REKLAMA

Branży budowlanej grozi zapaść

2012-07-03 19:06
publikacja
2012-07-03 19:06

Zamiast wzmocnienie sektora budownictwa dzięki inwestycjom związanym z Euro 2012, pojawiło się ryzyko upadłości wielu firm, zapaści branży i utraty nawet 150 tys. miejsc pracy w tym sektorze - alarmują przedstawiciele Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB) Marek Michałowski w informacji prasowej przekazanej we wtorek zwrócił uwagę na szereg niekorzystnych procesów, które mogą doprowadzić do dramatycznej sytuacji w polskim budownictwie. Chodzi o groźbę upadłości wielu firm i zwalnianie pracowników na dużą skalę.

Zdaniem członków PZPB, najważniejsze problemy, z którymi boryka się ta branża, to przede wszystkim rosnące straty ponoszone przez firmy budowlane na realizowanych kontraktach infrastrukturalnych. Podkreślili, że wynikają one głównie ze wzrostu cen materiałów, m.in. asfaltu i kruszywa. Sytuację wykonawców dodatkowo pogarsza brak możliwości indeksacji ceny kontraktowej, a także częste odmowy rozliczania prac dodatkowych czy zamiennych.

Istotnym czynnikiem dramatycznie pogarszającym sytuację budownictwa są narastające należności, które powodują ogromne zatory płatnicze, co w konsekwencji niejednokrotnie prowadzi do upadłości generalnych wykonawców i podwykonawców - dodano w komunikacie.

Według przedstawicieli branży, aby uzdrowić sytuację, konieczne jest odejście od stosowania w przetargach najniższej ceny jako jedynego kryterium, na rzecz przetargu dwustopniowego. Pierwszym etapem - ich zdaniem - powinna być prekwalifikacja firm. "Wtedy inwestor wybiera kilku wykonawców, oceniając ich kompetencje, potencjał i zaplecze finansowe" - stwierdził Michałowski.

Dodał, że taki system gwarantuje, iż do złożenia oferty dopuszczane są tylko te firmy, które są przygotowane technicznie, kompetencyjnie i finansowo do uczestniczenia w tak dużych projektach. Tymczasem w Polsce w dużych przetargach infrastrukturalnych startowały firmy "egzotyczne, niedoświadczone, nie mające ani kompetencji, ani zaplecza finansowego, aby sobie poradzić" - podkreślił.

Przewodniczący Rady PZPB Piotr Kledzik podkreślił, że konieczne jest wdrożenie w Polsce, podobnie jak we wszystkich krajach unijnych, ustalonego, jednolitego dla danego kraju wzorca kontraktu, zawieranego pomiędzy publicznym inwestorem zamawiającym a wykonawcą.

PZPB to ogólnopolska organizacja zrzeszająca ponad 100 największych firm z branży budowlanej, czyli ok. 70 proc. potencjału budowlanego rynku krajowego. Związek reprezentuje zarówno interesy największych firm budowlanych działających na krajowym rynku budowlanym, jak też firm małych i średnich.(PAP)

ska/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Mirta
Budownictwo i rolnictwo to główna siła napędowa rozwoju gospodarczego bo z nim jest związane funkcjonowanie masy zakładów produkcyjnych.Samo budownictwo zatrudnia rzesze robotników.Dzis jeśli rzad nic nie zrobi i to pilnie w tym kierunku aby wspomóc ten sektor to już za rok zamiast wzrostu gospodarczego mozemy mieć spadek produkcji Budownictwo i rolnictwo to główna siła napędowa rozwoju gospodarczego bo z nim jest związane funkcjonowanie masy zakładów produkcyjnych.Samo budownictwo zatrudnia rzesze robotników.Dzis jeśli rzad nic nie zrobi i to pilnie w tym kierunku aby wspomóc ten sektor to już za rok zamiast wzrostu gospodarczego mozemy mieć spadek produkcji i to znaczny ,wzrost bezrobocia i zrujnowany wizerunek na rynkach finansowych.Władze Polski powinny byc tego swiadome.
~spoko
Skończyły się kontrakty na budowę dróg a problem budownictwa leży gdzie indziej. Drogi to wąska branża - asfalt, kruszywo i spychacze. Budownictwo mieszkaniowe i jego finansowanie to jest problem. Krach w mieszkaniówce jest spowodowany ograniczeniem kredytowania tych inwestycji i jest potęgowany poprzez odbieranie mieszkań osobom Skończyły się kontrakty na budowę dróg a problem budownictwa leży gdzie indziej. Drogi to wąska branża - asfalt, kruszywo i spychacze. Budownictwo mieszkaniowe i jego finansowanie to jest problem. Krach w mieszkaniówce jest spowodowany ograniczeniem kredytowania tych inwestycji i jest potęgowany poprzez odbieranie mieszkań osobom z zagrożonym kredytem. W tym roku to już 147 000 mieszkań rzuconych na rynek przez komorników. Od takiego postępowania upadło kilka banków w USA, a za nimi cała branża budowlana, czyli meblarstwo, instalatorstwo elektryczne, gazowe i hydrauliczne, cementownie i cegielnie, producenci blacho dachówki i stali konstrukcyjnej, stolarnie i materiały tekstylne, itd i itp.
~nnn
nie zapominaj o 2 milionach ludzi którzy wyjechali z Polski i już nie potrzebują mieszkań, a wręcz przeciwnie ci którzy mieli mieszkanie chcą się pozbyć straszeni podatkiem katastralnym. Poza tym umiera więcej ludzi niż się rodzi co powoduje że zapotrzebowanie na mieszkania spada. Prawdziwy krach w budowlance dopiero przed nami, nie zapominaj o 2 milionach ludzi którzy wyjechali z Polski i już nie potrzebują mieszkań, a wręcz przeciwnie ci którzy mieli mieszkanie chcą się pozbyć straszeni podatkiem katastralnym. Poza tym umiera więcej ludzi niż się rodzi co powoduje że zapotrzebowanie na mieszkania spada. Prawdziwy krach w budowlance dopiero przed nami, no chyba że się zmieni władza bo ta ewidentnie chce doprowadzić do likwidacji kraju
~wyborca
PBG, Budimex czy Polimex to nie są firmy egzotyczne i nigdy nie były.

Powiązane: Budownictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki