Szwajcarska waluta w relacji z euro osiągnęła najmocniejsze notowania w całej historii, co na parze z polskim złotym skutkowało wybiciem się kursu franka z trwającego od zeszłej wiosny trendu bocznego. Wyjście górą z takiego „kanału” teoretycznie zapowiada dalszą zwyżkę notowań CHF.


W środę rano kurs franka szwajcarskiego wynosił 4,6217 zł. Dzień wcześniej na rynku franka doszło do małej paniki kupna, w efekcie czego kurs CHF/PLN sięgał w porywach 4,6371 zł. Była to najwyższa cena helweckiej waluty od kwietnia 2025 roku.
Tym samym kurs CHF/PLN wybił się górą z ciągnącego się przez 10 miesięcy trendu bocznego. Konsolidacja na parze frank-złoty obejmowała zakres 4,50-4,61 zł. Na gruncie analizy technicznej taki ruch zapowiada teraz wzrost notowań franka w okolice 4,70 zł. Na tej wysokości leży też opór w postaci lokalnych maksimów z kwietnia ’25 i listopada ’24.
ReklamaZobacz także
Przy czym trzeba odnotować, że wzrost notowań franka nie jest kwestią osłabienia złotego, lecz zadziwiającej wręcz siły helweckiej waluty w relacji do euro i dolara. We wtorek kurs EUR/CHF wyznaczył najniższy poziom w historii, schodząc nawet poniżej 91 centymów za jedno euro. Także na parze z dolarem amerykańskim frank celuje w wieloletnie minima.
Stabilna pozostawała za to sytuacja na rynku euro-złotego. Kurs euro wynosił 4,2183 zł i był nieznacznie niższy niż dzień wcześniej. Kurs EUR/PLN od początku 2026 roku porusza się w zakresie 4,1950-4,2350 zł.
Po ostrych styczniowych spadkach wygasła zmienność na parze dolar-złoty. W środę rano kurs USD/PLN wynosił 3,5410 zł i był o niespełna grosz niższy niż dzień wcześniej. Zdaniem analityków PKO BP decydująca dla złotego jest teraz sytuacja na rynku dolara, a w szczególności na parze dolar-jen. -W naszej opinii JPY może kontynuować aprecjację, co nadal wywierałoby presję na waluty EM – ocenili eksperci PKO BP.
Ruch na rynkach walutowych może się wzmóc po publikacji opóźnionych danych z amerykańskiego rynku pracy/ Styczniowe „payrollsy” zostaną opublikowane o 14:30, ale nie jak zwykle w piątek, lecz w środę. To przesunięcie wynikłe z krótkotrwałego zamknięcia rządu federalnego na początku lutego.
KK


























































