REKLAMA

Cameron łaje strajkujących urzędników

2014-07-09 22:01
publikacja
2014-07-09 22:01
Cameron łaje strajkujących urzędników
Cameron łaje strajkujących urzędników

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron skrytykował w środę planowany na czwartek strajk pracowników sektora publicznego, którzy sprzeciwiają się zamrożeniem płac i cięciom budżetowym. Oświadczył, że "lepiej by było, gdyby ludzie przyszli do pracy".

"Nie uważam, że te strajki są uzasadnione. Moim zdaniem ludzie powinni pójść do pracy" - powiedział szef rządu w Izbie Gmin.

"Nadszedł czas, by spróbować ustalić progi (frekwencji) w głosowaniach związkowców nad strajkiem" - dodał. Przypomniał, że akcja protestacyjna związku zawodowego nauczycieli została przegłosowana przy zaledwie 27-procentowej frekwencji.

Cameron sprecyzował, że projekt ustawy w tej sprawie znajdzie się w programie jego partii przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r.

Oczekuje się, że w czwartkowym strajku wezmą udział pracownicy administracji lokalnej i rządowej, służby zdrowia, strażacy, nauczyciele, a także pracownicy londyńskiego metra. W akcji protestacyjnej może uczestniczyć ponad milion osób.

Przedsiębiorstwo transportowe Transport for London (TfL) zapewniło w komunikacie, że pasażerowie nie odczują skutków czwartkowego strajku.Brytyjski rząd w 2010 r. zamroził płace w sektorze publicznym, a od 2012 r. ograniczone są podwyżki do maksymalnie 1 proc.

Obecne przepisy strajkowe nie przewidują minimalnego odsetka głosujących w sprawie strajku. Wymagają, by głosowanie było tajne, odbywało się drogą pocztową i było nadzorowane przez niezależnego arbitra. Pracodawca musi być o głosowaniu uprzedzony na siedem dni z góry. Ten sam termin obowiązuje przy ustalaniu terminu strajku. Związek zawodowy musi określić charakter strajku (np. czy jest to strajk ciągły, czy też dotyczy jednej zmiany), a także przedstawić listę kategorii pracowników, którzy wezmą w nim udział.

Dodatkowym ograniczeniom proponowanym przez Camerona podlegałoby prawo do strajku pracowników sektora publicznego. Usługi uznane za społecznie istotne, np. publiczny transport, nie mogłyby być kompletnie sparaliżowane i musiałyby funkcjonować przynajmniej na minimalnym poziomie. Obecnie temu ograniczeniu podlega tylko policja i straż pożarna.

Związki zawodowe finansujące w sporej części opozycyjną Partię Pracy odrzucają twierdzenia, że brytyjskie ustawodawstwo strajkowe jest zbyt łagodne. Wskazują m.in. na to, że pracodawca może zaskarżyć decyzję o strajku do sądu, który może strajku zakazać. Uprawnienia do wstrzymania strajku ma też prokurator generalny.(PAP)

jhp/ asw/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Transport towarów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki