REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Benzyna najtańsza od 4 lat. Ale i tak doją nas przy dystrybutorach

Krzysztof Kolany2026-01-16 11:04główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-01-16 11:04

W wyniku kolejnych kosmetycznych obniżek na stacjach paliw benzyna Pb95 jest teraz najtańsza od lutego 2022 roku. W niczym nie zmienia to jednak faktu, że ceny przy dystrybutorach pozostają zdecydowanie zawyżone względem tego, co od kilku tygodni obserwujemy w rafineriach.

Benzyna najtańsza od 4 lat. Ale i tak doją nas przy dystrybutorach
Benzyna najtańsza od 4 lat. Ale i tak doją nas przy dystrybutorach
fot. Monika Dekrewicz / / Bankier.pl

„Horrendalne marże na paliwie. Tak stacje drenują kieszenie kierowców” – tak pisałem tydzień temu. „Paliwowy skandal. Benzyna i ON na stacjach znacznie droższe niż w rafinerii” – to już tytuł sprzed dwóch tygodni. Minął kolejny tydzień i niewiele się pod tym względem zmieniło.  Drobne i nadzwyczaj powolne obniżki średnich cen detalicznych wciąż nie odzwierciedlają tego, co od kilku tygodni dzieje się na rynku hurtowym, gdzie ceny są o ponad 40 gr/l niższe niż na stacjach.

W połowie stycznia 2026 roku benzyna Pb95 na polskich stacjach kosztowała średnio 5,67 zł/l i była tylko o 3 gr/l tańsza niż pod koniec roku – wynika z danych BM Reflex. To najniższa średnia cena detaliczna od lutego 2022 roku. Olej napędowy tankowano przeciętnie po 5,95 zł/l, a więc o 4 gr/l mniej niż tydzień temu. Średnia detaliczna cena autogazu obniżyła się o grosz na litrze, schodząc do 2,71 zł/l.

Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex

Wprawdzie był to już odpowiednio dziewiąty (w przypadku benzyny Pb95) oraz siódmy (w przypadku ON) tydzień spadku średnich detalicznych cen paliw w Polsce, to jednak wciąż pozostają one skandalicznie wysokie w relacji do tego, co od kilku tygodni obserwujemy w rafineriach. Taka sytuacja na polskim rynku utrzymuje się nieprzerwanie od początku grudnia, o czym trzy tygodnie, jak i cztery  i pięć tygodni temu.

O tym, jak operatorzy stacji zbudowali tłuste marże

16 stycznia Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 4256 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (akcyza, opłata paliwowa i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową)  daje ok. 5,23 zł/l. Przed Świętami benzyna w hurcie kosztowała nawet 5,13 zł/l, co było najniższą stawką od czerwca 2021 roku. O owym czasie litr Pb95 na polskich stacjach kosztował średnio 5,26 zł. A teraz jest o 40 groszy droższy.

W takim układzie implikowana marża detaliczna na sprzedaży benzyny wynosi średnio 44 gr/l. Przez poprzednie 5 tygodni marża ta przekraczała nawet 50 gr/l i była dwukrotnie wyższa od historycznej średniej. Teraz wciąż przewyższa ją o prawie 20 gr/l. Zatem teoretycznie litr „zielonej” powinien kosztować średnio jakieś 5,49 zł.

 Identyczna sytuacja od tygodni utrzymuje się  w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii wyceniany był na 4513 zł/m3, co po ovatowaniu daje 5,55 zł/l. Czyli o 40 gr/l mniej niż średnio w detalu. Tymczasem w przypadku ON przeciętna historyczna marża detaliczna wynosiła 21 gr/l. Obecna jest blisko dwukrotnie wyższa.

Giełdowa kontra pożre wysokie marże detalistów?

Niestety, w ostatnich dniach doszło do dynamicznego odbicia cen paliw na światowych giełdach. Galon benzyny na nowojorskiej giełdzie towarowej, który jeszcze kilka dni temu kosztował mniej niż 1,70 USD, dziś wyceniany jest na blisko 1,80 USD, a jeszcze w środę było to w porywach 1,84 USD. Z kolei cena oleju napędowego na londyńskiej ICE poszła w grę z 600 USD/t do 650 USD/t. Te ruchy widać już w cennikach krajowych rafinerii, gdzie przez ostatni tydzień benzyna podrożała o 5 gr/l, a ON o 12 gr/l. W rezultacie możliwy jest scenariusz, że marże detaliczne znormalizują się nie tyle dzięki spadkowi cen w detalu, co wzroście cen hurtowych.

Na koniec zwyczajowo dodajmy, że nienaturalnie podwyższone marże detaliczne to drobnostka w porównaniu z tym, co z kierowcami robi władza. Z każdego zakupionego litra benzyny bądź oleju napędowego ponad 50% trafia w ręce państwa. Bez haraczu na rzecz rządu moglibyśmy tankować benzynę Pb95 po ok. 2,50 zł/l, olej napędowy po ok. 2,70 zł/l, zaś autogaz mógłby kosztować ok. 1,70 zł/l. Różnica między stawkami na pylonach a powyższymi cenami trafia do aparatu skarbowego państwa. 

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (13)

dodaj komentarz
yaro800
Pan Kolany uczepił się, że to stacje mają mieć niskie marże, bo ..... No właśnie bo co? To jest normalny biznes i pracownikom trzeba zapłacić, energia super droga, a tankujących mniej. Poza tym nawet z takich drobiazgów - jest zima. Stacje kupują w hurcie paliwo w przeliczeniu na 15 stopni C, a sprzedają w zbiornikach o temperaturze Pan Kolany uczepił się, że to stacje mają mieć niskie marże, bo ..... No właśnie bo co? To jest normalny biznes i pracownikom trzeba zapłacić, energia super droga, a tankujących mniej. Poza tym nawet z takich drobiazgów - jest zima. Stacje kupują w hurcie paliwo w przeliczeniu na 15 stopni C, a sprzedają w zbiornikach o temperaturze 1-3 stopnie C. Paliwo się kurczy, a sprzedawne jest na litry. Ubytek na 1000 litrów, to ok. 10 litrów mniej, czyli powiedzmy 60 zł. To jest 6 gr. na litrze i o tą kwotę musi być drożej chociażby ze względu na temperatury. Orlen hurt szybko podnosi ceny, a obniża bardzo wolno. Mamy monopol, a poza tym masę podatków w paliwach. I tu trzeba szukać rozwiązań. Bo detalu jest potężna konkurencja, a w podatkach i hurcie monopol Skarbu Państwa.
wizytator
Panie Krzysztofie odpowiedź jest prosta. Mamy drogo, bo operatorzy wciąż czekają na potwierdzenie tryndu.
bha
Wszystko jest Niby już takie taniutkie na rynku? , inflacja bazowa Niby jest już też najniższa od 6 lat?, a w wielu portfelach i na kontach jakoś tych spadków cen dziwnie jak od dawna nie widać?, a wręcz przeciwnie Kasy coraz więcej ubywa???.
men24a
Gdyby doili nas przy dystrybutorach to rząd by się chwalił że Orlen ma 40 mld zysku jak za poprzedniej władzy gdy paliwo było po 8 zł
wizytator
Czapeczka widzę siedzi ciasno.
bankero
Niestety ale trzeba przyznać że Morawiecki doił ale jak wysokie ceny w stosunku do cen ropy na świecie się za długo utrzymywały i podnosił się wrzask to schodzili z cen na jakiś czas. Teraz Tusk ze swoim deficytem doi stale
kaczyslaw_
Ta wysoka marża jest po to, żeby tankujący Polacy mogli się cieszyć promocją 40 gr na 30 litrów paliwa. Powszechnie wiadomo, że Polacy kochają promocje, więc zamiast zrobić cenę regularną niższą lepiej rzucić ochłap w postaci promocji.
lebski_gosc
Zawsze dizel był tańszy bo to krew przemysłu,dali benzynę tańszą by ciemnota myślała że coś na tym zyskuję albo ktoś o niej myśli. W konsekwencji wszystkie dobra które kupuję ciemnota są droższe o tą różnice na dizlu. A teraz zagadka czy ciemnota coś na tym zyskała czy straciła więcej niż kilkukrotnie?
_jasko
"Zawsze dizel był tańszy"

Zawsze, czyli za śp. komuny, gdy samochodów osobowych z silnikiem diesla było jak na lekarstwo, a benzynowe ciężarówki nikogo nie dziwiły.

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki