Zmiany mają objąć osoby będące członkami rad nadzorczych oraz osoby pracujące na umowach-zleceniach, których łączna suma przekracza 1600 zł, czyli kwotę odpowiadającą wartości płacy minimalnej. W tym drugim przypadku najprawdopodobniej chodzi o wyeliminowanie tzw. zbiegu tytułów do ubezpieczenia, czyli sposobu na ominięcie ZUS-u.
![]() | » Czy pensja minimalna wzrośnie o 88zł? |
Zdaniem Pracodawców RP to zły pomysł, bo praca członka rady nadzorczej nie ma nic wspólnego z wykonywaniem zlecenia lub pracą w rozumieniu kodeksowym. W charakterze członków rad nadzorczych pracuje w Polsce ok. 50 tys. ludzi. Z kolei nałożenie składek na umowy-zlecenia to tak naprawdę sposób na zniechęcenie pracowników do tej formy zatrudnienia. Ponadto Pracodawcy RP podkreślają, że 300 mln zł dodatkowych dochodów z tytułu składek nie zbawi FUS-u, którego deficyt sięga 40 mld zł.
Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest olbrzymi i uratować go może tylko głęboka reforma emerytalna, która doprowadzi m.in. do ograniczenia przywilejów niektórych grup zawodowych. Nakładanie obowiązku opłacania składek na różnego typu umowy cywilne od określonej kwoty może spowodować zniechęcenie części ludzi do legalnej pracy, a co za tym idzie – ich odpływ do szarej strefy.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl


























































