Brak pensji - co będzie grozić pracodawcy?

Związki zawodowe postulują, by pracodawców, którzy nie wypłacają pensji swoim pracownikom, karać dodatkowo poprzez np. ograniczenie im dostępu do przetargów publicznych. Zdaniem Pracodawców RP, to nie jest sposób na zmuszenie nierzetelnych pracodawców do regularnego wypłacania wynagrodzeń.

Niewypłacanie pensji na czas jest zmorą pracowników. Jednak nie oznacza to, że pracodawca jest bezkarny. Pracownik powinien sprawę zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy, która w toku kontroli może nałożyć na pracodawcę odpowiednie sankcję:

  • mandat od 1 do 2 tys. zł za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, przy ponownym wykroczeniu do 5 tysięcy zł,

     

  • jeżeli pracodawca dalej uchyla się od płacenia wynagrodzenia, inspektor pracy zgłasza sprawę do sądu, który może nałożyć na pracodawcę grzywnę do 30 tysięcy złotych.


Niestety, chociaż kary przewidziane dla nierzetelnych pracodawców są dotkliwe, w dalszym ciągu niewypłacanie pensji w terminie jest nagminne np. w pierwszej połowie 2010 roku Okręgowa Inspekcja Pracy na Mazowszu zanotowała 1830 skarg związanych z nieprawidłowościami w regulowaniu zobowiązań wobec pracowników. Ogólnie w zeszłym roku w całej Polsce pensji nie otrzymało 72 tys. osób, a suma zaległych wypłat przekroczyła 144 mln zł.

Mandaty nie działają


Zdaniem związków zawodowych kary nie są wystarczająco dotkliwe. W związku z tym proponują, by ograniczyć dostęp „spóźnialskich” pracodawców do udziału w przetargach publicznych oraz wprowadzić ewidencję pracodawców niewypłacających wynagrodzeń. Zdaniem Pracodawców RP, takie zmiany nie są sposobem na regulowanie pensji w terminie. Penalizacja prawa pracy nie przyniesie żadnych rezultatów – to tylko „odwet”, który nie wpłynie na wypłatę zaległych wynagrodzeń.


Niemniej trafionym pomysłem wydaje się uproszczenie procedury ubiegania się o pomoc z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Jeżeli pracownik nawet w wyniku nałożonych kar na pracodawcę, dalej nie otrzymałby zaległego wynagrodzenia, automatycznie bez zbędnych procedur wypłacono by mu je z FGŚP. Wówczas, pracodawca stałby się dłużnikiem Funduszu, a jak powszechnie wiadomo – instytucje państwowe są bardzo skuteczne w egzekwowaniu należnych im długów.

Ponadto związki uważają, że pracodawcy często manipulują środkami przeznaczonymi na wynagrodzenia, traktując je jako „najtańszy kredyt na rynku”. W związku z tym, proponują, by pracodawcy płacili odsetki za zwłokę przy wypłacie pensji. Wówczas „manipulacja” stałaby się dla nich nieopłacalna.

Z drugiej strony „nierzetelność” pracodawców, często wynika ze złej sytuacji finansowej przedsiębiorstwa. Zatem, należy rozróżnić w karaniu tych przedsiębiorców, którzy mają przejściowe problemy od tych, którzy notorycznie łamią prawa pracowników. Niestety, propozycje związków tego nie uwzględniają.

Uczciwość jest najważniejsza


Niewypłacenie pensji w terminie to jedna z najgorszych rzeczy, jaką pracodawca może zrobić pracownikowi. Większość szanujących się firm robi wszystko, by nawet pomimo kłopotów finansowych w pierwszej kolejności zabezpieczyć środki na pensje dla pracowników. Jeżeli nie jest to możliwe, kierownictwo powinno powiadomić załogę o trudnościach, tak by ci mogli się ewentualnie zabezpieczyć. Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy pracownicy nie mając świadomości o problemach finansowych przedsiębiorstwa, w dniu wypłaty dowiadują się, że kłopoty firmy są bardziej ich problemami, niż kiedykolwiek przedtem.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl

 

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne