Czy giełdowy św. Mikołaj istnieje?

Wielu inwestorów nadal wierzy w św. Mikołaja i liczy, że dostanie od niego prezent pod choinkę. Ma to związek z tak zwanym „rajdem św. Mikołaja”, który ma przynosić wzrosty na giełdzie w ostatnim miesiącu roku. Sprawdzamy zatem, czy ma to jakiekolwiek uzasadnienie.

Rzekome grudniowe wzrosty, zwane „rajdem św. Mikołaja”, mają jedno teoretycznie całkiem sensowne wyjaśnienie, a głównym ich powodem ma być… „efekt stycznia”. Na początku roku ma bowiem regularnie występować hossa wywołana przez uzupełniających swoje portfele inwestorów instytucjonalnych. Inwestorzy instytucjonalni zakupów mają dokonywać wraz z początkiem roku, a więc wiele osób nabywa akcje jeszcze w grudniu, chcąc się załapać na przyszłe wzrosty, wywołane przez inwestorów instytucjonalnych. Na marginesie - „nieco” gryzie się to z sytuacją wyprzedawania walorów m.in. przez te same instytucje tuż przed końcem roku (ze względów podatkowych i pod wpływem przeglądu portfela).

O ile dawniej, gdy do tego typu obliczeń brano pod uwagę wszystkie lata od uruchomienia giełdy w Warszawie, grudzień wypadał rzeczywiście całkiem nieźle, to już XXI wiek zdaje się obalać wszelkie tego typu teorie. Co prawda od 2000 roku indeksy na GPW wychodzą w grudniu średnio na plus, jednak nie jest to zupełnie nic nadzwyczajnego w porównaniu do pozostałych miesięcy.

Jeśli spojrzeć na indeks WIG, to grudzień szczególnie źle prezentuje się w ostatnich latach, gdy przeważnie kończy się stratą (czasem nawet 3 razy pod rząd!). Złą serię przerwał dopiero ostatni rok, kiedy to Mikołaj nosił grzywkę", okazał się nim bowiem Donald Trump, którego wybór na prezydenta USA spowodował euforię na rynkach.

Stopy zwrotu w grudniu dla ineksu WIG
Stopy zwrotu w grudniu dla ineksu WIG

Dasz się ponieść z „rajdem barana”?

Jak mawiają, „są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki”. Świetnie to podkreśla, że do wszelkich tego typu teorii należy podchodzić ze sporym dystansem. Ponadto należy pamiętać, że nawet jeśli coś się zwykle zdarza, to nie znaczy, że zawsze. W każdym miesiącu zdarzają się straty i wydaje się to mało rozsądne, aby wyłącznie ze względu na średnie stopy zwrotu z ostatnich lat decydować, kiedy kupić akcje, a kiedy nie.

Znacznie lepiej od grudnia wypadają natomiast zarówno marzec, jak i kwiecień. Średnie wzrosty wynoszą wtedy w przypadku niektórych indeksów nawet ponad 2 proc. Może zatem warto by zmienić teorię co do świątecznych wzrostów i zamiast okresu Bożego Narodzenia wybrać Wielkanoc? Kwestia nazwy pozostaje już do wyobraźni czytelników, mógłby to być np. „rajd kurczaka”, „rajd św. jajka”, żeby nie powiedzieć po prostu „rajd barana”.

Zdecydowanie najgorzej wypada natomiast czerwiec, kiedy to wszystkie najpopularniejsze indeksy na GPW taniały do tej pory o sporo ponad 1 proc. (mWIG nawet o nieco ponad 2 proc.). Spadkowy także zwykle bywał listopad, szczególnie w przypadku mniejszych spółek (sWIG).

Adam Hajdamowicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
15 17 jarekzbyszek

Rajd istniał, ale pisowców nikt nie lubi nawet Mikołaj. To może być tylko przedsmak większej korekty. Kreatywna księgowość się szybko kończy.

! Odpowiedz
SWIG80 0,08% 14 304,48
2017-12-11 13:52:00
WIG -0,20% 62 303,36
2017-12-11 13:46:00
WIG20 -0,24% 2 402,96
2017-12-11 14:01:45
WIG30 -0,28% 2 761,72
2017-12-11 14:01:00
MWIG40 -0,37% 4 717,64
2017-12-11 13:46:00
DAX -0,02% 13 151,25
2017-12-11 13:54:00
NASDAQ 0,40% 6 840,08
2017-12-08 22:02:00
SP500 0,58% 2 651,52
2017-12-08 21:59:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl