Czy po 10 latach doczekamy się na GPW hossy?

2019-06-01 12:15, akt.2019-06-01 13:42
publikacja
2019-06-01 12:15
aktualizacja
2019-06-01 13:42
fot. Adam Torchała / Bankier.pl

Jednym z głównych wydarzeń drugiego dnia 23. Konferencji WallStreet jest panel, w którym Wojciech Białek, Sebastian Buczek, Sobiesław Kozłowski oraz Adrian Apanel podyskutują o tym, czy po 10 latach w końcu na GPW doczekamy się hossy. Dyskusję poprowadzi Robert Stanilewicz.

Co z tą hossą?

– To nie jest tak, że hossy nie było 10 lat. WIG w zeszłym roku przez sekundę wyznaczył historyczne maksima. Giełda podwaja się co 40 miesięcy, wynika to z cyklów. Ostatni dołek cyklicznej bessy był w styczniu 2016, więc minęło od niego 41 miesięcy, czas więc już dojrzał do kolejnego obrotu. Martwi mnie jedynie, że czasem w samej końcówce takiego cyklu, wydarza się coś co sprawia, że ta końcówka jest dramatyczna – powiedział Wojciech Białek i jako przykład takiego tematu podał Chiny i Trumpa. Uwagę na to zwrócił także Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

– W perspektywie najbliższych tygodni i miesięcy przy takiej nadgorliwości medialnej prezydenta Trumpa ciężko inwestorom oceniać, jaki jutro rano będzie tweet. Dla rynków teraz większe znaczenie mają jego tweety, niż odczyty makro. Prezydent Trump jest showmanem i w pewnym sensie decyduje o tym, w którą stronę rynki idą. Choć wczoraj, gdy Amerykanie tanieli po meksykańskich cłach, warszawska giełda trzymała się mocno – podsumował.

– Ja nie widzę na GPW hossy. To się raczej nie wydarzy. A dlaczego? Bo największą wagę w indeksach mają spółki hamulcowe, np. energetyczne. Banki są ok, ale w branży są duże ryzyka. Kiedy był czas na hossę, to my ją przespaliśmy właśnie przez złą strukturę indeksów. Teraz hossa w USA ma się ku końcowi, a wtedy i GPW będzie spadać. Ważna jest selekcja i inwestycja w spółki, które mają duże marże i dobry produkt – skomentował Adrian Apanel z MM Prime TFI.


Sobiesław Kozłowski z Noble Securities twierdzi, że "na GPW mamy dwa światy: WIG20 i sWIG80. Wydaje mi się, że mamy szansę dekadową, jeżeli chodzi o małe spółki. W zeszłym roku była bessa płynnościowa, teraz widzę zaś znamiona hossy w tym sektorze.

Ryzyka w sektorze bankowym

Szeroko został omówiony także sektor bankowy. Szczególnie pod kątem ryzyk.

- Temat jest delikatny i nikt pewnych rzeczy nie będzie chciał wprost powiedzieć. Mamy jednak taką sytuację, że dwa giełdowe banki mają trudną sytuację i coś z tym trzeba zrobić. Wydaje się, że po wynikach za 2018 rok jednego z tych banków, szansa na jego przejęcie znacząco spadła. W przypadku drugiego jest nadzieja, że pojawi się jakiś inwestor zagraniczny, który go wesprze i pomoże tym samym całemu sektorowi - powiedział Buczek.

- Chciałbym zwrócić uwagę jednak, że rok temu sporo mówiło się o spółce wierzytelnościowej na G. Tam dużo osób straciło sporo pieniędzy na obligacjach. Teraz sporo osób straciło pieniądze na akcjach wspomnianych banków, ale powinniśmy się zastanowić, co zrobić, żeby ludzie nie potracili na obligacjach. To skala podobna do wspomnianej spółki wierzytelnościowej. Najbliższe tygodnie będą decydujące dla przyszłości tych instrumentów i tym samym czy zaufanie do GPW będzie powracać, czy może będziemy mówić o kolejnym wstrząsie i zabiciu zaufania w to, czy warto inwestować. W tej sprawie trzeba więc zadziałać z wyprzedzeniem - dodał.

- Sektor bankowy jest silny i z tym sobie poradzi. Jest przygotowana infrastruktura, cały sektor bankowy zachowuje się odpowiedzialnie, ale nie możemy zapomnieć o obligatariuszach, bo myślę, że polski rynek nie jest przygotowany na to, że ludzie w zeszłym roku na obligacjach stracili ponad 2 mld zł i teraz to się powtórzy - zakończył.

Sebastian Buczek wprawdzie nie wskazał dokładnych nazw, jednak jasnym jest, że chodziło o Ideę i Getin. Wczoraj KNF odmówił fuzji tym bankom, a trzech członków zarządu Idei zrejterowało bez podania przyczyny.

W co warto zainwestować?

Uczestnicy panelu poproszeni zostali także o wskazanie swoich ulubionych branż, w które - ich zdaniem - warto zainwestować.

- To zależy, o jakim horyzoncie mówimy. Długi to sektor biotechnologiczny, inwestycja na pokolenia. Czytając czasopisma naukowe, widać ogromną nawałę prac biotechnologicznych. Moim zdaniem biotechnologia jest informatyką pokolenia Nintendo. W średnim horyzoncie nie IT. Wymienianie się uwagami, kto dostał lajka, nagrody dla CD Projektu to jasny kontrariański sygnał, że od IT trzeba uciekać. Kiedy? Zależy od porozumienia amerykańsko-chińskiego. Gdybym był Amerykaninem, zażądałbym dostępu dla FAANG-ów do Chin. Jeżeli tak będzie, to będzie to sygnał kulminacji na rynku IT - uważa Wojciech Białek. 

- Myśląc o fundamentach i perspektywie najbliższych miesięcy to bardzo podoba nam się sektor deweloperski. Wchodzimy w sezon dywidendowy. Przykładowo lider rynku – Dom Development – teraz oferuje stopę na poziomie 11 proc. Inni też nie odbiegają, więc to bardzo atrakcyjny sektor - twierdzi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

- Patrząc na stopy zwrotu nie było większego wygranego niż sektor gier. Niebezpieczeństwo to jeden lider, który jest typowany jako pewnik przed targami E3, czyli CD Projekt. Duża część spółek gamingowych rośnie na jego plecach. W gamingu liczy się jakość. Łatwo jest wypuścić grę, ale żeby była dobra gra, potrzebny jest pomysł. Jeżeli on jest to można liczyć na wzrosty jej producenta - powiedział Adrian Apanel z MM Prime TFI.

- Dopóki hossa się nie skończy, to spółki growe będą lubiane. Każda hossa ma jednak swój kres - podsumował ten wątek Buczek.

W panelu poruszano także tematy (chronologicznie):

  • Branże przyszłości
  • Czy gaming nie jest już zbyt drogi?
  • Perspektywy dla banków i ryzyko w sektorze
  • Czy w energetyce da się jeszcze coś więcej popsuć?
  • Czy Dino jeszcze podrożeje?
  • Kiedy skończy się hossa deweloperów?
  • Windykatorzy po GetBacku
  • Kiedy na GPW pojawi się hossa
  • Showman Trump i tweety masowego rażenia
  • Spółki Skarbu Państwa ciężarem GPW
  • Wojna handlowa, a giełdy
  • Czy stopy procentowe jeszcze wpływają na GPW?
  • Czy polskie spółki utraciły stare przewagi konkurencyjne?
  • Co z tym OFE?

AT

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (5)

dodaj komentarz
bankierkomentuje
p. Buczek to BZDURY opowiada w mediach od paru lat więc takie ma wyniki. doskonale pokazuje to kurs QRS

https://stooq.com/q/?s=qrs&c=10y&t=c&a=lg&b=0

Jakies 2, moze 2.5 roku temu ostro pial w mediach o hossie na GPW, pare razy to powtórzył ale dobry inwestor wie dlaczego ten pan tak PIEJE o tym w
p. Buczek to BZDURY opowiada w mediach od paru lat więc takie ma wyniki. doskonale pokazuje to kurs QRS

https://stooq.com/q/?s=qrs&c=10y&t=c&a=lg&b=0

Jakies 2, moze 2.5 roku temu ostro pial w mediach o hossie na GPW, pare razy to powtórzył ale dobry inwestor wie dlaczego ten pan tak PIEJE o tym w mediach. Bo ma z tego pieniądz pośrednio. Myśli że skoro ma dojście do mediów to napędzi klientów, oni wpłaca kasę do TFI a zakupy TFI juz zaczna robic swoje, potem podłączą się inne TFI i drobni i kolo sie napedza.
Jeszcze chyba w 2018 roku p.Buczek zaklinał rynek i dawał oświadczenia że będzie teraz ściągał z rynku po 300-500 mln chyba w kwartal i podnosił prognozy ile to więcej kasy nie ściągnie z rynku. Rynek go olał bo bodajże po 100 mln nie mógł zebrać czyli PORAŻKA.
Niestety klienci OLALI p.Buczka i zakupili tysiące nieruchomości (to że połowa z nich nie zarobi nawet 5% netto to inna sprawa wierząc przy tym oszukancom deweloperom że będą loic po 7-8% rocznie, druga połowa pewnie ma duże przestoje albo jest nie wynajęta bo za droga).
Na koniec nasz pseudo-biznesmen wtopił kasę klientów na GetBack i zeby go nie wymiotło z rynku kiedy klienci by zaczęli umarzać jednostki musiał stratę przelknac sam bo innaczej QRS byłby dziś trupem i którego dnia wypadłby z szafy.
Kurs QRS mówi sam za siebie a jeżeli teraz przyjdzie BESSA w USA to QRS pewnie zawita tam skąd zaczął rosnąć w 2009 lub nieco powyżej.

LEPIEJ będzie dla rynku żeby ten pan sie juz wiecej w mediach nie wypowiadał a przynajmniej niech PRZESTANIE NAGANIAĆ na swoje wyimaginowane wzrosty bo jak raz mu się udało wstrzelić w rynek w 2009 to od tamtej pory wiele nie pokazał.
Nawet ślepy inwestor jak będzie mówił przez 5-6 lat ze hossa nadchodzi to kiedyś trafi bo zmieni się cykl.
leotdi
Być może wymęczony 2-szczyt (do 2008), i runie do fali 4 (~22.000,). Widać zresztą, że jesteśmy w 3 okresie konsolidacji licząc począwszy od 2012 roku. A więc dobicie do wyniku 2008 i odbicie się od sufitu.
saintclair
https://pl.investing.com/analysis/pojawil-sie-sygnal-kupna-200225442
jacktramiel
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby teraz hossa nadeszła.
1. Tzw. "analitycy" straszą dużą podażą na GPW ze względu na reformę systemu emerytalnego, więc całkiem prawdopodobne, że będzie na odwrót i kursy poszybują w górę. Tzn. oczywiście podaż będzie, tylko że potężny kapitał może wykorzystać
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby teraz hossa nadeszła.
1. Tzw. "analitycy" straszą dużą podażą na GPW ze względu na reformę systemu emerytalnego, więc całkiem prawdopodobne, że będzie na odwrót i kursy poszybują w górę. Tzn. oczywiście podaż będzie, tylko że potężny kapitał może wykorzystać to na zajęcie dużych pozycji.
2. W USA i na innych rynkach rozwiniętych zaczyna się chyba ucieczka z akcji, więc niewykluczone, że ten kapitał zostanie alokowany np. do nas.
Na giełdzie nie ma nic pewnego. Widać to było choćby wczoraj - w USA i na Zachodzie 1-1,5% na minusie, a u nas potężny atak popytu, wzrost od minimum sesyjnego o 2% i na zamknięciu 0,8% do przodu (mówię o WIG20).
mjwhite
RPP przebąkuje o podwyżce stóp a FED o obniżce więc jak kupować akcje to u nich nie u nas.

Powiązane: Hossa na giełdzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki