REKLAMA

Duda: Relacje z USA to klucz do naszego bezpieczeństwa

2025-03-01 16:53, akt.2025-03-01 17:38
publikacja
2025-03-01 16:53
aktualizacja
2025-03-01 17:38

Nie widzę innej siły na świecie poza Stanami Zjednoczonymi, które byłyby w stanie zatrzymać rosyjską agresję; możliwości USA są nieporównywalne z żadnymi innymi - ocenił prezydent Andrzej Duda w sobotę przed wylotem do Chicago. Według niego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński powinien wrócić do stołu rozmów.

Duda: Relacje z USA to klucz do naszego bezpieczeństwa
Duda: Relacje z USA to klucz do naszego bezpieczeństwa
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Prezydent, który w sobotę udał się do Stanów Zjednoczonych, by spotkać się z Polonią i wziąć udział w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w rozmowie z dziennikarzami odniósł się do piątkowego spotkania prezydentów USA i Ukrainy w Gabinecie Owalnym.

Spotkanie na temat perspektyw zakończenia rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie początkowo przebiegało w stosunkowo dobrej atmosferze, ale zakończyło się bezprecedensowym sporem, w czasie którego prezydent USA Donald Trump i uczestniczący w rozmowach wiceprezydent USA J.D. Vance podniesionym głosem zarzucali prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu brak wdzięczności i szacunku dla USA.

Pytany o tę sytuację Andrzej Duda powiedział dziennikarzom, że w jego ocenie od chwili ataku Rosji na Ukrainę w 2014 r. nikt nie jest w stanie zatrzymać tej agresji. Dodał, że prezydent USA Donald Trump podjął taką próbę.

„W 2014 r. Rosja napadła Ukrainę. Zajęła i anektowała bezprawnie Krym, tak naprawdę zajęła okręgi Doniecki i Ługański. Przez ten czas stworzono format normandzki, europejski, dyskutowano i robiono interesy z Rosją jednocześnie” - mówił prezydent Andrzej Duda.

W jego ocenie nic nie wyniknęło również z tzw. porozumień mińskich. „Skończyło się to wszystko zbudowaniem gazociągu Nord Stream 2. Po tym, kiedy zniesiono sankcje, które ustanowił przeciwko temu gazociągowi właśnie prezydent Donald Trump” - mówił Duda.

Prezydent zauważył, że podczas piątkowej rozmowy na linii Zełenski-Trump doszło do pewnego impasu i przypomniał, że kiedy rozmawiał z prezydentem Ukrainy przed swoim zeszłotygodniowym wylotem do USA, powiedział mu, że powinien prowadzić z prezydentem Donaldem Trumpem spokojne, konstruktywne negocjacje.

„Patrząc na dotychczasowe doświadczenia, ja nie widzę innej siły na świecie poza Stanami Zjednoczonymi, które byłyby w stanie zatrzymać rosyjską agresję, biorąc pod uwagę i możliwości wsparcia Ukrainy, którym dysponują, jak również przede wszystkim potencjał militarny i gospodarczy USA. Te możliwości są rzeczywiście nieporównywalne z żadnymi innymi (krajami- PAP)” - ocenił prezydent.

„Dzisiaj powiem tak, trzeba wrócić do stołu rozmów, trzeba usiąść z powrotem przy stole negocjacji. Wołodymyr Zełeński powinien wrócić do tego stołu, powinien spokojnie usiąść przy tym stole i zachowując spokój negocjować takie rozwiązanie, które spowoduje, że Ukraina będzie bezpieczna, a my, którzy jesteśmy sojusznikiem Ukrainy i wspieramy Ukrainę od samego początku, będziemy go w tym wspierali” - mówił prezydent.

Zaznaczył, że na trwały pokój w Ukrainie jest również w interesie Polski.

Na pytanie dziennikarzy, czy Trump i Vance podczas piątkowego spotkania okazali brak szacunku Zełenskiemu i narodowi ukraińskiemu, odparł, że mogą być różne oceny tej sytuacji. „Pamiętajmy, że spotkanie odbyło się w Gabinecie Owalnym, centralnym punkcie Stanów Zjednoczonych, a niektórzy powiedzą pewnie, nie bez przyczyny, że także centralnym punkcie świata, jeżeli chodzi o politykę. I każdy polityk nawet z największych potęg europejskich rozumie, że są takie pewne kanony i normy zachowania, których wszyscy do tej pory przestrzegali” - mówił prezydent Duda.

Pytany, czy chce wesprzeć rozmowy między prezydentem USA i prezydentem Ukrainy, na przykład zadzwonić do Trumpa lub spotkać się z nim podczas swojej wizyty w USA, zaznaczył, że „niczego nie można wykluczyć”. „Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Ta sprawa jest oczywiście sprawą otwartą” - dodał.

Prezydent podczas sobotniej konferencji przed wylotem do USA przekazał, że pierwszym celem jego podróży będzie Chicago, w którym spotka się z Polonią. W tym kontekście przytoczył słowa prezydenta USA Donalda Trumpa, który wyrażał wdzięczność za to, że zagłosowało na niego ponad 80 proc. obywateli USA o polskich korzeniach. „Mogę powiedzieć, że tak bardzo się z tego cieszę i będę gratulował moim rodakom tego wyniku, będę gratulował moim rodakom tego zjednoczenia w działaniu, bo tego właśnie bardzo w Ameryce potrzebujemy” - powiedział prezydent.

Kolejnym punktem wizyty prezydenta będzie Nowy Jork i uczestnictwo w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Prezydent nie ukrywał, że zostało ono zwołane „specjalnie po to, żeby mógł przedstawić swoje de facto pożegnalne wystąpienie”. W tym momencie prezydent przypomniał swoje pierwsze wystąpienie w 2015 roku, podczas którego mówił, że świat powinien opierać się na silne prawa, a nie na prawie siły.

„Czas pokazał, jak bardzo ważne to były apele” - ocenił Duda. „Zwłaszcza dzisiaj, kiedy patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, na rosyjską agresję na Ukrainę, czyli właśnie na stosowanie prawa siły wobec suwerennego, niepodległego państwa, które się dzisiaj broni” - dodał. „Widzimy jak bardzo ważne było już wtedy głośne mówienie o zagrożeniach, które istnieją, a których my byliśmy świadomi. Które swego czasu przedstawiał jeszcze prezydent Lech Kaczyński, choćby w swoim wystąpieniu w Tbilisi w Gruzji, kiedy Rosja atakowała Gruzję w 2008 roku. Prezydent wtedy mówił i o niebezpieczeństwie, które zagraża Ukrainie i w perspektywie państwom bałtyckim, także i Polsce” - przypomniał prezydent.

Prezydent zauważył, że Polska wyciągnęła z tego wnioski i umacnia swoje bezpieczeństwo m.in. poprzez budowanie potencjału militarnego, zwiększanie wydatków na obronność, obecność sił NATO w Polsce, a przede wszystkim poprzez obecność wojsk amerykańskich w Polsce i poprzez umacnianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi, które są „kluczowym sojusznikiem”.

Duda odniósł się również do piątkowej oceny prezydenta Trumpa dotyczącej naszego kraju, że Polska „stanęła na wysokości zadania i wykonała świetną robotę dla NATO”. „Cieszę się, że mogę śmiało powiedzieć: jesteśmy obecni w świadomości amerykańskiej polityki, tej właśnie dotyczącej kwestii bezpieczeństwa, co jest niezwykle istotne i co jest niewątpliwie sukcesem naszej polityki przez cztery lata poprzedniej kadencji prezydenta Donalda Trumpa i ostatnich rozmów, które prowadziłem z prezydentem Trumpem i jego współpracownikami” - skomentował prezydent Duda. (PAP)

mchom/ mml/ nl/ kno/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (37)

dodaj komentarz
samsonn
amerykanski slugusie- a moze to Trump powinien wrocic do negocjacji.
grzegorzkubik
"Endrju nie może pojąć, że można powiedzieć nie Amerykanom". Czyżby? Można grać zdrowiem życiem obywateli Ukrainy? Pan Duda po raz pierwszy od ok roku zachował się przyzwoicie. Zełeński nie ma nic lepszego do zaoferowania jak jak podpis pod dokumentami podsuniętymi przez Trumpa i rozpoczęci działań pokojowych. Pan Wołodymir "Endrju nie może pojąć, że można powiedzieć nie Amerykanom". Czyżby? Można grać zdrowiem życiem obywateli Ukrainy? Pan Duda po raz pierwszy od ok roku zachował się przyzwoicie. Zełeński nie ma nic lepszego do zaoferowania jak jak podpis pod dokumentami podsuniętymi przez Trumpa i rozpoczęci działań pokojowych. Pan Wołodymir powinien zejść ze swoich ambicji bo i tak Ukraina przegrała a on nie walczy. Chodzi tylko w dresowej bluzie o pokazuje jakim jest cwaniaczkiem.
prawiezaratustra
1. Jednym z głównych zadań państwa jest obrona własnych obywateli przed zagrożeniem zewnętrznym (agresją) - to jasne?
2. Rosjanie wysłali "na" Ukrainę ekspedycję wojskową w celu spacyfikowania tego terenu, ponieważ Zachód wykonał wcześniej kilka ruchów geopolitycznych jawnie zagrażających statusowi Rosji - to jasne?
3.
1. Jednym z głównych zadań państwa jest obrona własnych obywateli przed zagrożeniem zewnętrznym (agresją) - to jasne?
2. Rosjanie wysłali "na" Ukrainę ekspedycję wojskową w celu spacyfikowania tego terenu, ponieważ Zachód wykonał wcześniej kilka ruchów geopolitycznych jawnie zagrażających statusowi Rosji - to jasne?
3. "Niepodległość" którą Ukraina uzyskała po rozpadzie ZSRR, wykluczała przejście pod sferę NATO, zatem Ukraina była i nadal jest państwem w orbicie Rosji i musi to potwierdzać, inaczej ryzykuje utratę państwowości i właśnie to robi - to jasne?
4. Uporczywe używanie sformułowania "w" Ukrainie ma wskazywać, że Ukraina może być bytem niezależnym od Rosji, czyli przejść w orbitę NATO - to jasne?
5. Niepodległość kraju, rozumiana jako wasalstwo wobec tego imperium światowego, które może zapewnić ochronę, przy podległości pod Rosję nie wymaga ceny krwi, a w przeciwnym razie wymaga - to jasne?
6. Skoro Ukraina zdecydowała się na zapłacenie ceny krwi, to znaczy, że dominująca większość obywateli chce być w orbicie NATO - to jasne?
7. W interesie Polski jest aby Ukraina wyszła spod sfery wpływów Rosji, bo dzięki temu Polska przesuwałaby się na Zachód - to jasne?
8. Jeśli tak, to Polacy powinni pomagać Ukrainie najbardziej jak tylko mogą, unikając zaangażowania bezpośredniego, aby nie przekroczyć oczywistej czerwonej linii - to jasne?
9. Osobnicy, którzy we wszystkim widzą spisek "talmudowski" i/lub teraz podsycają wewnętrzny (i tak już extremalnie ryzykowny) spór polityczny w Polsce są szkodnikami - to jasne?
10. Mentzen - to jasne? :)
dasbot
Ad. 9, bo rozumiem, że do tego pijesz przede wszystkim. Sprawdź sobie jakiej "narodowości" byli Lenin, Trocki, Beria, Kissinger, Albright oraz jakiej są żyjący jeszcze Wolfowitz, Soros, Blinken, Kagan, Nuland, czy Zelenski. O "Bibim" i akolitach szkoda pisać, bo to oczywiste. Podobnie jak o "spełnionych" Ad. 9, bo rozumiem, że do tego pijesz przede wszystkim. Sprawdź sobie jakiej "narodowości" byli Lenin, Trocki, Beria, Kissinger, Albright oraz jakiej są żyjący jeszcze Wolfowitz, Soros, Blinken, Kagan, Nuland, czy Zelenski. O "Bibim" i akolitach szkoda pisać, bo to oczywiste. Podobnie jak o "spełnionych" biznesmenach spod znaku Epsteina. A potem sprawdź jak ich polityka miłości i uwielbienia demokracji wpłynęła na losy świata. ........Clown world.
sterl odpowiada dasbot
Trocki Chruszczow i Breżniew byli Ukraińcami i całymi latami rządzili ZSRR z ekipami ,miedzy innymi dlatego oddaliśmy połowę Polski Ukrainie i nie było śledztw po bestialskich zbrodniach Ukraińskich na Polakach chociaż nie wiem czy Żeleński nie robi tego lepiej z UE..?

Może Amerykanie lepiej wiedzą kto co robił i dlaczego?
Trocki Chruszczow i Breżniew byli Ukraińcami i całymi latami rządzili ZSRR z ekipami ,miedzy innymi dlatego oddaliśmy połowę Polski Ukrainie i nie było śledztw po bestialskich zbrodniach Ukraińskich na Polakach chociaż nie wiem czy Żeleński nie robi tego lepiej z UE..?

Może Amerykanie lepiej wiedzą kto co robił i dlaczego? przecież od Majdanu , po buncie całego południa , banderowcy szli i czyścili z Rosjan południe Ukrainy przy pomocy głównie Amerykanów i Brytyjczyków, a jak weszli Rosjanie z pomocą to lament i narzekanie...

Jakoś nikt w Europie i USA nie wspierał Serbii w utrzymaniu całej Jugosławii ? , przeciwnie zniszczono i zbombardowano Serbię ,żeby się rozpadła w tym na takie kraiki jak Kosowo? a Ukraina nie chce być razem z Rosjanami to może też musi się podzielić?
prawnuk odpowiada sterl
Breżniew był po matce Polakiem
dasbot odpowiada sterl
Tylko kto i dlaczego zasponsorował bolszewikom rewolucję, która zmieniła oblicze Europy. Trwale. Do dzisiaj.........Clown world.
jjmm2u
Ten to wszystko powie i każdą .... będzie całował, żeby sobie załatwić robotę po rezydenturze.
dasbot
Talmudyczni neofeudalni stworzyli nowe pojęcie suwerenności. Wykroili sobie na mapach świata nowe twory, w tym Ukrainę. Jednocześnie zadbali, aby w Europie otworzyły się nowe rynki zbytu na usługi, towary i broń (powstanie UE i rozszerzenie NATO). Euforia demokracji, jakże wyzwalająca i obiecująca na początku lat 90-tych minionego Talmudyczni neofeudalni stworzyli nowe pojęcie suwerenności. Wykroili sobie na mapach świata nowe twory, w tym Ukrainę. Jednocześnie zadbali, aby w Europie otworzyły się nowe rynki zbytu na usługi, towary i broń (powstanie UE i rozszerzenie NATO). Euforia demokracji, jakże wyzwalająca i obiecująca na początku lat 90-tych minionego wieku dawała im gwarancję, że przez jakiś czas odwieczna strategia dziel i rządź będzie skuteczna. Do dziś mają wielu wasali wybieranych przez poszczególnych suwerenów, którym się wydaje, że ich głos ma znaczenie. Ci wasale muszą oficjalnie bronić porządku ustanowionego przez talmudycznych, bo gdyby się wyłamali, pewna agencja na trzy litery może zrobić to co pokazują w niejednym hollywodzkim filmie. Niestety dla talmudycznych świat się mocno zmienił po ich zagrywkach. Gospodarczo i militarnie powoli, ale systematycznie odchodzą na drugi plan. Jeszcze jakiś czas to będzie trwało, ale nie wiadomo do czego są zdolni ci wiecznie nienasyceni. Już dwa razy Europę poświęcili na ołtarzu swoich urojeń. Czy damy się wydymać trzeci raz?...........Clown world.
tomitomi
słuszne , dlatego nie popieram PiS coć mam bardziej prawicowe poglądy , nie dam im paliwa do kajania przed czosnkiem !

W wyborach prezydenckich poprę Konfederację , choć wiem , że prezydenta już dawno nam wybrali !

:-(((

Powiązane: Andrzej Duda

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki