REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Czy Tusk przypuści marketingowy atak?

    Mateusz Szymański2012-10-11 09:37
    publikacja
    2012-10-11 09:37
    Premier, tłumacząc się z realizacji expose, mówi niemal "przepraszam". PiS wykorzystuje tę sytuację - organizuje marsz "Obudź się Polsko", gromadzi ekspertów na debatach. Wreszcie, zostaje liderem sondaży. Czyżby czas koalicji PO-PSL dobiegał końca? Bynajmniej. Rząd można oceniać różnie, ale zmysłu politycznego Donaldowi Tuskowi odmówić nie można.

    Od wyborów minął dokładnie rok, a od jakiegoś czasu w mediach łatwiej zobaczyć polityków opozycyjnych niż reprezentantów rządzącej koalicji. Czy poczuli się już na tyle pewnie, że nie widzą potrzeby podejmowania działań PR-owych? Wydaje się, że ucichli z innego powodu. Tym powodem jest... skuteczna realizacja zapowiedzi z expose.

    Donald Tusk
    Źródło: Polska Agencja Prasowa

    Dlaczego premier, zamiast chwalić się swoją skutecznością, niechętnie mówi o swoich poczynaniach? Powód wydaje się prosty - większość zrealizowanych zapowiedzi wiąże się z sięganiem do kieszeni obywateli.

    Śmieje się głośno, płacze cicho


    W oczach większości obywateli takimi zmianami nie ma się co chwalić. Wręcz przeciwnie - powinno się z nich tłumaczyć. Rzecz w tym, że przynajmniej cześć z nich była konieczna do załatania dziurawego budżetu (czy nie dało się tego zrobić w inny sposób, to osobny temat). Koalicja, wprowadzając zmiany, starała się to robić bez większego szumu. Opozycja w niektórych przypadkach milczała, ale wykorzystała tę czasową słabość na wyjście z cienia, czego szczytem było dotychczas przedstawienie przez PiS kandydata na premiera - profesora Piotra Glińskiego.

    »Premier Tusk nie realizuje obietnic przewodniczącego Tuska


    Ofensywa opozycji trwa w najlepsze i z pewnością tzw. "drugie expose" Tuska posłuży jej jako woda na młyn. Z pewnością każda okazja będzie jeszcze bardziej wykorzystywana do skrytykowania rządu - prawdopodobnie ku uciesze społeczeństwa i skutkujące wzrostem poparcia. Jest tylko jeden mankament: do wyborów zostały jeszcze 3 lata.

    Straty są wpisane w kalendarz


    Rząd planował wprowadzenie niepopularnych zmian w prawie i wydaje się, że zrobił to w najlepszym (dla siebie) momencie. Koalicja parlamentarna wydaje się być stabilna, choć Platforma musi cały czas trzymać rękę na pulsie. Większość PO-PSL w Sejmie opiera się na na trzech posłach. Wtorkowe głosowanie nad zaostrzeniem przepisów antyaborcyjnych zaskoczyło kierownictwo Platformy - 40 jej posłów nie zagłosowało za odrzuceniem projektu z poprawkami. Choć w sprawach "etycznych" dyscyplina partyjna oficjalnie nie obowiązuje, PO zależało na szybkim zakończeniu sprawy - bo właśnie w kwestiach światopoglądowych różnią się najbardziej. Tymczasem szykuje się kolejna wojna. Czy zachwieje koalicją i sejmową większością?

    »W czwartek Tusk przedstawi ministrom szczegóły drugiego expose


    Zakładając nawet najczarniejszy dla Platformy scenariusz, czyli wystąpienie owych 40 posłów z klubowego szeregu, szanse na zbudowanie alternatywnej większości są minimalne. Natomiast "odszczepieńcy", o ile nie wstąpią do innego klubu, nie powinni mieć oporów, by głosować za gospodarczymi pomysłami ewentualnego rządu mniejszościowego. To jednak cały czas mało prawdopodobne - kwestie etyczne nie powinny poważnie zaszkodzić koalicji, choć Platforma nie bez powodu woli zamiatać ten temat pod dywan.

    To wszystko może wywołać jednak efekty społeczne - wyborcy mogą zniechęcić się do rządu, czego zresztą jesteśmy świadkami. Tylko czy takie nastroje uda się utrzymać do 2015 roku? Może to być bardzo trudne. Pamięć obywateli zazwyczaj jest krótka - nieraz w Polsce dobre wyniki osiągali politycy, którym jeszcze kilka lat wcześniej wróżono polityczną emeryturę.

    Nie ma wyborów, nie ma problemu


    Najbardziej prawdopodobny scenariusz to dokończenie przez najbliższe 6-12 miesięcy "nieprzyjemnych" zmian. Potem będzie można skupić się już na zabiegach marketingowych. Warto pamiętać, że w roku 2013 nie odbędą się żadne wybory. Na samorządowców i eurodeputowanych będziemy głosować dopiero w 2014 roku, na posłów, senatorów i prezydenta - w 2015.

    Komentuje dr Bogusław Półtorak, redaktor naczelny Bankier.pl
    Bogusław Półtorak

    Wciąż brakuje rzeczywistej dyskusji

    Polsce potrzebna jest dziś rzeczywista i konstruktywna dyskusja o zniesieniu barier dalszego rozwoju gospodarczego. Niestety zamiast tego mamy kolejny produkt zastępczy. Zamiast reform wymagających ponadnarodowego konsensusu, zgody z każdej strony sceny politycznej, mamy poczet kandydatów na premierów. Malowanych premierów, bo nikt ich poważnie nie bierze, nawet liderzy wystawiający ich do wyścigu.

    Stos pomysłów być może i ciekawych, tylko tak oderwanych od rzeczywistości, że nigdy nie mających szans na realizację. Działania opozycji tak skądinąd wyczekiwane w kontekście dalszych reform gospodarczych, przez nią samą są zaprzepaszczane. Nikną w ogólnym zgiełku walki politycznej, której jedynym celem zdobycie władzy. Władzy samej dla siebie, bez koncepcji jak poszukiwać szans, jak przekonywać się wspólnie do zmiany. Za dużo dogmatów, za mało dialogu. A fakty są coraz mniej optymistyczne. czytaj dalej...


    Mateusz Szymański
    Bankier.pl
    m.szymanski@bankier.pl
    Źródło:

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (11)

    dodaj komentarz
    ~anty-bydlak
    "... ale zmysłu politycznego premierowi odmówić nie można...".


    Jasne, tylko, że to nie zmysł.

    To mentalność rudego kundla, który łasi się do silniejszego.

    To także mentalność świni, która przyspawał się do koryta i nie można jej od niego odgonić.

    A na końcu charakter pinokia, drewnianego
    "... ale zmysłu politycznego premierowi odmówić nie można...".


    Jasne, tylko, że to nie zmysł.

    To mentalność rudego kundla, który łasi się do silniejszego.

    To także mentalność świni, która przyspawał się do koryta i nie można jej od niego odgonić.

    A na końcu charakter pinokia, drewnianego mózgu i gługiego nosa non-stop.....

    Hyży ruj i tyle w temacie......
    ~demon
    zmarnowane 5 lat i kolejne na spłate zobowiazan--- tusku zmarnował nasz czas, za to juz tylko szubienica
    ~kawa na
    ja sie boje o niego . co on zrobi jak mu sie dobiora w pierdlu do dupy ?
    ~takami
    Mateuszu Szymański nie jestem pewien że to 3 lata????????
    ~mlody
    Panie autorze artykulu, rozsadny dziennikarz czekalby na jakies konkretne ruchy rzadu i zrobienie czegokolwiek a nie marketingowe zagrywki. WSTYD lemingu!
    ~k
    czytajcie prawicowe portale, tam znajdziecie merytoryczna dyskusje, czesto zwyczajnie rozwazaja propozycje pisu. Robia to poniewaz tylko pis mowi powaznie o gospodarce. Przyklad ostatnia debata ekonomistow. Prawicowe, niszowe portale krytykowaly lub popieraly pomysly a media glownego nurtu zajmowaly sie naelektryzowanymi wlosami.czytajcie prawicowe portale, tam znajdziecie merytoryczna dyskusje, czesto zwyczajnie rozwazaja propozycje pisu. Robia to poniewaz tylko pis mowi powaznie o gospodarce. Przyklad ostatnia debata ekonomistow. Prawicowe, niszowe portale krytykowaly lub popieraly pomysly a media glownego nurtu zajmowaly sie naelektryzowanymi wlosami.
    To wy jestescie w matrixie.
    ~wer
    Dziennikarz ma poczucie humoru:)... Taktyczne wycofanie sie...acha... jak niemcy od 43'. :)
    ~Obserwator
    Dziwimy się że dużo posłów jest jak chorągiewki. Ale większość posłów to figuranci którzy są w sejmie tylko dla pieniędzy. Nie znają się na tej robocie i tylko udają. Akurat Tusk który nie ma wykształcenia politologicznego jest politykiem z powołania. Ale reszta tych posłów to poprostu ludzie całkowicie oderwani od rzeczywistośći Dziwimy się że dużo posłów jest jak chorągiewki. Ale większość posłów to figuranci którzy są w sejmie tylko dla pieniędzy. Nie znają się na tej robocie i tylko udają. Akurat Tusk który nie ma wykształcenia politologicznego jest politykiem z powołania. Ale reszta tych posłów to poprostu ludzie całkowicie oderwani od rzeczywistośći politycznej. A jak co poniektóry poseł mówi że spełnia tu misję społeczną, to odrazu można się wyżygać. Niestety Sejm i Senat długo będzie jeszcze przechowalnią dla nieudaczników, cwaniaków, szuj i innego brudastwa. A prawdziwi społecznicy będą tam gnojeni z całą zaciekłością. Z taką dużą zgrają jak zasiada w sejmie ciężko jest coś uchwalić. Dlatego najlepiej jak Sejm i Senat został by zmniejszony o połowę. Ale wtedy nie będzie przechowalni dla kolesi. I dlatego jest i będzie tak jak jest.
    ~anty-kretyn
    Tusk ma powołanie polityczne ?

    Obserwator, kup sobie okulary !!!

    Tusk to ćwierć debil, polityczny słup i mentalny kłamca. I tyle.

    ~JAW
    Wycofanie się na z góry upatrzone pozycje. Skąd to znamy poza kabaretem?

    Powiązane: Polityka

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki