REKLAMA
WAŻNE

Czarzasty o śmierci Pszczoły: Właściwie został zabity złym słowem

2026-02-22 19:51
publikacja
2026-02-22 19:51

Właściwie został zabity złym słowem - tak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentował śmierć związanego z Nową Lewicą wieloletniego radomskiego radnego Jana Pszczoły. Pszczoła zasłabł po piątkowej sesji rady miasta i zmarł w szpitalu.

Czarzasty o śmierci Pszczoły: Właściwie został zabity złym słowem
Czarzasty o śmierci Pszczoły: Właściwie został zabity złym słowem
fot. Mateusz Włodarczyk / / FORUM

„Umarł Jan Pszczoła. Dobry człowiek. Radny Lewicy w Radomiu. Właściwie został zabity złym słowem. Występował na radzie. Usłyszał: »Komuchu«, »Precz z komuną« oraz wiele obrzydliwych słów. Zasłabł” - napisał w niedzielę Czarzasty na platformie X. „Cześć jego pamięci. Ci, co krzyczeli, spacerują po Radomiu. Mamy niedzielę. Czas dla bliźnich” - dodał.

78-letni Jan Pszczoła zmarł w sobotę wieczorem w szpitalu, po tym, jak w piątek zasłabł po sesji rady miasta.

Jan Pszczoła urodził się w 1948 r. Miał wykształcenie ekonomiczne. Przez lata był głównym księgowym. Prowadził też własną działalność gospodarczą. Od 1998 r. – z przerwami w latach 2002-2006 i 2018-2024 - był radnym Rady Miejskiej w Radomiu. W obecnej kadencji samorządu został wybrany do rady z listy Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Był jedynym radnym z partii Nowej Lewicy, która w 2024 r. wróciła do rady po 5 latach nieobecności. Podczas pierwszej sesji - jako najstarszy radny - otworzył posiedzenie.

Zmarłego pożegnał przewodniczący radomskich struktur Nowej Lewicy, wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek. „Dziś żegnam człowieka, którego znałem i ceniłem od lat” – napisał w mediach społecznościowych. „Zapamiętam go jako osobę serdeczną i oddaną ludziom” – dodał.

Szef partii opisał radnego jako dobrego, życzliwego i pomocnego człowieka, zawsze otwartego na rozmowę, gotowego wesprzeć, podzielić się doświadczeniem.

Zmarłego pożegnali też koledzy i koleżanki z partii. Podkreślili, że przez lata był człowiekiem lewicy - wiernym wartościom solidarności, wrażliwości społecznej i odpowiedzialności za wspólnotę; angażował się w sprawy Radomia z przekonaniem, że samorząd to przede wszystkim służba mieszkańcom.

Kondolencje złożył bliskim zmarłego przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Mateusz Tyczyński. „Nie żyje Jan Pszczoła, radny wielu kadencji, społecznik, człowiek otwarty, zawsze gotowy do pomocy i zaangażowania w sprawy ważne dla Radomia i jego mieszkańców” - napisał na swoim profilu przewodniczący rady.

Prezydent Radomia Radosław Witkowski podkreślił, że radny pozostanie w pamięci jako osoba, dla której służba publiczna była prawdziwą misją.

„To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem – otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami” – zauważył Witkowski. „Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych” – podkreślił prezydent Radomia.

Radny trafił do szpitala w piątek wieczorem po tym, jak poczuł się źle tuż po sesji rady miasta i został odwieziony karetką do szpitala.

Posiedzenie zostało zwołane na wniosek radnych PiS, którzy domagali się potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki w stylu PRL na rozpoczęcie obchodów 50. rocznicy Czerwca'76. Sesja miała burzliwy przebieg.

Radny Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część zgromadzonych na sali ludzi zaczęła skandować hasło „Precz z komuną”. Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego radnego, który nagle poczuł się źle i został przewieziony karetką do szpitala. Samorządowiec doznał wylewu, jego stan od początku był określany jako ciężki.

W niektórych niedzielnych wpisach informujących o śmierci radnego nawiązywano do sytuacji na sesji. Nowa Lewica Radom napisała: „boleśnie przyjmujemy fakt, że (Jan Pszczoła - PAP) stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego - fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku”. Szef partii w Radomiu podkreślił, że „tym bardziej boli, że człowiek o takiej wrażliwości stał się celem bezpodstawnej nienawiści i najgorszych ludzkich emocji. Nikt nie zasługuje na pogardę ani na odczłowieczanie”. (PAP)

wkr/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (10)

dodaj komentarz
katzpodola
A taki dobry był z niego człowiek, dzień dobry mówił
goscgumka
Gość i tak miał szczęście, że nie spotkał się np z butami chłopaków z antify
1a2b
ta czarzasta, czerwona przywra jest znanym piewcą dobrego słowa
samsza
Trzeba było zbrodni komunistycznych nie popełniać, to by się komuch nie kojarzył ze złem.
Roberta Lewandowskiego można "wyzywać" od piłkarzy i spłynie jak po kaczce.
A jutro Cz będzie hejtował Tumpa lub prezydenta Polski jak gdyby nic.
stain
To na pewno nie jest instrumentalizacja polityczna czyjejś śmierci, prawda?
to_i_owo
Jak nie był w PZPR i nazwali go komuchem to straszna obraża nawet jak był z lewicy
Ale może był w partii? bo skąd 80 latek by się znalazł w partii byłych komunistów?
Chyba nie od Biedronia?
wnr
jak kumple Czarzastego odbijali nerki w 1976 w tymże Radomiu to jakoś nie był taki wrażliwy

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki