Wbrew oczekiwaniom uczestników rynku Bank Centralny Republiki Turcji (TCMB) nie zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych. Taka decyzja wywołała potężne osłabienie liry względem dolara.


„Komitet Polityki Monetarnej zdecydował się utrzymać główną stopę procentową (tygodniową stopę aukcji repo) bez zmian na poziomie 17,75%” – czytamy w komunikacie TCMB.
To spore zaskoczenie, ponieważ rynek oczekiwał solidnej podwyżki o przynajmniej sto punktów bazowych. W ankiecie agencji Reutera 15 z 16 ekonomistów oczekiwało podniesienia ceny pieniądza o 100-125 pb.
Na poprzednim posiedzeniu – 7 czerwca – TCMB zdecydował się na gwałtowną podwyżkę stóp procentowych aż o 125 pb., podnosząc stawkę referencyjną z 16,50% do 17,75%. Od kwietnia cena pieniądza w Turcji wzrosła o 500 pb., co jednak nie zatrzymało ani osłabienia liry, ani inflacji CPI.
Rynek walutowy ostro zareagował na brak oczekiwanego zaostrzenia polityki monetarnej w Turcji. O 13:09 kurs dolara wzrósł do 4,89 liry. Przed publikacją komunikatu TCMB dolar kosztował ok. 4,75 TRY.
Według tureckich władz monetarnych najnowsze dane świadczą o „znaczącym trendzie” równoważenia gospodarki i że głównym czynnikiem napędzającym inflację są „zmienne” ceny żywności. Oficjalna inflacja CPI w Turcji wyniosła w czerwcu 15,39%, osiągając poziom niewidziany od blisko 15 lat.
W Turcji od wiosny trwa kryzys walutowy. Od początku roku lira straciła do dolara ponad 22%, po drodze zaliczając historyczne rekordy słabości. Z kraju odpływa zagraniczny kapitał zaniepokojony nierównowagą makroekonomiczną objawiającą się galopującą inflacją oraz szybko rosnącym deficytem na rachunku obrotów bieżących skutkującym coraz większym zadłużeniem zagranicznym.
Równocześnie obawy budzi wiarygodność tureckiej polityki monetarnej. Po czerwcowych wyborach prezydent Erdogan uzyskał praktycznie „sułtańską” władzę, w tym również kontrolę nad bankiem centralnym. Recep Erdogan słynie ze swej wrogości do wysokich stóp procentowych, zupełnie irracjonalnie uważając je za przyczynę (a nie skutek) wysokiej inflacji.
Krzysztof Kolany































































