REKLAMA

EBC rozczarował, giełdy nie urosły

2012-07-05 23:01
publikacja
2012-07-05 23:01
Po trzech dniach wzrostów amerykańskie indeksy potrzebowały odpoczynku. Dlatego rozczarowanie decyzją Europejskiego Banku Centralnego okazało się ważniejsze od niezłych danych z rynku pracy.

OPISOBRAZKA » WIG20 założył żółtą koszulkę lidera
Mario Draghi nie miał dla inwestorów dobrych wiadomości. Przyznał, że gospodarka strefy euro jest w złym stanie, ale też nie jest tak źle jak w roku 2008. EBC zgodnie z oczekiwaniami obniżył główną stopę procentową o 25 pb. do 0,75%, czyli najniższego poziomu w historii. Ale rynkom to było mało. Rozczarowali się inwestorzy, którzy liczyli na ilościowe poluzowanie monetarne lub przynajmniej nowe LTRO.

Co więcej, Draghi powiedział, że „wszystkie nasze niestandardowe działania mają charakter tymczasowy”, co raczej zmniejsza szanse na kolejne wsparcie dla europejskich banków. W tym kontekście straciło na znaczeniu to, że Bank Anglii zdecydował się dodrukować 50 mld funtów.

»Szef EBC: jest źle i może być jeszcze gorzej

Rozczarowanie decyzją EBC zostało bardzo źle przyjęte na giełdach Starego Kontynentu, co siłą rzeczy pogorszyło nastroje na Wall Street. Gracze z Nowego Jorku „zapomnieli” o niezłym raporcie ADP, który pokazał, że w czerwcu przybyło 176 tys. nowych miejsc pracy. Oczekiwano tylko 100 tys. wobec 136 tys. w maju. Lepiej od prognoz zaprezentowały się także cotygodniowe dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która spadła z 388 tys. do 374 tys.

Raport ADP stanowi dobry prognostyk przed piątkowymi danymi Departamentu Pracy, po którym rynek spodziewa się tylko 90 tys. nowych etatów w sektorach pozarolniczych. Niestety, gorzej od prognoz zaprezentował się indeks ISM dla sektora usług, który w czerwcu spadł 52,1 pkt. wobec 53,0 pkt. w maju i oczekiwań rzędu 53 pkt. Oznacza to wolniejszy wzrost w sektorze generującym ponad 70% PKB Stanów Zjednoczonych i dających zatrudnienie przeszło 80% Amerykanów.



Mimo to inwestorzy z Wall Street nie dali za wygraną i po początkowych spadkach zaczęli intensywniej kupować akcje. Już po 30 minutach handlu indeksy ustanowiły dzienne minimum i dziarsko ruszyły w stronę poziomów z wtorkowego zamknięcia. Ale ostatecznie tylko Nasdaq zakończył dzień neutralnie, a S&P500 i Dow Jones straciły po 0,4-0,5%. Pod względem technicznym sytuacja nie uległa zmianie i w Ameryce wciąż istnieją spore szanse ataku na kwietniowy szczyt hossy.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

 



 

 

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~matt
musza atakowac bo to jedyny sposob dla banksterow aby pozbyc sie papierow przed sierpniowa powtorka roku wczesniej

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki