Czarny protest. Tysiące Polek przeciwko całkowitemu zakazowi aborcji

Tysiące Polek wyszły w poniedziałek na ulice, by protestować przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Wiele z nich nie poszło do pracy czy na uczelnię i nie wykonywało codziennych obowiązków, zamknięto niektóre biura, kawiarnie i sklepy.

Czarny protest. Manifestacja na placu Zamkowym w Warszawie
Czarny protest. Manifestacja na placu Zamkowym w Warszawie (fot. Aleksiej Witwicki / FORUM)

Pomysł na czarny protest narodził się w internecie. Organizatorki zachęcały do ubrania się w czarny strój i wzięcia dnia wolnego w pracy i na uczelni. Inspiracją był strajk Islandek z 24 października 1975 r. Tego dnia kobiety postanowiły przerwać pracę, przestać zajmować się dziećmi, prać czy gotować. Szacuje się, że w akcji, której celem było pokazanie znaczenia pracy kobiet, wzięło udział 90 proc. Islandek.

W ramach czarnego protestu w wielu miastach Polski odbyły się marsze i manifestacje. Tylko we Wrocławiu w kulminacyjnym momencie w proteście brało udział 20 tys. ubranych na czarno osób, w Warszawie byłoby ich 17 tys. - wynika z danych służb porządkowych udostępnionych PAP. Jak poinformował komendant główny policji Jarosław Szymczyk, w poniedziałek policja odnotowała 143 zgromadzenia związane z czarnym protestem, w których łącznie uczestniczyło ok. 98 tys. osób. Protestom towarzyszyły różnego rodzaju akcje, np. dni otwarte w organizacjach broniących praw kobiet. W Warszawie dni otwarte ogłosiły m.in. Centrum Praw Kobiet i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego demonstrowano też za granicą, m.in. w Brukseli, Londynie, Paryżu, Berlinie, Kijowie.

Czarny protest to odpowiedź na dopuszczenie obywatelskiego projektu ustawy autorstwa organizacji Ordo Iuris, który postuluje ochronę życia od momentu poczęcia i zakłada wprowadzenie bezwzględnego zakazu aborcji, do prac komisji sejmowej głosami 230 posłów PiS, 20 Kukiz'15, 8 PSL, 4 Platformy Obywatelskiej, 2 WiS i 3 niezależnych. Za umyślne przerwanie ciąży lub namawianie do jej przerwania groziłaby kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd mógłby zastosować wobec matki "nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia". W myśl ustawy w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka matka nie podlegałaby karze.

Kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia groziłaby lekarzowi umyślnie powodującego śmierć dziecka, a w przypadku działania nieumyślnego - do 3 lat. Art. 2 pkt 2) Paragraf 4. ustawy wprowadza tzw. okoliczność kontratypową, wyłączającą fakt popełnienia przestępstwa i karalność czynu, który nadal pozostaje zabroniony, w przypadku podjęcia przez lekarza działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego, których następstwem jest śmierć dziecka.

Obecnie w Polsce aborcja dozwolona jest w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia matki, gdy badania prenatalne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo ciężkiego uszkodzenia płodu lub gdy zachodzi podejrzenie, że dziecko zostało poczęte w wyniku przestępstwa (gwałtu, kazirodztwa). Zasady te reguluje ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Zgodnie z art. 152 kodeksu karnego, w przeciwnym wypadku za dokonanie aborcji grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności lub od 6 miesięcy do 8 lat, "gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej".

Projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji został podczas ostatniego posiedzenia Sejmu skierowany do prac w komisji, a posłowie odrzucili wówczas projekt liberalizujący obecnie obowiązujące przepisy w pierwszym czytaniu. Warto podkreślić, że całkowity zakaz aborcji obowiązuje tylko w dwóch krajach Europy: w Watykanie i na Malcie.

AŚ/PAP

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 1 ~czarno-biala

Mnie zastanawia w tym wszystkim tylko jedno,...czy Polskie kobiety niepowinny zawalczyc o kare smierci dla pedofili i gwalcicieli skoro chca skazac na taki los nienarodzone dziecko ? Gwalt to tralma na cale zycie ale czy nie lepiej zwalczac tych gnoji zamiast zabijaniaa ddzieci te szmatlawce siedza w wiezieniu a one przypominaja kurort wczasowy a panstwo placi za jedzonko ciepelko neta itd...owszem jestem z wami ale nie popieram wszystkich postulatow kobieta nosi dziecko w swoim ciele ale to tylko niewinna istota ktora powinna miec godna smierc bardziej humaanitarna niz wydzieranie jej po kawalku z lona matki przecierz ma ststem nerwowy! Ludzie w sredniowieczu zyjemy psa jak sie usypia to zastrzyk mu sie daje zeby nie cierpial jak czegos niewidac nie jest namacalne to nie znaczy ze tego niema!to morderstwo z okrucienstwem powinni zrobic protest czarno bialy bo obie strony maja racje tylko nie bija w sedno problemu jak chcesz sie pozbyc pszczol to zniszcz gniazdo a nie pszczole

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 4,3% IX 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl