Bojkoty w branży gier. Czego lepiej nie robić graczom?

Koniec roku przyniósł kilka rozczarowań w świecie gier. Odbiło się to nie tylko na samych graczach, ale i producentach. Deweloperzy i wydawcy coraz boleśniej przekonują się o tym, że za błędy trzeba płacić, bo nawet nostalgia nie uratuje niedopracowanego produktu.

„God of War”, „Spider-Man”, „Red Dead Redemption 2” – w tym roku nie brakowało głośnych premier gier, które podbijały listy sprzedaży. Tak jak występuje lista chwały, tak i zawsze znajdą się przedstawiciele do sporządzenia zestawienia drugiej strony – listy wstydu.

(Materiały dla mediów)

„Fallout 76” i szybka ewaluacja oczekiwań (zarówno graczy, jak i wydawcy)

„Fallout 76” – mmo osadzone w legendarnym świecie postapokaliptycznej Ameryki budziło mieszane uczucia już od pierwszych recenzenckich gameplayów. Ciągłe błędy, crashe i liczne dowody na niedopracowanie produkcji sprawiło, że nikt nie spodziewał się dobrych recenzji.

W dniu premiery gra otrzymała łatkę ważącą więcej niż sama gra, ale to i tak nie załatwiło sprawy. Bethesda, która zajęła się wydawnictwem nowej gry z serii „Fallout” musiała interweniować, żeby łagodzić zdenerwowanych graczy. Pewnie ci, którzy kupili grę przedpremierowo i w dniu samej premiery nie poczuli się lepiej, kiedy już po tygodniu cena gry spadła o blisko 100 zł. Teraz kopię tytułu w wersji elektronicznej można już nabyć za niecałe 50 zł – ze 170 zł, które kosztowała na premierę.

(Materiały dla mediów)

Firmie nie pomogła afera z wydaniami kolekcjonerskimi – influencerzy otrzymali pełne zapowiadane zestawy z płóciennymi torbami. Do samych graczy trafiły jednak nylonowe worki, które nijak miały się do zapowiadanego zestawu. Przy cenie zaczynającej się od 800 zł takie zagranie robi już jednak różnice.

Ostatecznie gra w licznych memach została uznana (z racji premiery niedługo przed Bożym Narodzeniem) najgorszym prezentem pod choinkę.

„PlayStation Classic” w technologicznym cieniu

Na dość szybką przecenę zdecydowało się również Sony w przypadku wydanego na początku grudnia „PlayStation Classic” – konsoli wpisującej się w trend retro-mini konsol. Po gigantycznym miniaturowych sprzętów NES mini i SNES mini od Nintendo, Sony postanowiło ugrać na retro trendzie i pod swoim brandem. Wszystko miało pójść dobrze – pomniejszona wersja pierwszej konsoli PlayStation, co prawda z padami bez dualshocków, ale to można było wybaczyć i 20 gorącymi grami wgranymi w pamięć urządzenia. Ostatecznie dobór gier nieco rozczarował, ale na liście wciąż można było znaleźć perełki piątej generacji konsol pokroju „Tekkena 3”, „Final Fantasy VII” czy „Oddworld: Abe’s Oddysee”.

(Materiały dla mediów)

Pierwsze recenzje szybko zrewidowały początkową ekscytację. Sprzęt nie do końca dobrze radził sobie z emulacją pierwszej konsoli Sony. Szybko też go zhakowano ujawniając, że urządzenie działa na bazie darmowego software’u dostępnego w sieci. I to wszystko za ok. 400 zł. W sieci pojawiły się nawet filmy, że z emulacją gier na PSX-a lepiej radzi sobie chociażby SNES mini – retro konsola reprezentująca 16-bitową generację (PSX był 32-bitowy).

Tuż przed świętami rynek zrewidował cennik konsoli i miniaturowy „szarak” został niemal wszędzie przeceniony do ok. 270 zł.

Mobilne „Diablo” ogłoszone w gronie pececiarzy

Takiej reakcji ze strony graczy chyba nikt się nie spodziewał – a już na pewno nie samo Activision Blizzard, kiedy na tegorocznym BlizzConie zapowiedział „Diablo Immortal” – grę, z bijącej rekordy sprzedaży serii, przeznaczoną na smartfony. Rozgoryczeniu społeczności dano upust już tuż po samym ogłoszeniu – wśród pytań z hali pełnej fanów padło: „czy to jakiś żart primaaprilisowy?”. Nie pomógł tupet przedstawicieli, którzy w zdenerwowaniu zapytali „a nie macie smartfonów?”.

Na prawdziwą lawinę nie trzeba było długo czekać. Puste kolejki do stanowisk prezentujących rozgrywkę na samym wydarzeniu, miażdżąca przewaga negatywnych reakcji pod oficjalnym trailerem gry na koncie Blizzarda w serwisie YouTube i na koniec liczne wątki w mediach i na forach społecznościowych. PR-owo Blizzard również utonął. Kiedy liczba „łapek w dół” zaczęła być kilkadziesiąt razy większa od „łapek w górę”, przedstawiciele „Zamieci” zaczęli kasować niewygodne komentarze i reakcje (i to kilkukrotnie). To tylko dolało oliwy do ognia. Listing komentarzy pod filmem z rozgrywki został zalany hasłami „Hej Blizzard, to też usuń” w językach z całego świata.

(fot. Blizzard / )

I choć nie dobiło się to na sprzedaży gry – bo gracze nie mieli jeszcze na to szansy, tytuł ma się dopiero pojawić – to spółka mocno odczuła to na kapitalizacji rynkowej. Niefortunna decyzja biznesowo-marketingowa zachwiała ceną walorów Activision Blizzard na amerykańskiej giełdzie. W ciągu zaledwie tygodnia stawka za jedną akcję spadła o 20 proc., a kapitalizacja rynkowa skurczyła się o 10 mld dol. amerykańskich.

Teraz jest jeszcze gorzej. Tuż przed prezentacją „Diablo Immortal” za akcję Blizzarda płacono 68,99 dol. Dziś to 46,80 dol. czyli o 1/3 mniej.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 13 januszbizensu

Akurat co do intelektu to są setki badań w temacie potwierdzających jak gry komputerowe poprawiają IQ, czas reakcji, rozpoznawanie obieków/informacji i setkich innych zdolności poznawczych.

! Odpowiedz
14 6 open_mind

Możesz podać jakieś autoryzowane źródła tych setek ? Setki ale w twojej głowie a jeszcze jak dodamy do tego te wypite, Nie pocieszaj się szczelanki to zamulanie umysłu.

! Odpowiedz
14 3 open_mind odpowiada open_mind

Inaczej mówiąc gry na przyciski to rozrywka dla inteligentnie inaczej !

! Odpowiedz
2 7 januszbizensu odpowiada open_mind

Wyszukiwarka + VIDEO GAMES AND COGNITIVE ABILITIES.

! Odpowiedz
3 10 januszbizensu odpowiada open_mind

Może po prostu grałeś tylko w gry dla dzieci na komórki i stąd masz te poglądy.

! Odpowiedz
11 3 open_mind odpowiada januszbizensu

Uważaj abyś się nie rozwiną za bardzo , bo te strony to po prostu Fake News, i propaganda opłacona przez producentów tego badziewia umysłowego.

! Odpowiedz
0 5 jes odpowiada open_mind

Akurat janusz ma rację. Potwierdzone w przypadku wielu gier jak Portal itp.
A że dla Ciebie są to tytułu za trudne to nie powinieneś wyzywać innych od głupców. Tylko inteligentny inaczej mógł powpisywać to co ty wpisałeś. Zmień nick na samo open lub close.

! Odpowiedz
36 8 open_mind

Ta branża gier to kompletnie rozmiękcza umysły i jest jak alkohol albo inne używki dla umysłu, Nie przynosi nam żadnych korzyści poza bezproduktywnym marnowaniem czasu, kasy i erozji intelektu oraz odciąga nas od istotnych zagadnień życiowych. Ja Polecam szachy super inteligentna gra planszowa z tradycjami. Zainstaluj na mobilnym urządzeniu Link https://www.chess.com/pl

O, jakaż to chwała być królem nie z tytułu dziedzictwa tronu
i nie z przypadku elekcji, lecz z mocy swego rozumu ...


Szachy to jest super sprawa
Lepsza niż badziewi-owa zabawa.
Gdy masz dołek lub zły dzień
rozłóż szachy- odpręż się!
Nic tak inteligencji twej nie rozbuja
jak zamatowanie króla.
Będą cieszyć cię wyniki
Głowa myśli mózg rozwija
tak to jest w szachach siła.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
17 5 open_mind

Link do 10 najlepszych rozgrywek roku 2018 na chess.com
https://www.chess.com/article/view/the-10-best-chess-games-of-2018
I z czym wy czerwoni klika-cze się wypinacie, możecie tylko pozazdrościć że elita umyslowa gra w inteligentne gry !?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.