REKLAMA

Cyfrowy pieniądz trafia na karty Mastercard

Michał Kisiel2021-02-18 09:59analityk Bankier.pl
publikacja
2021-02-18 09:59
Cyfrowy pieniądz trafia na karty Mastercard
Cyfrowy pieniądz trafia na karty Mastercard
fot. Teerasak Ladnongkhun / / Shutterstock

Użytkownicy pierwszego na świecie cyfrowego pieniądza banku centralnego (CBDC) mogą korzystać z niego przy pomocy kart przedpłaconych. To wynik współpracy Centralnego Banku Bahamów oraz firm Island Pay i Mastercard.

Pod koniec października 2020 r. informowaliśmy, że na Wyspach Bahama zadebiutował cyfrowy pieniądz banku centralnego (CBDC – Central Bank Digital Currency). Było to pierwsze na świecie wdrożenie nowej formy pieniądza – elektronicznego odpowiednika gotówki.

Bank Centralny Bahamów zdecydował się na tę innowację ze względu na specyficzne uwarunkowania gospodarcze. Obywatele państwa zamieszkują setki wysp, a rozproszona populacja ma utrudniony dostęp do gotówki i tradycyjnych usług finansowych. Sand dollar, bo taką nazwę nosi projekt, wykorzystuje aplikację portmonetki instalowaną na telefonach komórkowych i jest bezpośrednio zobowiązaniem banku centralnego, podobnie jak dolar bahamski.

Jak donosi organizacja Mastercard, teraz użytkownicy CBDC mają możliwość korzystania z cyfrowego pieniądza za pomocą karty przedpłaconej. Pozwala ona na natychmiastowe przekształcenie otrzymanych sand dollars na dolara bahamskiego i dokonywanie płatności wszędzie tam, gdzie akceptowane są karty ze znakiem Mastercard.

Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach Mastercard informował o planach wspierania niektórych cyfrowych walut bezpośrednio w swojej sieci. Projekt zrealizowany na Wyspach Bahama pokazuje, jak może wyglądać połączenie CBDC z istniejącą infrastrukturą rozliczeń transakcji bezgotówkowych. Oficjalny cyfrowy pieniądz staje się jednym ze źródeł pieniądza (obok np. rachunków bankowych czy płatniczych) połączonych ze znanymi już instrumentami płatniczymi.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
po_co
Rozwiązanie problemu cyfrowej gotówki leży na tacy.
Każdy z nas mógłby posiadać wirtualny portfel bez konieczności wiązania go z jakimkolwiek bankiem, natomiast każda transakcja która wiązała by się z przelewaniem pieniędzy musiała by już być autoryzowana przez bank.

Z jedną drobną różnicą, liczba
Rozwiązanie problemu cyfrowej gotówki leży na tacy.
Każdy z nas mógłby posiadać wirtualny portfel bez konieczności wiązania go z jakimkolwiek bankiem, natomiast każda transakcja która wiązała by się z przelewaniem pieniędzy musiała by już być autoryzowana przez bank.

Z jedną drobną różnicą, liczba tak wygenerowanych portfeli mogła by być nieskończona i w zupełności nie powiąza z danymi. Po drugie zawsze można się nimi fizycznie wymienić.
dziki_losos
Ja sam dopiero rozgryzam temat, ale chyba generalnie chodzi o to, że aktualnie to klienci detaliczni mają konta w bankach komercyjnych, a te banki mają konta w banku centralnym (i trzymają w nim rezerwy). A tutaj - klienci detaliczni mieliby konta bezpośrednio w banku centralnym, z pominięciem banku komercyjnego jako kreatora Ja sam dopiero rozgryzam temat, ale chyba generalnie chodzi o to, że aktualnie to klienci detaliczni mają konta w bankach komercyjnych, a te banki mają konta w banku centralnym (i trzymają w nim rezerwy). A tutaj - klienci detaliczni mieliby konta bezpośrednio w banku centralnym, z pominięciem banku komercyjnego jako kreatora pieniądza przez rezerwę częściową. Jak to miałoby wpłynąć na możliwości kreowania polityki monetarnej? Nie mam zielonego pojęcia - tak, jak mówiłem, dopiero to rozgryzam. Wydaje mi się, że zysk dla konsumenta jest dokładnie żaden, i że to jest robione dla banku centralnego jako techniczne ułatwienie *czegoś*.
janekmaly
Będziesz miał taki zysk, że Ci zrobią oprocentowanie -2% i nic nie zrobisz. Nie wyciągniesz gotówki bo jej nie będzie.
dziki_losos odpowiada janekmaly
No bo w końcu gotówka należy do państwa, a nie do Ciebie, co nie? To tylko taki środek płatniczy. Niedługo usłyszymy narrację, że "właściwie gotówka nigdy nie służyła do oszczędzania". Czekam na nagłówki: "Polacy pokochali ujemne stopy procentowe" obok tych o kawalerkach 9m².
harrytracz
Czego nie rozumiem?
Nie można dać każdemu plastiku i niech sobie płaci aktualną walutą? Bez przewalutowania z jednej na drugą.
godojoshi
Może nie o to chodzi? Może pod pozorem takim jak opisany robi sie test pieniądza cyfrowego, a to może oznaczać, ze za jakiś czas będzie tego więcej, w coraz to bardziej cywilizowanych krajach.
harrytracz odpowiada godojoshi
Tak, ale jak wspominam o tym że docelowo ma być cyfrowy pieniądz i emitentem jedynie bank centralny to mówili: zdejmij folie z głowy.
dadar123 odpowiada godojoshi
Dokładnie chodzi o to, bitcoin, a w ślad za nim inne kryptowaluty, to pomysł światowej finansjery. A głupi ludzie jak zwykle odczują to w niedalekiej przyszłości

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki