Dużo obligacji w rękach zagranicy
Jak
już zapewne
wszyscy wiedzą, wczoraj Bank Centralny Anglii obniżył stopy
procentowe. Czy w
ślad za Bankiem Anglii pójdzie Europejski Bank Centralny i także
obniży stopy
procentowe? Na razie nie widzę sygnałów, które mogłyby
zapowiadać taki rozwój
wypadków. Nadal bowiem występuje silna obawa o wzrost cen konsumenta
(inflacja)
w strefie euro a w szczególności w Niemczech. Stopy powinny więc
przez jakiś
czas pozostać na obecnym poziomie. Takie same oczekiwania mają
widocznie inni
uczestnicy rynku pieniężnego, skoro cena pieniądza w strefie euro
po raz kolejny
wczoraj nieznacznie wzrosła (wzrosły wartości indeksów EURIBOR).
Cena pieniądza
w USA wyrażona indeksami LIBOR USD w tym samym czasie spadała. Po
chwilowym
rozszerzeniu się rozpiętości pomiędzy oprocentowaniem lokat
dolarowych i
nominowanych w euro, wczoraj stopy te zbliżyły się do siebie na
odległość 15
punktów bazowych. Trudno jednak powiedzie, czy w najbliższych dniach
dojdzie do
zamiany ról, czyli do wyższego oprocentowania lokat euro niż
dolarowych. Na
rynku obligacji amerykańskich spadły ceny zarówno
obligacji dziesięcio-letnich jak i trzydziesto-letnich. Taka
sytuacja dość
często się zdarza podczas gwałtownych wzrostów cen akcji na
giełdach
amerykańskich. Część kapitału krótkoterminowego widząc
odjeżdżający pociąg na
rynku akcji chce wsiąść do niego sprzedając wcześniej kupione
obligacje.
Zwiększona podaż papierów skarbowych powoduje spadek ich ceny
rynkowej a co za
tym idzie wzrostu ich rentowności.
U nas
kolejny dzień
spadku oprocentowania lokat dłuższych oraz stabilizacja w przypadku
lokat
krótkoterminowych (do jednego miesiąca). Kształt krzywej FORWARD
wskazuje na
małe oczekiwania uczestników rynku na kolejną obniżkę stóp
procentowych w tym
miesiącu.
Na
zakończenie mała
uwaga. Wczoraj rozpisałem się troszkę na temat zadłużenia
publicznego naszego
kraju. Z moich szacunków wynika, iż w przypadku obligacji
skarbowych
emitowanych na naszym rynku wewnętrznym, podmioty zagraniczne mogą
być w
posiadaniu obligacji nawet na kwotę 22-26 miliardów złotych
nominału.
Zastanawiam się, czy taki duży udział zagranicznych inwestorów
na naszym rynku
obligacji jest już niebezpieczny, czy jeszcze nie? a może czytelnicy
Euromoney
mają jakieś zdanie na ten temat? Zapraszam do dyskusji na forum
Euromoney w
dziale "Społeczeństwo". (JM)

























































