Dzięki falom radiowym skasujesz zakupy w Decathlonie

Decathlon planuje zrewolucjonizować zakupy w swoich sklepach i w tym celu wprowadza technologię radiowego przesyłania danych. Jak wpłynie to na zakupy? Czy technologia zastąpi pracownika?

(fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Producent i dostawca sprzętu sportowego Decathlon jako pierwszy w Polsce będzie wszystkie swoje produkty oznaczał tagiem RFID. Technologia radiowego przesyłania danych ma zmniejszyć kolejki i oszczędzić czas pracowników. Wprowadzone rozwiązanie umożliwi stałą kontrolę stanów magazynowych i identyfikację produktów w momencie, gdy płacimy za zakupy przy kasie.

Jeszcze w tym miesiącu Dechatlon ma zakończyć realizację projektu "100 proc. RFID", a następnie planuje ją wprowadzić we wszystkich swoich sklepach.

Jak działa RFID?

Technologia ta wykorzystuje fale radiowe do identyfikacji osób i przedmiotów. Produkt trafi do koszyka płatności bez konieczności jego skanowania. Do każdego przedmiotu przyczepione są tzw. tagi, czyli urządzenia zawierające zakodowane informacje. Dane są przekazywane za pomocą fal radiowych przy użyciu anteny oraz czytnika RFID.

Podobne rozwiązania są wykorzystywane w przemyśle oraz w handlu w celu oznaczania surowców, towarów czy wyrobów, aby je dokładniej zewidencjonować. Radiowe przesyłanie danych może zapobiec fałszerstwom i ułatwić inwentaryzację. Ten sposób znakowania towarów szybko znajduje wadliwe i niebezpieczne przedmioty oraz alarmuje, by wycofać je ze sprzedaży. 

Czy wprowadzenie RFID oznacza zwolnienia?

– Technologia radiowego przesyłania danych pomaga naszej sieci usprawniać procesy kasowe, pozwalając wygospodarować oszczędności w czasie pracy zespołów. To oznacza, że pracownicy mogą poświęcić go więcej na obsługę klientów i pomóc im w wyborze odpowiednich produktów. Wprowadzenie technologii RFID nie jest żadnym zagrożeniem dla naszych pracowników i nie spowoduje redukcji etatów. Wręcz przeciwnie, to szansa na wykonywanie ciekawszych i bardziej rozwojowych zadań, na których będą mogli się teraz skupiać – tłumaczy Wojciech Kozłowski, rzecznik prasowy Decathlonu.

Rozwiązanie wprowadzone przez sieć zapewne poprawi jakość obsługi w sieci sklepów oraz zrewolucjonizuje handel w Polsce. 

Joanna Leja

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 naiwniakplus

Gdzie będą pracować sprzedawcy, kasjerzy itp. to jedno pytanie. Drugie pytanie to kto będzie robił zakupy w tych sklepach skoro wielu bedzie wykluczonych finansowo z powodu robotyzacji? Dla kogo te udogodnienia skoro eliminuje sie potencjalnych nabywców?

! Odpowiedz
9 11 andregru

A gdzie będą pracować ludzie ? Jak będą zarabiać na życie kasjerki , kierowcy i wiele innych zawodów wypartych przez robotyzację i cyfryzację , nie wszyscy zostaną informatykami . To tylko coraz większe zyski dla wielkich firm gdyż dla nich człowiek=jego płaca jest największym obciążeniem .

! Odpowiedz
1 9 kjpkjp

Z jednej strony masz rację, a z drugiej spróbuj teraz otworzyć jakiś mały sklep i znaleźć odpowiedzialną kasjerkę - NIE MA. Możemy iść w stronę dyrdymałów typu "zapłać tej kasjerce 5 tysięcy to ją znajdziesz" albo zrozumieć, że to nie chodzi o zastępowanie ludzi maszynami, tylko o rozwój np. sieci sprzedaży. Pracodawca ma do dyspozycji 100 ludzi, obecnie w każdym oddziale musi mieć 10 osób, więc ma 10 placówek. Jeśli będzie potrzebować 5 ludzi w obiekcie to będzie mógł otworzyć 20 placówek. Coś w tym stylu...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 nostromo25

Gdzie beda pracowac ludzie? Kominiarze, pucybuty, szewcy, kowale, bednarze, telefonistki...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.