„Kupujący mieszkanie, ziemię czy dom na kredyt nie mają łatwego życia. Do gorączki na rynku nieruchomości dochodzą w ostatnich miesiącach problemy z otrzymaniem kredytu. Niektóre banki toną pod stertami wniosków i choć obiecują decyzję o przyznaniu kredytu w 48 godzin, w praktyce może to trwać nawet dwa miesiące. Nadmiar klientów sprawia, że trudniejsze przypadki są omijane (np. osoby ze skomplikowaną sytuacją rodzinną, ze śladem po kiedyś niespłaconym kredycie w Biurze Informacji Kredytowej). Dziś bankowym urzędnikom nie chce się tracić cennego czasu na ich rozpatrywanie.” – donosi „Polityka”.
„Śrubowanie zdolności kredytowej do granic możliwości już wiele miesięcy temu zaniepokoiło nadzór bankowy, instytucję administracji państwowej dbającą o bezpieczeństwo systemu finansowego w Polsce. Bo jeśli ktoś pożycza tyle, że po odjęciu od pensji raty i kosztów stałych utrzymania rodziny (czynszu, rachunków, podstawowych wydatków na jedzenie) nie zostaje mu już nic, zaczyna się robić groźnie. Kredyt we frankach podatny jest nie tylko na wahania stóp procentowych (bo każdy kredyt jest), ale dodatkowo na zmiany kursu szwajcarskiej waluty w stosunku do złotówki. Jeśli te składniki wzrosną, a więc miesięczna rata skoczy np. o kilkaset złotych, zapożyczony bez umiaru klient będzie w poważnych tarapatach.” – pisze dalej „Polityka”.
„Drożejące bez umiaru nieruchomości zmuszają do zaciągania coraz wyższych kredytów. W Deutsche Banku w 2004 r. średnia kwota wynosiła nieco ponad 200 tys. zł, w 2005 - 288 tys. zł, a w roku ubiegłym już niemal 350 tys. zł. Dziś trwa nieustanny napór na ten bank, który ma akurat najluźniejszą politykę, jeśli chodzi o badanie zdolności kredytowej. Ciągle szuka się też tych instytucji, które pożyczają na najdłuższe terminy. Wydłużenie okresu kredytowania o 10 lat daje spadek raty o kilkaset złotych (a więc wzrost zdolności). Dlatego okres kredytowania dochodzi powoli do pół wieku. Na 40 lat pożyczają Pekao SA, Santander. Na 45 MultiBank i internetowy mBank. Rekordziści to szwedzki Handelsbanken i Millennium. Udzielają kredytów na 50 lat. W przypadku tego pierwszego jest to jednak tylko oferta dla zamożnych klientów.” – czytamy dalej w „Polityce”.
Źródło: „Polityka”, A raty rosną, Piotr Stasiak, 21. 04. 2007.
Źródło:Biuro Informacji Kredytowej




























































