W amerykańskiej strategii bezpieczeństwa na pierwszym miejscu jest ojczyzna; na drugim, zachodnia hemisfera; na trzecim - Pacyfik, a na czwartym - Europa – podkreślił w poniedziałek podczas Warsaw Security Forum przedstawiciel USA przy NATO Matthew Whitaker.


W Warszawie w poniedziałek rozpoczęła się dwudniowa międzynarodowa konferencja Warsaw Security Forum z udziałem polityków, wojskowych i ekspertów. W otwarciu konferencji wzięli udział m.in. premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a po południu swoją „strategię zwycięstwa” przedstawi gen. Alexus Grynkewich, dowódca NATO w Europie.
Na poniedziałkowym panelu poświęconym wizji „NATO 3.0” przedstawiciel Stanów Zjednoczonych przy Sojuszu Północnoatlantyckim Matthew Whitaker podkreślał, że Warszawa jest w regionie „koniem pociągowym”. – Uważam, że Polska z pewnością przoduje w całej Europie, pokazuje, jak należy to robić – powiedział.
Jak przypomniał amerykański dyplomata, Trump ogłosił strategię bezpieczeństwa narodowego i strategię obrony narodowej, określające priorytety w zakresie bezpieczeństwa USA.
– Na pierwszym miejscu jest ojczyzna [Stany Zjednoczone]. Na drugim, zachodnia hemisfera. Na trzecim, Pacyfik. A na czwartym, Europa – podkreślił, zauważając, że właśnie w ten sposób USA podchodzą do wszystkich aktualnych potrzeb w zakresie bezpieczeństwa swojego i sojuszników.
W tym kontekście Whitaker zaznaczył, że „USA nie robią kroku wstecz”. – Prosimy was jedynie, abyście to wy (Europejczycy) zrobili krok naprzód i dołączyli do nas; abyście dorównali Stanom Zjednoczonym, zainwestowali tyle samo, ile my zainwestowaliśmy w ciągu ostatnich 77 lat, i abyście wykazali się wiarygodnością w zakresie swoich zdolności – apelował.

Whitaker mówił, że USA potrzebują przyjaciół dysponujących znacznym potencjałem produkcyjnym. – Stany Zjednoczone mogą potencjalnie wydać na obronność być może nawet 1,5 bln dol., a nasz potencjał przemysłowy zostanie w dużej mierze wykorzystany do zaspokojenia potrzeb amerykańskich sił zbrojnych. Jeśli będziemy dysponować wydajniejszym przemysłem produkcyjnym w Europie i stworzymy prawdziwą transatlantycką bazę przemysłu obronnego, sądzę, że będziemy świadkami ogromnego wzrostu w tym sektorze, a co za tym idzie, w całej Europie – stwierdził.
Zapytany o przegląd wojsk amerykańskich w Europie, Whitaker nie chciał wysnuwać wniosków, ponieważ - jak wskazał - „nie jest to jeszcze gotowe”. Zaznaczył jednak, że polityka zagraniczna w duchu America First będzie brała pod uwagę przede wszystkim interesy USA.
– Stany Zjednoczone oczywiście wybrały kierunek. Namawiamy naszych europejskich sojuszników, by podążali z nami tą samą drogą, a oni wydają się działać z nami w zgodzie. To dobra wiadomość, ale jest to ciągłe, codzienne wyzwanie – mówił amerykański dyplomata.
Jak stwierdził, historia Europy to historia konfliktów, a po upadku ZSRR „wielu Europejczyków uwierzyło, że weszliśmy w jakąś epokę ponowoczesną, a okropności minionych lat trafiły na śmietnik historii”. – Wiemy już, że nie przezwyciężyliśmy naszej ludzkiej natury, nie przezwyciężyliśmy historii, a Europa musi być przygotowana na konflikt – zaznaczył. (PAP)
jawa/ mro/






























































