Jednym z najciekawszych zjawisk w światowej gospodarce w tym momencie jest rozjazd między bardzo słabą koniunkturą w przemyśle a dość solidną koniunkturą w handlu i usługach. Produkcja na świecie zwalnia i mówi się czasem, że jest to pierwszy objaw deglobalizacji zaindukowanej przez nową falę populizmu (w USA czy Wielkiej Brytanii). Ale jednocześnie wskaźniki zatrudnienia, nastrojów konsumentów i popytu konsumpcyjnego są całkiem solidne.
Widać to po danych z Niemiec, które często opisuję w tym newsletterze, ponieważ Niemcy są najbliższą nam gospodarką pod względem geograficznym i strukturalnym. Dawno nie było w Niemczech tak dużego jak obecnie rozjazdu między dynamiką produkcji a dynamiką sprzedaży detalicznej. Widać to na wykresie poniżej (dane źródłowe tutaj). Był taki rozjazd w czasie wielkiego kryzysu finansowego, ale wtedy sprzedaż jednak spadała – choć znacznie wolniej niż produkcja.


Jak to wyjaśnić? Można próbować tylko na dwa sposoby.
Albo rynki pracy jeszcze nie zdążyły zareagować na recesję w przemyśle. Firmy sądziły, że wstrząsy w handlu międzynarodowym rozpoczęte w 2018 r. były przejściowe i nie redukowały zatrudnienia. Jednak teraz, gdy widać, że wstrząsy są bardziej trwałym elementem krajobrazu, chęć do redukcji etatów może być wyższa. I wkrótce zobaczymy to w popycie konsumpcyjnym.
Albo jest inaczej – może wstrząs w przemyśle jest za mały, by rozlać się na inne sektory. Zwalnianie ludzi to kosztowny proces, który rozpoczyna się tylko w warunkach bardzo istotnych zmian w perspektywach biznesowych. Dlatego stopa bezrobocia waha się znacznie mniej niż produkcja.
Nadchodzące miesiące na pewno przyniosą rozstrzygnięcie tej zagadki. Ja przez większość ostatnich miesięcy byłem raczej optymistycznie nastawiony, ale ostatnie sygnały z Niemiec, że firmy przemysłowe zaczynają zwolnienia na większą skalę trochę ten optymizm przytemperowały. Czekam na kolejne dane.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.
Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.



























































