| » WIG20 założył żółtą koszulkę lidera |
Co więcej, Draghi powiedział, że „wszystkie nasze niestandardowe działania mają charakter tymczasowy”, co raczej zmniejsza szanse na kolejne wsparcie dla europejskich banków. W tym kontekście straciło na znaczeniu to, że Bank Anglii zdecydował się dodrukować 50 mld funtów.
| »Szef EBC: jest źle i może być jeszcze gorzej |
Rozczarowanie decyzją EBC zostało bardzo źle przyjęte na giełdach Starego Kontynentu, co siłą rzeczy pogorszyło nastroje na Wall Street. Gracze z Nowego Jorku „zapomnieli” o niezłym raporcie ADP, który pokazał, że w czerwcu przybyło 176 tys. nowych miejsc pracy. Oczekiwano tylko 100 tys. wobec 136 tys. w maju. Lepiej od prognoz zaprezentowały się także cotygodniowe dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która spadła z 388 tys. do 374 tys.
Raport ADP stanowi dobry prognostyk przed piątkowymi danymi Departamentu Pracy, po którym rynek spodziewa się tylko 90 tys. nowych etatów w sektorach pozarolniczych. Niestety, gorzej od prognoz zaprezentował się indeks ISM dla sektora usług, który w czerwcu spadł 52,1 pkt. wobec 53,0 pkt. w maju i oczekiwań rzędu 53 pkt. Oznacza to wolniejszy wzrost w sektorze generującym ponad 70% PKB Stanów Zjednoczonych i dających zatrudnienie przeszło 80% Amerykanów.
Mimo to inwestorzy z Wall Street nie dali za wygraną i po początkowych spadkach zaczęli intensywniej kupować akcje. Już po 30 minutach handlu indeksy ustanowiły dzienne minimum i dziarsko ruszyły w stronę poziomów z wtorkowego zamknięcia. Ale ostatecznie tylko Nasdaq zakończył dzień neutralnie, a S&P500 i Dow Jones straciły po 0,4-0,5%. Pod względem technicznym sytuacja nie uległa zmianie i w Ameryce wciąż istnieją spore szanse ataku na kwietniowy szczyt hossy.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl



























































