Jest to jedna z najwyższych stóp dywidendy na polskim rynku, a najwyższa wśród bankowych konkurentów. Trzy czwarte głosów na WZA ma główny zainteresowany całą operacją, strategiczny inwestor banku – Citigroup, dlatego też dzisiejsze walne zgromadzenie to formalność. Po tym jak Amerykanie weszli do spółki, prawie cały zysk jest przeznaczany na dywidendę. Wartość dywidend uzyskanych przez Citigroup z Handlowego po dzisiejszym uchwaleniu wypłaty z ubiegłorocznego zysku i ze zgromadzonych kapitałów wyniesie 1,9 mld zł.
Amerykanie przejmując BH w 2000 r. zapłacili 4,3 mld zł, do tego trzeba doliczyć wartość inwestycji w Polsce, gdyż w momencie fuzji z Handlowym spółka córka miała kapitały własne na poziomie miliarda złotych. W ubiegłym roku Citi „odzyskał” 1,4 mld zł dzięki sprzedaży obligacji zamiennych na akcje Handlowego.
Oprócz dywidend Amerykanie jeszcze otrzymują od Banku Handlowego wynagrodzenie za korzystanie z systemów informatycznych. W zeszłym roku wyniosło ono 1,2 mln USD. Osobno traktowane jest korzystanie przez BH z obsługi bankowości internetowej Citibanku, co dodatkowo dało 9 mln USD w ubiegłym roku. Natomiast polski bank otrzymuje wynagrodzenie od właściciela za obsługę transakcji należących do amerykańskiej grupy czterech banków działających poza Polską.
BH wypłatę tak dużej dywidendy tłumaczy chęcią obniżenia kapitału. Według ostatnio publikowanych danych, współczynnik wypłacalności wynosił niemal 22%, po wypłacie całej planowanej kwoty spadnie do ok. 18%. „Wysokie kapitały nie są nam potrzebne tak jak innym bankom, bo nie jesteśmy nastawieni na wzrost akcji kredytowej tak jak konkurenci. Przy wysokich funduszach trudno natomiast wykazać się dobrym zwrotem na kapitale” – powiedział Sławomir Sikora, prezes banku. Przy ubiegłorocznym poziomie zysków wskaźnik wzrostu na kapitale wzrósłby z 7% do nieco ponad 8% i nadal byłby jednym z najniższych wśród giełdowych banków.
Mało prawdopodobne by taką operacje przeprowadziły inne banki
Ł.Z.
























































