REKLAMA

Eco driving, czyli spiesz się powoli

2011-06-28 06:00
publikacja
2011-06-28 06:00
Połączenie wakacji i wysokich cen paliw powoduje, że nawet kilkusetkilometrowa podróż samochodem może mocno odbić się na budżecie urlopowym. A co dopiero, gdy do pokonania mamy ponad tysiąc kilometrów. Warto zatem pomyśleć zawczasu i odpowiednio się do tej podróży przygotować, by nieco zaoszczędzić na tym wydatku.

Nie ma jednak co tu prochu wymyślać i warto zapoznać się po prostu z takim terminem jak eco driving. W wielkim skrócie, jest to taki styl jazdy, z wykorzystaniem różnych technik, który pozwala nam zmniejszyć zużycie paliwa. I to dość wyraźnie, bo jak przekonują instruktorzy eko jazdy, stosując się do najważniejszych zasad, można zaoszczędzić nawet od 15 do 20 proc. paliwa. A to sporo. Przy trasie liczącej tysiąc kilometrów, jadąc autem z silnikiem benzynowym, którego spalanie oscyluje wokół 7 l/100 km i przy cenie benzyny Pb95 w wysokości 5,10 zł/l, nasze oszczędności mogą wynieść nawet ponad 50 zł. Gra warta jest świeczki.

Eco-driving - Najważniejsze zasady:
1. Płynna jazda
2. Jak najmniej przyspieszeń i hamowań
3. Przewidywanie
4. Jazda na najwyższym biegu
- Poza kwestiami związanymi z dbaniem o właściwy stan techniczny auta oraz z zasadami odpowiedniej techniki jego prowadzenia, niezwykle ważna jest również jazda z wyobraźnią. Przewidujmy, co się dzieje na drodze, odpowiednio wcześnie podejmując stosowne kroki, nie ścigajmy się od świateł do świateł, a na pewno pozwoli nam to zaoszczędzić i to wcale niemało paliwa - tłumaczy Maciej Kaczmarek, instruktor eko jazdy.

Przygotowanie auta


Dbanie o stan techniczny naszego pojazdu to nie tylko kwestia naszego bezpieczeństwa oraz wydłużenia żywotności auta. Jak się okazuje, ma ono niebagatelny wpływ na wyniki spalania. Regularne wizyty u mechanika, wymiana zużywających się podzespołów, jak różne filtry, nie muszą być tylko dodatkowym kosztem, ale mogą także przyczynić się do zmniejszenia kosztów eksploatacji auta.

Ważnym elementem jest właściwe ciśnienie w oponach. Za niskie powoduje większe opory toczenia i negatywnie wpływa na zużycie paliwa. Szacuje się, że niewielki ubytek powietrza - do 10% - może podnieść o kilka procent wyniki spalania. Instruktorzy ekonomicznej jazdy zalecają wręcz, by pompować opony do maksymalnych, dozwolonych przez producenta, wartości. Dlatego niezwykle ważna jest częsta, nawet co dwa tygodnie, kontrola ciśnienia w oponach.



Spory wpływ na wyniki spalania ma również obciążenie naszego samochodu. Wprawdzie jadąc na wakacje chcielibyśmy zabrać jak najwięcej niezbędnych, wydawałoby się, rzeczy, to jednak trzeba pamiętać, że każdy kilogram będzie nas kosztować dodatkowe ułamki litra paliwa. Jeśli jest to możliwe, nasze bagaże spakujmy do bagażnika, a nie do boksu dachowego. Podobnie, jeśli chcemy ze sobą zabrać rowery - lepiej pomyśleć o zamocowaniu ich za tylną klapą, niż na dachu samochodu. Z tego samego względu zrezygnujmy z wszelkiego rodzaju owiewek, dodatkowych spojlerów czy nakładek.

Płynnie ale dynamicznie


Zanim przejdziemy do technicznych kwestii związanych z prowadzeniem auta, warto raz jeszcze podkreślić, że niezwykle istotne w eko jeździe jest przewidywanie. Obserwujmy nie tylko poprzedzające nas auto, ale patrzmy znacznie dalej naprzód. Dzięki temu będziemy mogli odpowiednio wcześniej zareagować - zwolnić, przyspieszyć, zmienić pas ruchu - tak, by nasza jazda była jak najbardziej płynna.

Zaoszczędzisz 20 proc. paliwa
"Przestrzeganie zasad eko-jazdy wcale nie oznacza dużo wolniejszej jazdy. Przy zachowaniu podobnej prędkości można zaoszczędzić nawet do 20 procent paliwa"
Bo to właśnie płynna jazda jest jedną z najważniejszych zasad eco drivingu. Każde hamowanie oraz ponowne przyspieszanie odbija się zwiększonym spalaniem. Ideałem byłoby rozpędzenie się do określonej prędkości i utrzymywanie jej przez całą podróż. Jeśli jednak jesteśmy już przy przyspieszaniu, to wbrew pozorom powinniśmy przyspieszać dość dynamicznie, z wciśniętym do dwóch trzecich pedałem gazu. Oczywiście nie ma mowy o jakimkolwiek "paleniu gumy" czy "zrywaniu asfaltu". Przyspieszaniu powinna towarzyszyć szybka zmiana biegów. Jedynka służy właściwie tylko do ruszania, już po przejechaniu mniej więcej długości naszego auta powinniśmy wrzucić dwójkę. Kolejne biegi należałoby zmieniać najpóźniej przy 2.500 obr/min w autach z silnikiem benzynowym i 2.000 obr/min w przypadku diesla. Można tu także stosować zasadę, że trójkę wrzucamy przy 30 km/h, czwórkę - przy 40 km/h, a piątkę - przy 50 km/h.




Przy hamowania pamiętajmy, że auta palą najmniej nie podczas jazdy "na luzie", ale podczas hamowania silnikiem, wówczas bowiem odcięty jest dopływ paliwa. Jeśli widzimy, że będziemy zmuszeni zwolnić bądź wręcz się zatrzymać, w pierwszej kolejności zdejmujemy nogę z gazu, następnie kolejno redukujemy biegi aż do całkowitego zatrzymania się. Kiedy już zatrzymamy się i nasz postój potrwa dłużej niż 30 sekund - np. na przejeździe kolejowym lub w oczekiwaniu na pasażera - opłacalne jest już całkowite wyłączenie silnika.

Eco-driving
Zasady eco-drivingu może stosować każdy z nas, w każdych warunkach drogowych, bez względu na posiadane auto. Już po kilku dniach takiej jazdy, odczujemy wymierne jej efekty.
Choć latem doceniamy zalety posiadania klimatyzacji, to jednak używajmy jej rozsądnie. W ruchu miejskim, do prędkości ok. 50 km/h, bardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest jazda z otwartymi oknami. Dopiero powyżej tej granicy straty związane z oporami powietrza "przegrywają" z włączoną klimatyzacją. Żeby nie narażać się na zwiększone spalanie, wynikające z włączonej klimatyzacji, warto także zastanowić się nad jazdą o takiej porze, by upał zbytnio nam nie doskwierał.

Wojciech Traczyk


Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Mors
No wlasnie nie rozumiem jednego bo niby jazda na luzie cos tam minimalnie kosztuje ale przeciez auto na luzie nie wytraca swojej energii tak szybko jak hamowane silnikiem wiec dlaczego NIE JEZDZIC NA LUZIE?????????????????????????????????????????????????????????OCZYWISCIE POMIJAAC KWESTIE BEZPIECZENSTWA. PRZECIEZ JEST TANIEJ!!!!!No wlasnie nie rozumiem jednego bo niby jazda na luzie cos tam minimalnie kosztuje ale przeciez auto na luzie nie wytraca swojej energii tak szybko jak hamowane silnikiem wiec dlaczego NIE JEZDZIC NA LUZIE?????????????????????????????????????????????????????????OCZYWISCIE POMIJAAC KWESTIE BEZPIECZENSTWA. PRZECIEZ JEST TANIEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A MOZE JESGT INACZEJ I KTOS MI TO WYTLUMACZY................
~Mors
Moja stara poczciwa primera silnik 2000 jedzie i przyspiesza super juz od 40 km/h bez zadnego halo a silnik pomimo 300km na zegarze pracuje jak dzwon.
~kokos
POmpować POwietrze w oPOnach na max.........Ciekawe ile będzie kosztowała PO takiej jeździe wymiana łożysk i naprawa zawieszenia.....:):):)
~superman
Przy zakupie auta radzę się pytać czy ktoś jeździł "eco", dla mnie to od razu dyskwalifikuje taki samochód. To jest tylko pozorna oszczędność, przy hamowaniu silnikiem mamy do czynienia z momentem zwrotnym, który powoduje szybsze zużywanie się niektórych podzespołów auta (silnik, przeniesienie napędu). W przypadku diesla Przy zakupie auta radzę się pytać czy ktoś jeździł "eco", dla mnie to od razu dyskwalifikuje taki samochód. To jest tylko pozorna oszczędność, przy hamowaniu silnikiem mamy do czynienia z momentem zwrotnym, który powoduje szybsze zużywanie się niektórych podzespołów auta (silnik, przeniesienie napędu). W przypadku diesla zmiana biegu na wyższy przy 2000 obr/min to już zupełna katastrofa, powodzenia w "odmulaniu" takiego silnika.
Ludzie zamiast zastanowić się trochę nad tym co jest naprawdę eko rzucają się ku pseudoekologicznym trendom, które zazwyczaj mają mało wspólnego z ochroną naszego środowiska.
~widłowy
zniszczyłbym swoje V8 takim idiotycznym zachowaniem. panie Tkaczyk, nie masz pan pojęcia...
~jurek
Najwazniejsze to przecież prędkość z jaką się poruszamy - powyżej 100 km/h srdeie spalanie szybko wzrasta.
~andy
cytat: "Instruktorzy ekonomicznej jazdy zalecają wręcz, by pompować opony do maksymalnych, dozwolonych przez producenta, wartości."

looooooool, kto takie farmazony wymyśla ? producenci aut podają ciśnienie dolne i górne (te górne dla max. obciążenia auta). jak się ustawi ciśnienie na maxa to opony szybciej tracą
cytat: "Instruktorzy ekonomicznej jazdy zalecają wręcz, by pompować opony do maksymalnych, dozwolonych przez producenta, wartości."

looooooool, kto takie farmazony wymyśla ? producenci aut podają ciśnienie dolne i górne (te górne dla max. obciążenia auta). jak się ustawi ciśnienie na maxa to opony szybciej tracą bieżnik. do tego auto "podskakuje" na wszystkich dziurach. co do zmiany biegów to zależy to te dane w artykule to chyba dla jakiegoś matiza.
~Shadow
Zmiana biegu przy 2.000 obr/min w przypadku diesla przy przyspieszaniu nie wchodzi w rachubę - zamulimy silnik a na dynamiczne przyspieszanie z tą granicą nie idzie w parze.
~Andrzej
Przez takie powolne dojeżdżanie do skrzyżowania tworzą się korki
~eco
Nie łapiesz,jak widzisz kolorek czerwony to czy dojedziesz na pełnym gazie czy doczłapiesz się powoli to po pierwsze i tak musisz stanąć a po drugie jest możliwe że auta ruszą a TY po redukcji pojedziesz bez zatrzymywania się.KUMASZ?

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki