|
Na podstawie wyników badań prowadzonych w placówkach badawczych firm motoryzacyjnych, podzielono kierowców na dwie grupy. Do pierwszej zaliczono kierowców, którzy nie dociskają pedału hamulca z wystarczająco dużą siłą i przez to nie osiągają maksymalnej skuteczności hamowania. Do grupy drugiej zaliczono tych kierowców, którzy początkowo hamują „nieśmiało”, a gdy widzą, że sytuacja staje się dramatyczna, mocno dociskają pedał hamulca. Co ciekawe, w ten sam sposób reagują również posiadacze samochodów wyposażonych w układ ABS, zapobiegający blokowaniu kół podczas gwałtownego hamowania.
|
Inżynierowie opracowali więc system, który przejmuje kontrolę nad procesem awaryjnego hamowania i nazwali go Breake Assistant System, w skrócie BAS. Czujnik mierzy szybkość naciskania pedału hamulca przez kierowcę, rozpoznając, czy hamowanie jest awaryjne, czy też spokojne. Informacja o szybkości naciskania pedału hamulca przekazywana jest do mikroprocesora sterującego. Jeśli sytuacja uznana zostanie za dramatyczną, wówczas praca systemu wspomagania układu hamulcowego jest dodatkowo wzmacniana. Jest to realizowane przez dodatkowe napowietrzenie jednej z komór systemu wspomagania układu hamulcowego. System BAS zawsze połączony jest z układem ABS, bowiem w przeciwnym razie jego działanie doprowadzałoby do poślizgu kół jezdnych.
Ryszard Cydejko

































































