 20% (sr. czas wiania odp. wiatru) > równolegla praca el. konwencjonylnych > zabójcze ceny energii > lipna konkurencyjnosc w swiecie
>bajki-sciemy o CO2,NO2, pyl dodatkowe gwozdzie do trumny Europy
-nawalanka o koryto-wladze z panstwami, gdzie wladze chca jeszcze z tym powalczyc itp. itd.

a ostatni zgasi swieczke > pradu i tak nie bedzie
jasiek2017
Najwyzszy czas na recesje, ona bedzie ale za kilka lat.
sonmi451
proponuję słowo "rozwój" zastąpić słowem "druk",
analogicznie "rozwijać" = "drukować" itd

i wszystkie nieporozumienia i wątpliwości znikną

i pamiętajcie, że nowo rozumiany rozwój nie "przekłada się", ale "trafia". Trafia głównie na giełdy, do banków i do
proponuję słowo "rozwój" zastąpić słowem "druk",
analogicznie "rozwijać" = "drukować" itd

i wszystkie nieporozumienia i wątpliwości znikną

i pamiętajcie, że nowo rozumiany rozwój nie "przekłada się", ale "trafia". Trafia głównie na giełdy, do banków i do pompowania wartości aktywów przez TFI takie jak to:

Na nagranym spotkaniu Jakub Ryba omawiał ze swoimi nowymi podwładnymi (pracownikami dawnego BPH TFI) m.in. zmiany, jakie chce wprowadzić w sposobie zarządzania funduszami. Wszystkie fragmenty rozmowy, cytowane w tym artykule, przepisaliśmy z nagrania dosłownie, z zachowaniem oryginalnej składni. Imiona i nazwiska pozostałych uczestników spotkania pozostaną w tym artykule niejawne.

Pracownik nr 1: Jak wy alokujecie spółki? Jak tym zarządzacie? (pyta w kontekście zarządzania alokacją w Altusie – red.).

Jakub Ryba: Tak, żeby success fee zmaksymalizować.

Pracownik nr 1: Ok, czyli nie ma znaczenia wielkość, jeżeli da się coś z tego wytrzepać.

Pracownik nr 2: Ale jeżeli jest tak, że maksymalizujesz success fee…

Pracownik nr 1: …to ktoś za to płaci. Inne fundusze za to płacą.

Jakub Ryba: Ale tobie się liczy od performance’u (stopa zwrotu funduszu – red.). Jak ty przyniosłeś… nie wiem… Jest 100 zł do podziału, nie? I twoje pomysły, to jest 70 zł, to ch...j cię obchodzi na jakich funduszach? Z twojego punktu widzenia... Jeżeli ty przynosisz fajny pomysł, to jedyne, co chcesz, to żeby to zostało kupione na fundusz, który generuje success fee, tak?

Pracownik nr 2: No.

Jakub Ryba: Proste?

Pracownik nr 2: No wydaje się proste...

Przedstawiony fragment rozmowy dotyczy tzw. alokacji zleceń. Jeden z zarządzających zapytał Jakuba Rybę, w jaki sposób w Altusie dobiera się spółki do portfeli funduszy i alokuje zyski z tych transakcji. Jakub Ryba odpowiedział, że głównym kluczem alokacji jest maksymalizacja success fee. Nie ma znaczenia, że tego typu działanie odbywa się kosztem innych funduszy (np. tych, w których success fee nie występuje bądź nie ma szans na jego pobranie), a zatem również kosztem klientów. Najważniejsze, aby zarządzający zgarnął premię za „fajny pomysł”.
h-b
A jak ma się rozwijać ??? na rosnącym od dawna na rynku zatrudniania na tanich ,czasowych minimalnie minimalnych stawkach,pensjach i coraz poszerzającej się niepewniejszej pseudo pracy z niepewną wypłatą niestety coraz większej rzeszy zatrudnionych i to w coraz większej grupie branż i zawodów w wielu europejskich krajach .
h-b
Ps Dodatkowo z każdym rokiem niestety rośnie coraz mocniej zadłużenie wewnętrzne większości krajów-społeczeństw do spłaty co dodatkowo na pewno nie pobudza dalszego wewnętrznego rozwoju ich rodzimych gospodarek.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki