Piątkowe przedpołudnie przyniosło dalszy spadek notowań pary euro-dolar. Europejska waluta zaczęła szybko tracić na wartości wczoraj, gdy Mario Draghi zasugerował zwiększenie programu skupu obligacji (QE).


O 14:45 za euro płacono 1,1047 dolara, czyli o 0,5% mniej niż w czwartek, gdy notowania EUR/USD spadły aż o 2%. W rezultacie w ciągu ostatnich 24 godzin kurs „Edka” spadł z 1,1322 do 1,1049.
Europejskiej walucie zaszkodziły wypowiedzi Mario Draghiego. Szef EBC dość jasno zasugerował, że w grudniu zostanie powiększony program skupu aktywów (QE), potocznie (acz niebezpodstawnie) zwany „dodrukiem pieniądza”.
W rezultacie zasadniczej zmianie uległa średnioterminowa sytuacja techniczna na najważniejsze parze walutowej świata. Kurs EUR/USD, który jeszcze kilka dni temu testował górne ograniczenie półrocznej konsolidacji (1,15), poszedł mocno w dół i przebił 200-sesyjną średnią krocząca, powyżej której utrzymywał się przez dwa ostatnie miesiące.
K.K.




























































