REKLAMA

Była hossa, są spadki. "Cała wstecz" na ukraińskich spółkach z GPW

Adam Torchała2021-04-20 09:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-04-20 09:00
Była hossa, są spadki. "Cała wstecz" na ukraińskich spółkach z GPW
Była hossa, są spadki. "Cała wstecz" na ukraińskich spółkach z GPW
fot. Kostiantyn Stupak / / Pexels

Widmo eskalacji rosyjsko-ukraińskiego konfliktu wystraszyło inwestorów zaangażowanych w akcje notowanych na GPW ukraińskich spółek. Wcześniej ich notowania szybowały w górę na fali rolniczej hossy, która zaczęła się jeszcze pod koniec ubiegłego roku.

Otwarcie nowego giełdowego tygodnia nie było szczególnie udane dla akcjonariuszy ukraińskich spółek notowanych na GPW. W poniedziałek w składzie indeksu WIG-Ukraine wszystkie 8 podmiotów świeciło się na czerwono i spadki te wcale nie były kosmetyczne. Najlepszy Milkiland stracił blisko 4 proc. Na Astarcie i KSG Agro spadki przekroczyły 10 proc. Posiadający 43-proc. udział w indeksie Kernel poszedł z kolei w dół o 5,7 proc. W sumie cały indeks stracił w poniedziałek 7,6 proc.

fot. / / Bankier.pl

Czerwień na wspomnianym indeksie przeważa zresztą nie tylko w poniedziałek. 16 lutego 2021 roku WIG-Ukraine wyznaczył swoje 3,5-letnie maksima na poziomie 622 pkt., obecnie notowany jest blisko przy poziomie 500 pkt. W dwa miesiące indeks stracił blisko 20 proc.

Do lutego było pięknie

Oczywiście nie sposób nie wspomnieć, że obecne spadki poprzedziła gwałtowna hossa. Ten sam indeks jeszcze w październiku 2020 roku notowany był w okolicach 330 pkt., w krótkim czasie urósł zatem blisko dwukrotnie i nawet po wspomnianej korekcie wciąż notowany jest bardzo wysoko biorąc pod uwagę 3-letnią średnią.

Hossa ta napędzana była wzrostem cen płodów rolnych. Szerzej jej meandry i przyczyny opisywaliśmy pod koniec ubiegłego roku. Na przełomie lutego i marca hossa na płodach rolnych wyhamowała, choć obecnie po korekcie znów zaczyna przeważać trend wzrostowy. Niemniej ostudzenie optymizmu na tych rynkach oraz wcześniejsze gwałtowne wzrosty najprawdopodobniej stanowiły istotny element podkopujący notowania WIG-Ukraine.

Rosnąca agresja Rosjan

Jeżeli mówimy jednak o ukraińskich spółkach, trzeba mieć także w głowie sytuację polityczną. A na tym polu robi się coraz goręcej. Wprawdzie konflikt związany z agresją rosyjską na ukraińskie ziemie trwa w zasadzie bez przerwy, to jednak z różną intensywnością. Lipcowe zawieszenie broni wniosło nieco uspokojenia, teraz jednak znów eskalacja wisi w powietrzu

Bezpośrednie skutki zaostrzenia się konfliktu dla spółek ciężko przewidzieć, póki co bowiem nie wiadomo, jak silna będzie eskalacja. Warto pamiętać, że przykładowo Astarta i Kernel - dwaj kluczowi gracze w indeksie - działają przede wszystkim w centralnej Ukrainie, a najdalej wysunięte inwestycje na wschód sięgają co najwyżej regionu charkowskiego.

Sama wojna trwa od 7 lat i spółki już nieco do tego przywykły. Przykładowo najmocniej bezpośrednio dotknięty efektami działań z 2014 roku Coal Energy z powodu przebiegu linii frontu zdecydował się na sprzedaż części aktywów i restrukturyzację. Na wschodnią część biznesu odpisy już dawno poczynił m.in. Agroton, a inne duże spółki rolnicze przebudowały swoje szlaki eksportowe. Rozkwit przeżywają głównie zachodnie porty między Dnieprem, a Dniestrem, wschodnie straciły swą pozycję. A przypomnijmy, że w 2019 roku aż 41 proc. przeładunku towarów w ukraińskich portach dotyczyło właśnie branży rolno-spożywczej. To o tyle istotne, że w ubiegłym tygodniu Rosja mocno utrudniła poruszanie się ukraińskich statków na swoich wodach terytorialnych i w okolicach Krymu, a przecież statki ze wschodnich portów, by wypłynąć na szersze wody, muszą te obszary właśnie pokonać.

Mocne nastawienie na eksport niesie za sobą także inne konsekwencje. W 2014 roku nastąpiło gwałtowne osłabienie hrywny. Obecnie na parze z dolarem pozostaje ona bliska najniższych poziomów od stabilizacji kursu po wspomnianym gwałtownym osłabieniu. Tymczasem słaba waluta wspiera eksporterów i było to widać na GPW już po 2014 roku, gdy ukraińskie spółki (przynajmniej te, które nie "zostawiły" licznych aktywów za linią frontu) bessę dość szybko zamieniły na hossę.

Niemniej inwestowanie w akcje spółek w kraju, w którym toczy się wojna to ogromne ryzyko. I to niezależnie, czy wojna dotyka spółki bezpośrednio, czy nie, jej efektem jest bowiem postępująca destabilizacja sytuacji, która może nawet osiągnąć wymiar ogólnonarodowy. Dodatkowo z Doniecka do Charkowa, czy Dniepropietrowska wcale nie jest daleko, część działalności notowanych na warszawskiej GPW ukraińskich spółek jest więc prowadzona w niedużej odległości od linii frontu. Dodatkowo miasta te obejmuje tzw. idea Noworosji, dotyczy to także Odessy. I najprawdopodobniej te obawy widać w ostatnich działaniach inwestorów - słyszę wojna, uciekam z kapitałem.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (11)

dodaj komentarz
lexxuss
Z drugiej strony to wyśmienita okazja do dobrania spółek ukraińskich w szczególności takich jak np. Astarta, która pokazała duże zyski za rok 2020, a następne kwartały tej firmy zapowiadają się jeszcze lepiej. Spółka rozpoczęła wypłatę dywidendy. Kernel też ok. Ryzyko wojny jest bardzo małe, z drugiej strony,Z drugiej strony to wyśmienita okazja do dobrania spółek ukraińskich w szczególności takich jak np. Astarta, która pokazała duże zyski za rok 2020, a następne kwartały tej firmy zapowiadają się jeszcze lepiej. Spółka rozpoczęła wypłatę dywidendy. Kernel też ok. Ryzyko wojny jest bardzo małe, z drugiej strony, kto nie ryzykuje...Dla mnie to promocja-dobieram :)
borat123
Ale cienko naganiasz :) od razu widać że zostałęś z drogo zakupionymi akcjami :)
vitoldoroj
Dzien dobry p. Adamie, czekalem na ten artykul...milego dnia.
lorelie
bidet i jego synek szykują nam wojenkę na Ukrainie.
borat123
A czasem nie chodziło ci o Towarzysza Władimira Władimirowicza ?
jes odpowiada borat123
Typowa rusko-pisowska strategia. Dobrze, że nie napisał jeszcze o Tusku.
lorelie
rosnąca agresją ruskich jest gromadzenie wojsk na swoim terenie:) a co jest agresją Izraela i USA? ataki na kraje leżące po kilja tyś km od Ich granic, oczywiście w samoobronie :)
jes
Za to "ruskich" towarzyszu twój oficer prowadzący może dać ci karę.
pdox
Jest też inne podejście, które promował kiedyś taki jeden, co się trochę znał i ono brzmi "kupuj, kiedy leje się krew".
witcher777
Pytanie tylko, ile tej krwi się jeszcze poleje i czy ta promocja nie będzie większa :).

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki