

Po ogłoszeniu przez EBC obniżki stóp i programu ABS wydawało się, że kapitały powinny płynąć też do Polski. I płyną, ale na rynek długu - złoty pozostaje słaby - komentuje Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ.
Dolar na fali, szkocka łamigłówka
Im większe tarcia na Ukrainie, im mniejsze szanse na szybkie zakończenie konfliktu, tym większe ryzyko dla naszej gospodarki. Dlatego inwestorzy wybierają inne regiony. Słaby złoty, słaby forint, słaba korona czeska, ale już mocna turecka lira - to znak, że nie chodzi o lęk przed rynkami wschodzącymi, a o najbliższą nam geopolitykę.
Największym beneficjentem zamieszania jest dolar - inwestorzy nie mają lepszej alternatywy. Na franku można jeszcze zarobić, ale niedługo. Jena ciągnie w dół polityka Banku Japonii. Rynek spodziewa się też dużo po Fedzie. Jeśli w przyszłym tygodniu usłyszymy potwierdzenie oczekiwań inwestorów, dolar nadal będzie piął się w górę. Jeśli okaże się się, że Fed jest zbyt gołębi, zobaczymy krótkie odreagowanie.
Trochę zdziwiło mnie, że nie było obniżki stóp przez RPP - skoro zapowiadana jest na październik, to czemu już nie teraz? - mówi Rogalski. - W obozie gołębi pojawiają się głosy o konieczności głębszego cięcia. To wspiera rynek długu, ale złotego nie. Spodziewałbym się trzech ruchów Rady - w październiku, grudniu i chociażby styczeń-luty - inflacja szybko się nie podniesie, a polska gospodarka wyraźnie spowalnia.
Jeszcze miesiąc temu sondaże nie dawały szans szkockim "separatystom", sytuacja jednak się zmieniła. To niezła łamigłówka dla rynku - nie wiemy, co stanie się, jeśli Szkocja powie "tak". Pozostaje pytanie, czy zobaczymy nową walutę - to osłabiłoby funta na rynkach międzynarodowych i odwlekłoby podwyżkę stóp w czasie. Nadchodzące dni - do 18 września - będą niepewne. Jeśli w referendum Szkoci zdecydują o pozostawieniu status quo, zobaczymy odreagowanie na brytyjskiej walucie.
Dolar jest na fali - ta fala utrzyma się do posiedzenia Fed. Ciekawą relacją może być EUR/CHF - tu także 18 września jest ważny ze względu na decyzję Banku Szwajcarii odnośnie stóp procentowych. Ryzyko nieduże, a odreagowanie może być większe.























































